Szukaj
Konto

Koniec anarchii w togach? Ustawa, która mogłaby zamknąć spór o status sędziów

19.02.2026 22:20
Karol Nawrocki na obchodach Święta Niepodległości 11.11.25
Źródło: Prezydent.pl/ Mikołaj Bujak
Komentarzy: 0
Dziś Prezydent RP złożył projekt ustawy o przywróceniu prawa do sądu oraz rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki. Sam tytuł brzmi koncyliacyjnie.
Co musisz wiedzieć
  • Prezydent Karol Nawrocki złożył projekt ustawy, która ma zakończyć spór o status sędziów powołanych w latach 2018-2026 i ograniczyć możliwość podważania wyroków ze względu na sposób nominacji.
  • Projekt zakłada zakaz badania skuteczności uchwał Krajowa Rada Sądownictwa z tego okresu oraz wprowadza sankcje - w tym możliwość wygaśnięcia urzędu - wobec sędziów odmawiających orzekania z powodu statusu innego sędziego.
  • Ustawa przewiduje także podwyższenie minimalnych rekompensat za przewlekłość postępowań i wzmocnienie roli prezydenta w procedurze obsadzania wakatów sędziowskich.

 

To próba przecięcia jednego z najbardziej wyniszczających sporów ustrojowych ostatnich lat: kwestionowania statusu sędziów i podważania wyroków z powodu sposobu ich powołania. Prezydent mówi wprost: państwo nie może funkcjonować w permanentnym stanie testowania samego siebie.

Spór, który rozsadził system od środka

Od kilku lat część środowiska sędziowskiego przyjęła tezę, że wolno a nawet należy badać skuteczność powołań dokonanych w latach 2018-2026. W praktyce oznaczało to:

  • wyłączanie sędziów ze względu na sposób nominacji,
  • podważanie orzeczeń z powodu składu,
  • tworzenie stanu prawnej niepewności.

Obywatel nie wiedział, czy wyrok jest prawomocny, czy za chwilę zostanie uznany za "nieistniejący".

Projekt prezydencki mówi: koniec tej spirali.


Zakaz podważania powołań

Projekt wprowadza jednoznaczny zakaz:

  • badania skuteczności uchwał KRS z lat 2018-2026,
  • oceny zgodności z prawem powołania sędziego,
  • uchylania orzeczeń wyłącznie z powodu statusu członka składu.

Innymi słowy akt powołania dokonany przez Prezydenta RP ma być ostateczny w obrocie prawnym. To wyraźne postawienie granicy: spór polityczny nie może być kontynuowany na sali rozpraw.

Twarda sankcja: wygaśnięcie urzędu

Najbardziej zdecydowany element projektu dotyczy sytuacji, w której sędzia odmówi orzekania z powodu oceny statusu innego sędziego. W takim wypadku stosunek służbowy może wygasnąć z mocy prawa.

To rozwiązanie radykalne. Ale równie radykalna była praktyka odmowy wspólnego orzekania czy podważania wyroków z przyczyn czysto ustrojowych. Prezydent sygnalizuje jasno: odmowa wykonywania wymiaru sprawiedliwości nie może być narzędziem walki ideologicznej.


Odpowiedzialność za destabilizację

Projekt rozszerza także odpowiedzialność dyscyplinarną i w określonych przypadkach karną za uporczywe kwestionowanie konstytucyjnych organów państwa.

W istocie chodzi o odpowiedź na pytanie: czy funkcjonariusz publiczny może systemowo podważać obowiązywanie przepisów regulujących ustrój sądów i pozostawać bez konsekwencji?

Wzmocnienie roli Prezydenta

Nieprzypadkowo projekt jest inicjatywą głowy państwa. Przewiduje on wzmocnienie roli Prezydenta w procesie ogłaszania wolnych stanowisk sędziowskich i porządkuje kwestie wakatów.

To konsekwencja konstytucyjnej roli Prezydenta jako organu powołującego sędziów. Skoro akt powołania ma być stabilny, to jego znaczenie ustrojowe musi zostać jednoznacznie podkreślone.

Podwyższenie kwot rekompensat

W projekcie znalazł się również element realnie proobywatelski podwyższenie minimalnych kwot rekompensaty za przewlekłość postępowania.

To nie jest detal. W sytuacji, gdy debata publiczna koncentruje się na sporach ustrojowych, Prezydent przypomina, że prawo do sądu to przede wszystkim sprawność postępowania i pewność rozstrzygnięcia.


Koniec eksperymentu?

Dzisiejszy projekt to polityczny i ustrojowy sygnał: państwo nie będzie dłużej tolerować sytuacji, w której sędziowie stają się recenzentami legalności innych sędziów, a obywatele zakładnikami tego sporu. Czy ustawa zakończy konflikt? Zapewne nie.

Ale może zakończyć coś groźniejszego - stan niepewności prawa. Prezydent postawił dziś wyraźną granicę. Teraz piłka jest po stronie parlamentu.

[Sędzia Kamila Borszowska-Moszowska, zastępca rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Świdnicy, wykładowca KSSiP i Akademii Nauk Stosowanych im. Angelusa Silesiusa]

[Sekcje "Co musisz wiedzieć" i "Co to oznacza dla obywatela" od Redakcji]

Co to oznacza dla obywatela

  • Większą stabilność wyroków - jeśli ustawa wejdzie w życie, trudniej będzie podważyć orzeczenie tylko dlatego, że w składzie był sędzia powołany w latach 2018-2026. Dla stron postępowań może to oznaczać większą pewność, że sprawa nie wróci do punktu wyjścia z przyczyn ustrojowych.
  • Koniec "testowania" sędziów w trakcie sprawy - obywatel nie powinien być wciągany w spór o status sędziego. Projekt ma ograniczyć sytuacje, w których proces wydłuża się przez kwestionowanie składu sądu.
  • Wyższe rekompensaty za przewlekłość - ustawa przewiduje podniesienie minimalnych kwot odszkodowań za zbyt długie postępowania, co może wzmocnić realną ochronę prawa do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki.
Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.02.2026 22:20
Źródło: tysol.pl