Koniec z tzw. pseudohodowlami psów? Komitet społeczny składa petycję do premiera

Zdaniem autora projektu, Tadeusza Wypycha obecne prawo jest niespójne i pełne luk - dlatego na bezdomności zwierząt można w Polsce zarabiać. Mimo kolejnych nowelizacji obecnego prawa liczba bezdomnych zwierząt nie maleje, a koszty ich wyłapywania i często fikcyjnej opieki ponoszone przez gminy, z roku na rok rosną. Projekt postuluje wprowadzenie zupełnie nowych rozwiązań prawnych, które umożliwią zlikwidowanie problemu bezdomności zwierząt.
Centralnym zagadnieniem jakości obecnego prawa jest nieokreślony status prawny zwierzęcia bezdomnego
- zwraca uwagę komitet społeczny.
Wedle ustawy o ochronie zwierząt ma ono być przedmiotem publicznej opieki, zaś wedle innych ustaw nie posiada nawet statusu rzeczy - jest odpadem podlegającym usuwaniu. Zgodnie z obecnymi przepisami gminy są odpowiedzialne tylko za eliminowanie ze swojego terenu bezdomnych zwierząt i umieszczenie ich w schroniskach, często setki kilometrów od miejsca znalezienia.
Tuż za bramą schroniska nadzór i wpływ gminy na los zwierzęcia się kończy, pomimo że opłacany jest z publicznych pieniędzy
- czytamy.
Proponowane zmiany mają doprowadzić do tego, by gminy miały obowiązek odpowiedzialnie i kompleksowo zajmować się bezdomnymi zwierzętami na swoim terenie tworząc domy tymczasowe, lokalne miejsca opieki zbiorowej, spełniając przy tym ustalone standardy sprawowania pieczy, takie jak np. wymóg sterylizacji i znakowania zwierząt.
Ponadto projekt przewiduje ograniczanie nadpodaży zwierząt domowych poprzez uregulowanie funkcjonowania hodowli i likwidację tzw. pseudohodowli.
Absurd polega na tym, że z punktu widzenia ustawy o ochronie zwierząt i statutów organizacji hodowców są oni hobbystami, a nie przedsiębiorcami. Z punktu widzenia przepisów podatkowych - produkują, ale jest to produkcja rolna, praktycznie nieopodatkowana. Projekt zakłada, że hodowle powinny stanowić regulowaną działalność gospodarczą, a hodowcy powinni płacić podatki, jak każdy przedsiębiorca. Doprowadzi to do podniesienia cen i zmniejszenia popytu na zwierzęta specjalnie hodowane na sprzedaż. Będzie to też przychód dla budżetu państwa pozwalający sfinansować skuteczny nadzór rządowy nad postępowaniem gmin
- zapewnia Tadeusz Wypych.
Źródło: materiały prasowe
kpa

Komentarze
Karuzela z Blogerami. Jakub Zgierski („Młot na marksizm”): Sądy biorą się za pseudoekologów

Nowy pomysł PiS. Ważna informacja dla posiadaczy psów
Zwłoki mężczyzny w zbożu. Radio ZET: To nie psy przyczyniły się do jego śmierci
"Dziś zjedliśmy Yorkshire teriera". Rosyjscy żołnierze z głodu mieli zacząć jeść psy
Wyrok za znęcanie się nad psem. Skazanym były senator



