Iskandery to fundamentalne zagrożenie dla Polski! Wyjaśniamy zagrywkę Putina

Przerzut systemów rakietowych "Iskander-M" - zdolnych przenosić pociski balistyczne - do Obwodu Kaliningradzkiego oficjalnie potwierdził Kreml. Zdaniem niektórych ekspertów, ostatnie działania Putina to element "gry" ze Stanami Zjednoczonymi, które zmagają się z wyścigiem o fotel prezydenta kraju.
Tania zagrywka Putina?
Iskandery-M w Obwodzie Kaliningradzkim to długofalowe działanie ze strony rosyjskiej. Putin od kilku lat (2008 roku - red.) zapowiadał takie kroki jako część rutynowych manewrów i konsekwencję uzbrojenia wszystkich wojsk rakietowych (aktualnie 7/10 brygad). Wysłanie Iskanderów do obwodu nie jest krokiem "ad-hoc", który odpowiada aktualnym wydarzeniom politycznym w Stanach Zjednoczonych Ameryki.
Oczywiście może występować też efekt zastraszenia krajów Unii Europejskiej i wpłynięcia na kampanię prezydencką rozgrywaną w USA - ale z tym mają związek cyberataki, takie jak publikacja wiadomości e-mailowych Hillary Clinton. Pytanie tylko, czy to nie przełoży się odwrotnie i amerykanie zostaną przy kandydatce demokratów.
Zastraszanie Unii, Stanów Zjednoczonych Ameryki a nawet dawnych sojuszników Rosji, takich jak Francja czy Włochy niesie za sobą ważny cel. Putin na stole ma niewiele argumentów, by zmusić zachód do współpracy - dlatego eskaluje napięcie. Czeka na moment, w którym kraje wspólnoty będą miały chęć albo wręcz obowiązek do rozwiązania owego napięcia w zamian za zniesienie sankcji czy zaakceptowanie aneksji Krymu. Niektóre kraje będą gotowe tę cenę zapłacić.
Rakieta wystrzelona do Warszawy, doleci do niej bez problemu
Polska musi czuć się fundamentalnie zagrożona, ponieważ na świecie nie istnieją żadne systemy obronne, zdolne do zatrzymania Iskanderów. Mówiąc prościej, rakieta wystrzelona do Warszawy, doleci do niej bez problemu.
Iskandery-M mają zaawansowaną broń, która automatycznie zmienia trajektorię lotu podczas jego trwania. Systemy anty-rakietowe zestrzeliwują pociski, ponieważ mierzą w miejsce, w którym owe pociski mają być - nie w miejsce, w którym owe pociski są. Nie wiadomo gdzie mają być pociski Iskanderów-M, ponieważ zmieniają trajektorię lotu. Co za tym idzie - nie można ich zestrzelić w powietrzu.
Własny systemy anty-rakietowe w połączeniu z technologią dają realną obronę
Jedyną realną obroną jest budowanie własnych systemów anty-rakietowych lub zakup najnowszych technologii, które będą w stanie zestrzelić takie rakiety. Drugim wyjściem jest przygotowanie militarne pod względem ofensywnym, tzn. wyposażenie w sprzęt, który potrafi zniszczyć Iskandery zanim te wystrzelą rakiety. Możemy również próbować włączać nasze postulaty do pakietu negocjacji Unii z Rosją, jeśli do takich dojdzie, ponieważ teraz strony te mają wyjątkowo chłodne stosunki.
Pamiętajmy o jednej rzeczy - gdyby nawet tych rakiet nie było w Obwodzie Kaliningradzkim lub gdyby Rosja zdecydowała na wycofanie, w razie problemów mogłaby je wprowadzić ponownie w ciągu jednego dnia.
Wojna najbliżej od lat?
Rosyjski tabloid "Moskowskij Komsomolec" przewidywał, że rozmieszczenie rakiet w Kaliningradzie będzie wydarzeniem na równi z kryzysem kubańskim z 1963 roku - jednym z momentów, w których wojna między Waszyngtonem a Moskwą była najbliżej.
Porównanie obecnej sytuacji do kryzysu kubańskiego z 1963 roku jest bzdurą z dwóch powodów. Po pierwsze, tamta sytuacja dotyczyła broni z głowicami nuklearnymi a Iskandery-M ich nie posiadają. Po drugie, tamte rakiety groziły bezpośrednio Stanom Zjednoczonym Ameryki, a te z racji swojego zasięgu nie uderzyłyby nawet w amerykańskie bazy na terenie UE. Na nasze nieszczęście, amerykanie nie są tak zaangażowani w aktualny kryzys i nie przejmują się obecną sytuacją.
