Szukaj
Konto

Kaczyński stawił się w sądzie. Mocne słowa

04.11.2025 12:36
Jarosław Kaczyński
Źródło: fot. PAP/Leszek Szymański
Komentarzy: 0
– Pojednanie jest możliwe wtedy, jeżeli ktoś coś złego zrobił – mówił we wtorek w sądzie prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Co musisz wiedzieć
  • 4 listopada 2025 r. Jarosław Kaczyński pojawił się w sądzie w sprawie z oskarżenia prywatnego Krzysztofa Brejzy.
  • Spór dotyczy słów z posiedzenia komisji ds. Pegasusa z marca ubiegłego roku.
  • Kaczyński mówi o "skrajnie złej woli" Brejzy i oczekuje umorzenia sprawy.
  • Rozprawie przewodniczy sędzia Tomasz Trębicki.

 

Słowa prezesa PiS o Brejzie

Sprawa dotyczy wypowiedzi prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z posiedzenia komisji ds. Pegasusa z marca ubiegłego roku. - Znaczący polityk formacji opozycyjnej dopuszcza się bardzo poważnych, a przy tym odrażających przestępstw - powiedział wówczas lider PiS o Krzysztofie Brejzie.

W związku z prywatnym oskarżeniem Krzysztofa Brejzy Sejm w marcu uchylił immunitet Jarosława Kaczyńskiego.

Rozprawa toczy się w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia, a przewodniczy jej sędzia Tomasz Trębicki.

Co powiedział Kaczyński przed rozprawą?

Przed wejściem do sądu Kaczyński stwierdził, że nie widzi podstaw do pojednania z Brejzą, wyjaśniając, że "pojednanie jest możliwe wtedy, jeżeli ktoś coś złego zrobił".

- Ja, zgodnie ze złożonym przyrzeczeniem, odpowiadałem na pytania i nie ukrywałem niczego, bo przyrzeczenie obejmuje także zobowiązanie do tego, żeby niczego, co jest wiadome, nie ukrywać - powiedział Jarosław Kaczyński.

Na pytanie o oczekiwania wobec sprawy odparł, że liczy na umorzenie, oceniając Brejzę jako "człowieka skrajnie złej woli".

Odpowiedź Krzysztofa Brejzy

Brejza podkreślił, że Kaczyńskiego obowiązują te same przepisy i taka sama odpowiedzialność za słowo jak każdego obywatela.

- Niezwykłe w tej historii jest to, że pierwszy raz w historii państwa cywilizacji zachodniej służby specjalne użyły cyberbroni wobec sztabu opozycji w preparowanej operacji, podsyłając między innymi zafałszowane analizy wyborcze. Niesamowite jest to, że w tej sprawie doszło do zniszczenia dowodów, zastraszania świadków, złamania płyty - powiedział Brejza.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.11.2025 12:36
Źródło: niezalezna.pl