Jest raport ws. wypadku w kopalni Zofiówka

-Wstrząsu nie udało się przewidzieć, ale wiadomo co do niego doprowadziło. To było przesunięcie się ogromnych mas. Ten ruch z kolei był spowodowany odbywającym się od lat wydobyciem, w kopalni nie popełniono żadnych błędów. Po prostu to, co na dziś wiemy na temat zagrożenia było zastosowane, a niestety natura z nami wygrała - według rmf24.pl twierdzi szef komisji Zbigniew Rawicki.
5 maja 2018 o godzinie 10:58 doszło do tąpnięcia na poziomie 900 m, gdy pod ziemią pracowało 250 osób. W rejonie zagrożenia znajdowało się 11 górników. 4 górników wyjechało samodzielnie na powierzchnie, do dwóch kolejnych ratownicy dotarli 5 godzin od rozpoczęcia akcji ratowniczej. W wypadku życie straciło sześciu górników.
Komisja badająca wypadek spotkała się na pięciu posiedzeniach i zamówiła sześć ekspertyz naukowych z różnych dziedzin. Analizie poddano również 1,5 tys. zjawisk sejsmicznych i 350 godzin nagrań. Wydano też 17 zaleceń skierowanych do podmiotów górniczych i ośrodków badawczo-
Źródło: rmf24.plkos

Górnicy z NSZZ "S" apelują o pilne spotkanie z ministrami. "Brak dialogu doprowadzić może do niespotykanych od lat napięć"

Wypadek w kopalni Knurów. Nowe informacje ws. zaginionego górnika
Solidarność w JSW: Rząd musi się włączyć w to, co dzieje się w spółce. Inaczej nie przetrwamy

Reprezentatywne organizacje związkowe w JSW: Sytuacja jest dramatyczna

Protest hutników. Szef górniczej "S" Bogusław Hutek: Koksownictwo nie zmieści się w limicie 5 ton metanu

