Szukaj
Konto

Kolegium IPN protestuje przeciwko wywiadowi marszałka Terleckiego dla portalu wpolityce.pl

M. Żegliński
Źródło: Tygodnik Solidarność
"Nawiązując do wywiadu udzielonego przez wicemarszałka Sejmu prof. Ryszarda Terleckiego portalowi wpolityce.pl, informujemy: Kolegium IPN, jako organ opiniodawczo-doradczy, realizuje zadania określone w ustawie o Instytucie Pamięci Narodowej i nie wykracza poza swoje kompetencje wyznaczone przez ustawodawcę. Członkowie Kolegium – nawet przy różnicy zdań – osiągają konsensus, kierując się dobrem Instytutu Pamięci Narodowej, co świadczy o wspólnej odpowiedzialności za podejmowane decyzje." - czytamy w oficjalnym oświadczeniu zamieszczonym na stronie IPN

- Sytuacja w IPN jest bardzo trudna. Przez ostatnie lata Instytut trochę dryfował, zmieniał swój główny kierunek działań na, można powiedzieć, mniej drażliwy… Krótko mówiąc, w mojej ocenie odchodził od głównego swojego celu, czyli badania przede wszystkim przeszłości z punktu widzenia, jakie zachowały się w dokumentach po Urzędzie Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa. W zamian zajmował się popularyzacją wiedzy o najnowszej historii Polski, niekoniecznie zgodną z priorytetami polskiej polityki historycznej. To wymagało zmian i nowy prezes IPN dr Jarosław Szarek te zmiany próbuje wprowadzać.

- powiedział dla portalu wpolityce.pl Ryszard Terlecki.

Odnosząc się do wewnętrznych sporów w IPN prof. powiedział, że głównym problemem była rywalizacja o stanowisko prezesa IPN pomiędzy Cenckiewiczem a Szwagrzykiem.

Sam proces przekierowania IPN na nowe cele i zadania napotykał na rozmaite kłopoty, także te wynikające z rywalizacji dwóch kandydatów na prezesa IPN… Sławomira Cenckiewicza i Krzysztofa Szwagrzyka. Ta rywalizacja wyglądała na potencjalnie rodzącą problemy w IPN. Ostatecznie prezesem został ktoś trzeci, dr Jarosław Szarek, czyli ktoś, kto stanął ponad tym sporem. Cenckiewicz wszedł do kolegium IPN, a Szwagrzyk został wiceprezesem Instytutu.


- powiedział wicemarszałek.

Polityk odniósł się do dymisji prof. Szwagrzyka.

Najpoważniejszym problemem jest spór, jaki toczy się między prof. Szwagrzykiem a Szczecińskim Uniwersytetem Medycznym. To zasadnicza przyczyna problemu i złożonej, a później zawieszonej dymisji pana profesora.

Ośrodek w Szczecinie w pewnym sensie zmonopolizował badania genetyczne, a prof. Szwagrzyk ma opinię, że tak nie powinno być. Moim zdaniem ta placówka jest na tyle wyspecjalizowana w swojej pracy, że odbieranie jej wspomnianych zadań nie byłoby pożyteczne.

Do tego dochodzą spory dotyczące innych ekshumacji, prowadzonych niezależnie od prof. Szwagrzyka: w Białymstoku czy Lublinie, są również problematyczne kwestie dotyczące rangi placówki, którą kieruje prof. Szwagrzyk… Choć przypomnę, że za poprzedniej prezesury miał 5 pracowników, a dziś ma do dyspozycji 28 i pół etatu.

- ocenił i dodał, że w Kolegium IPN toczą się też niestety spory wewnętrzne.

Mam nadzieję, że całe napięcie uda się uspokoić. W tym rola kolegium Instytutu Pamięci Narodowej, z którym też jest pewien problem, w samym kolegium również są spory wewnętrzne. (...) Między innymi roli kolegium IPN i wpływu na decyzje, które podejmuje prezes Instytutu. Moim zdaniem, kolegium rości sobie zbyt wiele kompetencji, ale to moje zdanie, obserwatora z boku.

- powiedział Terlecki.

Te wypowiedzi nie spodobały się Kolegium IPN, które wydało oficjalne oświadczenie.

\n

źródło: IPN, wpolityce.pl

Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.02.2017 12:00