Z Andrzejem Talaga, publicystą i redaktor naczelnym Rzeczpospolitej, w wywiadzie dla portalu telewizjarepublika.pl rozmawiał Dawid Styś
Źródło: telewizjarepublika.pl
Iskandery-M w Obwodzie Kaliningradzkim to długofalowe działanie ze strony rosyjskiej. Putin od kilku lat (2008 roku - red.) zapowiadał takie kroki jako część rutynowych manewrów i konsekwencję uzbrojenia wszystkich wojsk rakietowych (aktualnie 7/10 brygad). Wysłanie Iskanderów do obwodu nie jest krokiem "ad-hoc", który odpowiada aktualnym wydarzeniom politycznym w Stanach Zjednoczonych Ameryki.
Oczywiście może występować też efekt zastraszenia krajów Unii Europejskiej i wpłynięcia na kampanię prezydencką rozgrywaną w USA - ale z tym mają związek cyberataki, takie jak publikacja wiadomości e-mailowych Hillary Clinton. Pytanie tylko, czy to nie przełoży się odwrotnie i amerykanie zostaną przy kandydatce demokratów.
Zastraszanie Unii, Stanów Zjednoczonych Ameryki a nawet dawnych sojuszników Rosji, takich jak Francja czy Włochy niesie za sobą ważny cel. Putin na stole ma niewiele argumentów, by zmusić zachód do współpracy - dlatego eskaluje napięcie. Czeka na moment, w którym kraje wspólnoty będą miały chęć albo wręcz obowiązek do rozwiązania owego napięcia w zamian za zniesienie sankcji czy zaakceptowanie aneksji Krymu. Niektóre kraje będą gotowe tę cenę zapłacić.
Rakieta wystrzelona do Warszawy, doleci do niej bez problemu
Polska musi czuć się fundamentalnie zagrożona, ponieważ na świecie nie istnieją żadne systemy obronne, zdolne do zatrzymania Iskanderów. Mówiąc prościej, rakieta wystrzelona do Warszawy, doleci do niej bez problemu.
Iskandery-M mają zaawansowaną broń, która automatycznie zmienia trajektorię lotu podczas jego trwania. Systemy anty-rakietowe zestrzeliwują pociski, ponieważ mierzą w miejsce, w którym owe pociski mają być - nie w miejsce, w którym owe pociski są. Nie wiadomo gdzie mają być pociski Iskanderów-M, ponieważ zmieniają trajektorię lotu. Co za tym idzie - nie można ich zestrzelić w powietrzu.
Własny systemy anty-rakietowe w połączeniu z technologią dają realną obronę
Jedyną realną obroną jest budowanie własnych systemów anty-rakietowych lub zakup najnowszych technologii, które będą w stanie zestrzelić takie rakiety. Drugim wyjściem jest przygotowanie militarne pod względem ofensywnym, tzn. wyposażenie w sprzęt, który potrafi zniszczyć Iskandery zanim te wystrzelą rakiety. Możemy również próbować włączać nasze postulaty do pakietu negocjacji Unii z Rosją, jeśli do takich dojdzie, ponieważ teraz strony te mają wyjątkowo chłodne stosunki.
Pamiętajmy o jednej rzeczy - gdyby nawet tych rakiet nie było w Obwodzie Kaliningradzkim lub gdyby Rosja zdecydowała na wycofanie, w razie problemów mogłaby je wprowadzić ponownie w ciągu jednego dnia.
Wojna najbliżej od lat?
Rosyjski tabloid "Moskowskij Komsomolec" przewidywał, że rozmieszczenie rakiet w Kaliningradzie będzie wydarzeniem na równi z kryzysem kubańskim z 1963 roku - jednym z momentów, w których wojna między Waszyngtonem a Moskwą była najbliżej.
Porównanie obecnej sytuacji do kryzysu kubańskiego z 1963 roku jest bzdurą z dwóch powodów. Po pierwsze, tamta sytuacja dotyczyła broni z głowicami nuklearnymi a Iskandery-M ich nie posiadają. Po drugie, tamte rakiety groziły bezpośrednio Stanom Zjednoczonym Ameryki, a te z racji swojego zasięgu nie uderzyłyby nawet w amerykańskie bazy na terenie UE. Na nasze nieszczęście, amerykanie nie są tak zaangażowani w aktualny kryzys i nie przejmują się obecną sytuacją.
Z Andrzejem Talaga, publicystą i redaktor naczelnym Rzeczpospolitej, w wywiadzie dla portalu telewizjarepublika.pl rozmawiał Dawid Styś
Źródło: telewizjarepublika.pl

