Szukaj
Konto

Strażnicy Rewolucji na czele armii. Iran przygotowuje się do wojny

08.02.2026 08:16
antyamerykańskie protesty zdj. ilustr.
Źródło: PAP EPA/YAHYA ARHAB
Komentarzy: 0
Iran prowadzi rozmowy z Amerykanami, ale jednocześnie przygotowuje się na scenariusz wojenny. Według agencji Reuters świadczy o tym reorganizacja dowództwa Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej oraz wzmocnienie pozycji kluczowych postaci reżimu.
Co musisz wiedzieć
  • Reuters powołuje się na arabskie źródła dyplomatyczne
  • Rosną uprawnienia doradcy ajatollaha Chameneiego
  • Teheran grozi atakiem na amerykańskie bazy w regionie

 

Reuters: Iran szykuje się do wojny

Jak informuje agencja Reuters, powołując się na arabskie źródła dyplomatyczne, Iran przygotowuje się do wojny mimo trwających rozmów ze Stanami Zjednoczonymi. Dowodem ma być reorganizacja dowództwa Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.

Według agencji zmiany te mają zwiększyć zdolność reżimu do szybkiego łączenia działań dyplomatycznych z operacjami wojskowymi.

Większa rola Alego Laridżaniego

W wyniku reorganizacji znacząco wzrosnąć mają uprawnienia Alego Laridżaniego, jednego z najważniejszych doradców najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego.

Laridżani pełni funkcję sekretarza Rady Bezpieczeństwa Narodowego i nadzoruje kontakty dyplomatyczne. Otrzyma szersze kompetencje, aby szybciej i skuteczniej koordynować działania dyplomatyczne z operacjami wojskowymi.

Zmiana na czele Strażników Rewolucji

Reuters informuje również o planowanej zmianie na szczycie Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Obecny dowódca, Mohammad Pakpour, ma zostać zastąpiony przez osobę wywodzącą się z radykalnego skrzydła tej elitarnej formacji.

Zmiana ta ma dodatkowo wzmocnić twardą linię w irańskim aparacie siłowym.

Groźby wobec amerykańskich baz

Reorganizacja struktur wojskowych odbywa się równolegle z rozmowami dyplomatycznymi oraz ostrymi deklaracjami ze strony Teheranu. Iran zapowiada, że w razie ataku ze strony USA odpowie uderzeniem w amerykańskie bazy na Bliskim Wschodzie.

Atak na terytorium amerykańskie nie będzie możliwy, ale zaatakujemy ich bazy w regionie. Nie będziemy atakować sąsiednich krajów, a tylko rozmieszczone w nich amerykańskie bazy

- powiedział w rozmowie ze stacją Al Dżazira minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi.

Rozmowy trwają, warunki pozostają

Szef irańskiej dyplomacji podkreślił jednocześnie, że Teheran chce kontynuować rozmowy z Waszyngtonem. Zaznaczył jednak, że Iran domaga się uznania swojego prawa do wzbogacania uranu oraz kontynuowania programu rakietowego.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 08.02.2026 08:16
Źródło: Rmf24