Szukaj
Konto

Jad Waszem żąda usunięcia głazów pamięci w Jedwabnem

11.07.2025 21:30
Tablice, których treść kwestionuje udział Polaków w zbrodni w Jedwabnem
Źródło: fot. PAP/Michał Zieliński
Komentarzy: 0
W Jedwabnem, kilkadziesiąt metrów od oficjalnego pomnika ofiar z 1941 r., ustawiono siedem granitowych głazów z tablicami, które kwestionują udział miejscowych Polaków w zbrodni. Jad Waszem wzywa władze o usunięcie "obraźliwej instalacji", a polska prokuratura bada, czy szerzy ona nienawiść.
Co musisz wiedzieć
  • Siedem głazów z tablicami ustawiono na prywatnym terenie ok. 30-50 m od oficjalnego pomnika w Jedwabnem. Tablice pojawiły się tuż przed 84. rocznicą zbrodni.
  • Treść na głazach kwestionuje udział miejscowych Polaków w mordzie dokonanym na żydowskich mieszkańcach w 1941 r.
  • Inicjatorem akcji jest Wojciech Sumliński.
  • Instytut Jad Waszem wezwał polskie władze do usunięcia "obraźliwej instalacji".
  • Prokuratura sprawdza treści umieszczone na nowym miejscu pamięci w Jedwabnem.

 

"Pomnik prawdy o zbrodni w Jedwabnem"

Tuż przed 10 lipca, w który przypada 84. rocznica zbrodni w Jedwabnem, na prywatnym gruncie obok oficjalnego pomnika pojawiło się siedem granitowych głazów z metalowymi tablicami. Ich treść kwestionuje udział miejscowych Polaków w mordzie dokonanym na żydowskich mieszkańcach w 1941 r. i wskazuje na niemiecki oddział pacyfikacyjny pod dowództwem Hermanna Schapera.

"Wojna zmieniła wszystko. po zajęciu wschodniej polski przez sowietów, żydzi przejęli funkcje administracyjne i jako znający miejscowe realia denuncjowali polskich patriotów, wywożonych następnie i mordowanych przez sowietów. dopiero napaść Niemców na związek radziecki zahamowała te represje. 22 czerwca 1941 Niemcy uderzyli na sowietów - swoich sojuszników - i wtedy spadły maski. Zabijali żydów tak, jak wcześniej zabijali Polaków - milionami. Niemcy opracowali plan, którego celem było "oczyszczenie" zaplecza frontu z sowieckich urzędników - w większości żydów. dowody i relacje świadków zadają kłam twierdzeniom o polskim sprawstwie mordu na żydach w Jedwabnem 10 lipca 1941 roku. w rzeczywistości, zbrodni tej dokonał niemiecki oddział pacyfikacyjny pod dowództwem Hermanna Schapera"

- głosi napis na jednej z tablic.

Na innej padają stwierdzenia, że na okupowanych przez Niemców terenach polskich Żydzi "cieszyli się z uzyskanej - jak uwierzyli - autonomii. I żyli z Niemcami w symbiozie".

Autorem inicjatywy jest Wojciech Sumliński

Projekt promuje Wojciech Sumliński, dziennikarz i publicysta, autor trylogii "Powrót do Jedwabnego". Sumliński domaga się ponownej ekshumacji ofiar oraz twierdzi, że "prawda o tej zbrodni została zakopana".

Jad Waszem wzywa polskie władze

Do instalacji zaprezentowanej w Jedwabnem odniósł się izraelski Instytut Jad Waszem, który wezwał polskie władze do "usunięcia tej obraźliwej instalacji oraz do zapewnienia, że historyczne znaczenie tego miejsca zostanie zachowane i uszanowane".

"Ta straszliwa zbrodnia została szczegółowo udokumentowana w ciągu dekad rzetelnych badań historycznych oraz dzięki licznym zeznaniom ocalałych naocznych świadków. Tylko poprzez uznanie i upamiętnienie najciemniejszych rozdziałów przeszłości możemy mieć nadzieję, że takie okrucieństwa nigdy się nie powtórzą" - czytamy w oświadczeniu Jad Waszem.

Reakcja prokuratury Bodnara

W piątek poinformowano, że Prokuratura Rejonowa w Łomży sprawdza, czy doszło do publicznego nawoływania do nienawiści w związku z utworzeniem przez środowiska narodowe nowego miejsca pamięci w Jedwabnem - "Pomnika prawdy o zbrodni w Jedwabnem".

- Postępowanie zainicjowane zostało z urzędu w kierunku czynu z artykułu 196 i 256 Kodeksu karnego - przekazała PAP zastępca prokuratora rejonowego w Łomży prok. Joanna Czaplicka.

Jako inicjator budowy miejsca pamięci w Jedwabnem - w sprawie którego Prokuratura Rejonowa w Łomży ma naprędce wszcząć postępowanie, informuję: ani kroku wstecz. Czeka mnie proces, w którym na nowo będziemy ustalać sprawców zbrodni w Jedwabnem? Ustalajmy! Ja mam swoich świadków: świadków niemieckiego mordu z 1941 r. - wciąż żyjących, których przy ustalaniu prawdy w pełni pominęliście. O czym my tu w ogóle mówimy?

- odniósł się do tej informacji Wojciech Sumliński.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 11.07.2025 21:30
Źródło: kresy.pl / rmf24.pl / PAP / X