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 12.10.2016 20:41
Komentarze
Rosja grozi NATO bronią jądrową. Putin ostrzega ws. ataku na Królewiec
01.10.2026 21:16

Komentarzy: 0
Rosja ponownie zaostrza retorykę wobec państw NATO. Władimir Putin oświadczył, że w przypadku bezpośredniego ataku na obwód królewiecki pojawi się kwestia wykorzystania „wszystkich rodzajów uzbrojenia”, jakimi dysponuje Rosja. Niemal równocześnie rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow ostrzegł część państw Sojuszu przed – jak to określił – „militaryzmem” i przygotowywaniem się do konfrontacji z Moskwą.
Czytaj więcej
Rosja grozi bronią jądrową. Rutte: Putin wie, że nigdy nie wygra z NATO
30.09.2026 20:25

Komentarzy: 0
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte ocenił w środę, że nie ma obecnie bezpośredniego zagrożenia dla terytorium Sojuszu. Odniósł się do doniesień o rosyjskiej groźbie użycia broni jądrowej w przypadku próby odcięcia Kaliningradu. Jego zdaniem Władimir Putin wie, że Rosja nie byłaby w stanie wygrać konfrontacji z NATO. Rutte zapewnił, że Sojusz jest przygotowany do obrony całego swojego terytorium.
Czytaj więcej
Putin zaproszony na G20. Jest stanowisko Pałacu Prezydenckiego
26.09.2026 12:43

Komentarzy: 0
Szef Biura Polityki Międzynarodowej prezydenta Marcin Przydacz powiedział, że Polsce nie podoba się fakt zaproszenia Władimira Putina na grudniowy szczyt G20 w USA. Podkreślił, że prezydent Karol Nawrocki wybiera się do Miami i nie zamierza zmieniać planów, bo obecność na szczycie G20 jest w interesie Polski.
Czytaj więcej
Putin zaproszony na szczyt G20 na Florydzie. Rubio potwierdza
23.09.2026 17:31

Komentarzy: 0
Sekretarz stanu USA Marco Rubio poinformował w środę, że przywódca Rosji Władimir Putin został zaproszony na szczyt G20, który odbędzie się w grudniu na Florydzie.
Czytaj więcej
Jedna Rosja z większością konstytucyjną. Putin umacnia kontrolę nad Dumą
22.09.2026 22:04

Komentarzy: 0
Jedna Rosja zdobyła w wyborach do Dumy Państwowej blisko 58 proc. głosów i 355 z 450 mandatów, zwiększając swoją większość konstytucyjną. Głosowanie odbywało się jednak w warunkach silnie ograniczonej konkurencji politycznej, a partie i obserwatorzy informowali o licznych nieprawidłowościach. Antoni Rybczyński analizuje, co wyniki mówią o kondycji systemu władzy Władimira Putina.
Czytaj więcej
