Szukaj
Konto

"Istnienie Marty Lempart to najpoważniejszy argument na rzecz aborcji". Burza po słowach publicysty

05.11.2020 12:27
"Istnienie Marty Lempart to najpoważniejszy argument na rzecz aborcji". Burza po słowach publicysty
Źródło: Wikimedia Commons / Jindřich Nosek (NoJin) / CC BY-SA 4.0
Komentarzy: 0
W najnowszym wydaniu tygodnika „Sieci” Bronisław Wildstein bardzo ostro skrytykował protesty wokół wyroku Trybunału Konstytucyjnego, odnosząc się bezpośrednio do jednej z liderek protestu, kontrowersyjnej feministki Marii Lempart. Słowa Wildsteina oburzyły kilku dziennikarzy, którzy publicznie skrytykowali publicystę. Czy Bronisław Wildstein przesadził?

Od kilkunastu dni w całej Polsce trwają protesty i manifestacje organizowane przez środowiska lewicowe i liberalne przeciwko orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego ws. tzw. aborcji eugenicznej.

Wprawdzie obserwacja wspomnianego motłochu każe zastanowić się nad sensownością aborcji, a istnienie Marty Lempart jest najpoważniejszym argumentem na jej rzecz, ale funkcjonowanie osób, które stanowią antypody ludzkiej godności, nie powinno prowadzić do jej odrzucenia

- skomentował sytuację Bronisław Wildstein. Jego słowa wywołały oburzenie w niektórych kręgach.

Jak można tak mówić??? Jak można coś takiego wydrukować??? Zdziczenie kompletne!

- oburzyła się blogerka Kataryna.

Protesty przeciw zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej przez TK Przyłębskiej wstrząsnęły prawicą. Komentatorzy - głównie mężczyźni - prześcigają się w inwektywach, aż do granicy obłędu

- komentuje oko.press.

Święte oburzonko?
Kto wojnę ogłosił?
Kto bruka świątynie, włazi do Kościołów?
Teraz oburzonko, bo Wildstein plaskaczem odpowiedział?

- odpowiedziała była wiceprezes TVP Marzena Paczuska.

Ojej...lepsze "wyp.." i "j..ć PiS" co nie??
Lempart to zło wcielone- na nasze nieszczęście została urodzona, co nie zmienia faktu że ma prawo żyć jak każdy człowiek.
Wildstein pojechał ostro, jednak o WIELE gorsze rzeczy wypisuje gW, nIE, Lis i inne bliższe Pani media.

A cóż w tym nadzwyczajnego i złego? Przecież to się idealnie wpisuje w język debaty (no, może trochę ładniej napisane). Widziałam taki plakat jakie hasła można, a jakich nie można wznosić. Wśród tym na "tak" było: "abortować Kaję Płodek!" Ładne, nie?

Wolność słowa to my, nie Wy. Yhm.

Ojej. Prawaki nas obrażają, posługują naszym językiem Skandal!

taaa droga blogerko.. a stwierdzenie "jak widzę Marka Jurka to jestem za aborcją" jest starsze od węgla. Zresztą, nazwiska się zmieniały.

- komentują internauci.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.11.2020 12:27
Źródło: Tygodnik "Sieci", Twitter