Iran grozi atakiem na instalacje wody pitnej. Kraje Zatoki Perskiej zostaną bez wody

- Iran grozi odwetem na infrastrukturze regionu
- Nawet 100 mln ludzi zależnych od odsalania wody
- Eksperci ostrzegają przed kryzysem humanitarnym
Groźby i napięcie w regionie
Władze Iranu ostrzegły, że w przypadku amerykańskiego ataku na irańskie elektrownie zagrożone mogą być instalacje odsalania wody w regionie Zatoki Perskiej.
Prezydent USA Donald Trump zagroził wcześniej zniszczeniem irańskich elektrowni, jeśli Teheran nie odblokuje cieśniny Ormuz w ciągu 48 godzin.
W odpowiedzi przewodniczący irańskiego parlamentu zapowiedział: "krytyczna infrastruktura w całym regionie, w tym obiekty energetyczne i odsalarnie, stanie się celem odwetu".
- Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy
- Warszawa: Ogromny pożar na Białołęce. Kłęby dymu nad miastem
- "Kompromitacja Żurkowców". Sąd zwrócił prokuraturze akt oskarżenia w sprawie Dworczyka
- IMGW wydał nowy komunikat. Oto co nas czeka
- Nie żyje Tadeusz Surdy. Małopolskie władze wydały komunikat
- USA otworzyły archiwa z pełnymi kartotekami członków NSDAP
- Ogromny meteoryt eksplodował nad Ohio. Nagrania obiegły sieć
- Przewodniczący "S" w Solinie dla Tysol.pl: Protest głodowy trwa, morale jest wysokie
Kluczowa infrastruktura zagrożona
Instalacje odsalania wody mają fundamentalne znaczenie dla państw Zatoki Perskiej, zapewniając około 70 proc. wody pitnej w regionie.
Bez nich nawet 100 mln mieszkańców mogłoby w krótkim czasie stracić dostęp do wody. W Katarze odsalanie pokrywa około 99 proc. zapotrzebowania, w Kuwejcie i Bahrajnie około 90 proc., w Omanie 86 proc., a w Arabii Saudyjskiej około 70 proc. W Zjednoczonych Emiratach Arabskich udział ten wynosi około 42 proc.
Pierwsze uderzenia i realne zagrożenie
Po rozpoczęciu bombardowań Iranu przez USA i Izrael 28 lutego oraz irańskich ataków odwetowych pojawiły się pierwsze incydenty dotyczące infrastruktury wodnej.
Iran oskarżył USA o uderzenie 7 marca w zakład na wyspie Keszm, co zakłóciło dostawy wody do 30 wiosek. Dzień później Bahrajn poinformował o uszkodzeniu instalacji odsalania po ataku drona.
Niewielkie uszkodzenia zgłaszały także Kuwejt i Zjednoczone Emiraty Arabskie.
Eksperci: grozi kryzys humanitarny
Eksperci ostrzegają, że eskalacja ataków może mieć dramatyczne konsekwencje.
Atlantic Council wskazał, że systematyczne uderzenia w instalacje odsalania mogą doprowadzić do kryzysu humanitarnego i gospodarczego na dużą skalę. Uszkodzenia mogą także wywołać rozległe awarie zasilania w miastach.
Raport CIA z 2010 r. podawał, że zniszczenie kluczowej infrastruktury mogłoby pozbawić kraje regionu większości wody pitnej w ciągu kilku dni, a skutki kryzysu mogłyby trwać miesiącami.
Wysoka zależność i ogromne ryzyko
W regionie działa ponad 400 instalacji odsalania, jednak ponad 90 proc. produkcji pochodzi z zaledwie 56 zakładów. Ich koncentracja i położenie w pobliżu Iranu zwiększają podatność na ataki.
Od 2006 r. państwa Zatoki zainwestowały ponad 53 mld dolarów w rozwój tej infrastruktury. Wprowadzono również systemy zabezpieczeń, w tym sieci rurociągów i magazyny wody.
Najlepiej przygotowane są Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie, natomiast Bahrajn, Katar i Kuwejt mają ograniczone rezerwy. W ZEA zapasy wody wystarczają na około 45 dni.
Fundament życia w regionie
Odsalanie wody stało się podstawą funkcjonowania nowoczesnych państw Zatoki Perskiej, umożliwiając rozwój miast i gospodarek mimo skrajnego niedoboru wody słodkiej.
Eksperci podkreślają, że kluczowe są dalsze inwestycje w systemy antydronowe oraz rozwój mniejszych, rozproszonych instalacji opartych na energii odnawialnej.
Komentarze
Na Gotlandii brakuje wody. Nietypowa propozycja dla turystów
Kilka miesięcy po śmierci Iran żegna Chameneiego

Komunikat dla mieszkańców woj. małopolskiego
Gminy wydają zakazy. Pilny komunikat dla mieszkańców woj. świętokrzyskiego
Tragedia na plaży w Międzywodziu. 42-latek uratował dzieci i sam zginął




