Katastrofa projektu terminala kontenerowego w Świnoujściu. Jest oświadczenie byłego zarządu portu

- Inwestorzy z Belgii i Kataru wycofali się z budowy terminala kontenerowego w Świnoujściu - umowa z konsorcjum DEME i QTerminals została zerwana.
- Byli członkowie zarządu portu Szczecin-Świnoujście wydali oświadczenie, w którym zarzucają obecnym władzom "zniechęcanie prywatnego inwestora" i działania nielojalne wobec partnerów projektu.
- Marek Gróbarczyk (PiS) oskarżył rząd Donalda Tuska o "wyrzucenie projektu do kosza", sugerując, że decyzja jest politycznie korzystna dla Niemiec.
- Obecny prezes portu Jarosław Siergiej oraz Ministerstwo Infrastruktury twierdzą, że inwestycja będzie kontynuowana jako "Przylądek Pomerania" i realizowana już bez udziału zagranicznego kapitału.
Inwestorzy wycofują się z projektu budowy terminala kontenerowego w Świnoujściu
Poseł PiS i były minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk poinformował, że obecny rząd "wyrzucił do kosza" projekt terminala kontenerowego w Świnoujściu. Polityk przekazał, że umowa z inwestorem - belgijsko-katarskim konsorcjum - została zerwana.
Port Szczecin-Świnoujście zerwał umowę z konsorcjum firm DEME i QTERMINALS, które miało sfinansować i zrealizować budowę Terminala Kontenerowego w Świnoujściu. Tym samym wyrzucają projekt do kosza i mamią Polaków niewykonalnym Przylądkiem Pomerania. Po takich decyzjach kanclerz Merz nie będzie się już gniewał na Tuska. Sprytnie to sobie wymyślili w Berlinie
- napisał Marek Gróbarczyk na portalu społecznościowym X.
Jest oświadczenie byłego zarządu portu
Głos w sprawie zabrali byli członkowie zarządu Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście S.A. - Krzysztof Urbaś, Daniel Stachiewicz i Jacek Cichocki.
Ze smutkiem, lecz bez zaskoczenia przyjmujemy fakt, że po półtorarocznych działaniach ukierunkowanych na zniechęcenie prywatnego inwestora ostatecznie nie doszło do zawarcia przewidzianej umowy dzierżawy dotyczącej terminalu kontenerowego w Świnoujściu
- napisali byli członkowie zarządu w oświadczeniu.
Według autorów dokumentu, obecny zarząd portu próbował bezpodstawnie podważać wiarygodność inwestora, by uzasadnić rezygnację z projektu. Były zarząd przypomina, że w ich koncepcji kluczowa była współpraca z podmiotami prywatnymi z branży żeglugowej, w tym ze spółką QTerminals, co miało zwiększyć szanse na pozyskanie ładunków i zapewnić ekonomiczną opłacalność przedsięwzięcia.
W przeciwieństwie do obecnych założeń ZMPSiŚ realizowana przez nas koncepcja zakładała współpracę z podmiotami prywatnymi działającymi także na rynku żeglugowym (...). Zwiększało to szanse na przekierowanie strumieni ładunkowych do nowego terminalu
- podkreślili.
Jeszcze niedawno obecne władze portu deklarowały pełne poparcie dla projektu
Byli członkowie zarządu wskazują, że jeszcze w lipcu 2025 roku obecne władze portu deklarowały pełne poparcie dla projektu. Cytują nawet słowa obecnego prezesa, który zapewniał, że "wszyscy są zdeterminowani i zgodni, co do dalszej realizacji terminala".
Przebieg zdarzeń wskazuje na fakt, iż działania ZMPSiŚ prowadzone były w sposób nielojalny wobec drugiej strony umowy przedwstępnej i niezgodny z jej celem
- napisali byli członkowie zarządu. Ostrzegają też przed próbami "dyskredytowania" byłych władz portu poprzez medialne doniesienia o rzekomych błędach i nieprawidłowościach.
Przekaz ten oparty został na nadinterpretacji wyrwanych z kontekstu informacji lub odnosi się do okoliczności niemających żadnego znaczenia dla realizacji projektu
- twierdzą.
"Zarzuty o błędy są nieprawdziwe"
Były zarząd odpiera też zarzuty dotyczące braku analiz opłacalności inwestycji.
Projekt miał być realizowany przez prywatnego inwestora i ze środków przez niego zapewnionych. Nie było więc powodu, by ZMPSiŚ zamawiało analizy opłacalności inwestycji finansowanej przez inny podmiot
- wyjaśniają i dodają, że medialne informacje o "zwrocie wydatków po 158 latach" są efektem błędnych założeń i mylnej metodologii.
Stanowisko ministerstwa infrastruktury i obecnego zarządu portu
Zupełnie inaczej sytuację przedstawia Ministerstwo Infrastruktury i obecny zarząd portu. Prezes Jarosław Siergiej zapewnia, że inwestycja będzie kontynuowana, ale bez zagranicznego konsorcjum.
Umowa z belgijsko-katarskim konsorcjum już nie obowiązuje. Przedstawiciele jednego z członków nie przyjechali na rozmowy i nie wypełnili zobowiązań dotyczących finansowania projektu
- przekazał prezes Siergiej. Dodał, że port jest w stanie samodzielnie zrealizować inwestycję.
Pierwotny zamysł nie odpowiada temu, co jest ekonomicznie uzasadnione. Zmieniliśmy parametry projektu - obecna umowa nie ma już racji bytu
- podsumował.
Budujemy Przylądek Pomerania i możemy zrobić to sami. Budujemy nowy port na Bałtyku. Port, który jest oznaką naszych ambicji, możliwości i znaczenia gospodarki morskiej w gospodarce naszego kraju
- mówił z kolei wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka.
‼️PILNE!!!
— Marek Gróbarczyk (@marekgrobarczyk) November 7, 2025
Oświadczenie poprzedniego zarządu Portu Szczecin-Świnoujście w sprawie katastrofalnej decyzji rządu Donald Tuska o LIKWIDACJI budowy Terminala Kontenerowego w Świnoujściu.
PROŚBA O RT 🔗
Dość kłamstw i manipulacji bandy TUSKA!!! pic.twitter.com/vbMilnVfxV
Pałac Buckingham wydał komunikat

Nowe oświadczenie szefa BBN. ''Postępowanie w SKW i działania prokuratury to farsa''
Pożar na terenie Portu Wojennego w Gdyni. Wojsko wydało komunikat
Zbigniew Ziobro wygłosi oświadczenie z siedziby PiS na Nowogrodzkiej
Balony sparaliżowały ruch na lotnisku w Wilnie



