Szukaj
Konto

Koszmarny wypadek słynnej alpejki podczas przejazdu. Przerwano zawody

08.02.2026 12:19
Lindsey Vonn
Źródło: PAP/EPA/JEAN-CHRISTOPHE BOTT
Komentarzy: 0
Miał to być symbol powrotu i sportowej determinacji. Olimpijski start Lindsey Vonn zakończył się jednak dramatem, który wstrząsnął kibicami zgromadzonymi pod trasą zjazdu.
Co musisz wiedzieć
  • Vonn zdecydowała się na start mimo zerwanego więzadła
  • Upadek nastąpił po kilkunastu sekundach jazdy
  • Zawody przerwano po jej dramatycznym wypadku

 

Heroiczna decyzja o starcie

Zjazd kobiet na igrzyskach olimpijskich 2026 wzbudzał ogromne emocje jeszcze przed pierwszym przejazdem. Wszystko za sprawą Lindsey Vonn, która mimo poważnej kontuzji kolana postanowiła wystartować w olimpijskiej rywalizacji.

Mistrzyni olimpijska z 2010 roku doznała urazu 30 stycznia podczas zawodów w Crans-Montanie, gdy wypadła z trasy i uderzyła w siatki zabezpieczające. Kilka dni później okazało się, że zerwała więzadło krzyżowe przednie w lewym kolanie.

Walka z czasem i bólem

Tuż przed igrzyskami sztab Amerykanki intensywnie pracował nad jej powrotem na stok. Dwójka fizjoterapeutów oraz trener fitness robiła wszystko, by przygotować ją do niedzielnego zjazdu w Cortinie d'Ampezzo.

Warto przypomnieć, że w 2024 roku Vonn przeszła częściową wymianę stawu kolanowego z użyciem tytanowych elementów. Do profesjonalnej rywalizacji wróciła po niemal sześciu latach przerwy.

We wtorek 3 lutego narciarka potwierdziła, że mimo kontuzji weźmie udział w olimpijskim starcie. Kibice odetchnęli, gdy bez problemów ukończyła piątkowy trening, uzyskując czas 1:40.33 i nie zgłaszając bólu kolana.

Rywalizacja na stoku

Niedzielny zjazd rozpoczął się spokojnie. Szwajcarka Malorie Blanc uzyskała czas 1:38.77, który szybko poprawiła Austriaczka Ariane Raedler, osiągając 1:37.20.

Na trasie pojawiła się także Federica Brignone. Włoszka zaliczyła solidny przejazd, jednak wynik 1:37.29 nie dawał szans na medal. Chwilę później zachwyciła Amerykanka Breezy Johnson, która dzięki znakomitej końcówce uzyskała czas 1:36.10.

Blisko była Niemka Emma Aicher, która przegrała z Johnson zaledwie o 0,04 sekundy, kończąc z wynikiem 1:36.14.

Koszmarny upadek Lindsey Vonn

Największe emocje towarzyszyły startowi Lindsey Vonn, która ruszyła z numerem 12. Początek przejazdu zapowiadał się obiecująco, jednak po kilkunastu sekundach Amerykanka zahaczyła o bramkę i wypadła z trasy, koziołkując w dół stoku.

Legenda narciarstwa leżała na śniegu, krzycząc z bólu. Drastyczne sceny i cierpienie utytułowanej zawodniczki wstrząsnęły kibicami oraz innymi uczestnikami zawodów.

Transport do szpitala i przerwane zawody

Po wypadku Lindsey Vonn została przetransportowana do szpitala helikopterem. Organizatorzy zdecydowali o przerwaniu rywalizacji. Wznowienie zawodów ma nastąpić po ustabilizowaniu sytuacji.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 08.02.2026 12:19
Źródło: polsatnews