Wpadka w fińskim lotnictwie. Kadeci upomniani za obsceniczne "rysunki” na niebie

- Kadeci stworzyli obsceniczne kształty trasą lotu
- Dowództwo zapowiada konsekwencje dyscyplinarne
- To nie pierwszy taki przypadek w lotnictwie
Kontrowersyjne manewry w powietrzu
Kadeci fińskich sił powietrznych zostali upomniani za tworzenie w powietrzu "rysunku" penisa podczas ćwiczeń. Do zdarzenia doszło w trakcie manewrów prowadzonych przez uczniów akademii wojskowej w Jyväskylä.
Rzecznik sił powietrznych Finlandii w rozmowie z serwisem Yle podkreślił, że od żołnierzy wymaga się przestrzegania zasad i odpowiedniego zachowania.
"Siły powietrzne wymagają od żołnierzy przestrzegania dobrych manier i zasad postępowania, a w przypadku odstępstwa od nich reakcja będzie odpowiednia" - zaznaczył.
Lot bez zagrożenia, ale z konsekwencjami
Jak zapewniono, sam lot przebiegał zgodnie z planem szkoleniowym i nie stanowił zagrożenia dla ruchu lotniczego. Problemem był jednak sposób, w jaki piloci wykorzystali trasę przelotu.
Wszyscy odpowiedzialni za incydent mają ponieść konsekwencje dyscyplinarne.
Podobne sytuacje już się zdarzały
Jak przypomina brytyjski dziennik „The Telegraph”, to nie pierwszy przypadek tego typu zachowania w lotnictwie. W 2021 roku piloci brytyjskich sił powietrznych RAF również stworzyli na niebie podobny rysunek penisa o długości ponad 60 km.
Wówczas tłumaczono, że powstały kształt był efektem przypadku.
Zmiana symboli w fińskim lotnictwie
Fińskie siły powietrzne jeszcze niedawno budziły kontrowersje z zupełnie innego powodu. Jak zauważa „The Telegraph”, przez lata używano tam symbolu swastyki.
W 2023 roku Finlandia zdecydowała się usunąć go z flagi sił powietrznych, wskazując na „niezręczne sytuacje” w kontaktach międzynarodowych.
Symbol ten był używany od 1918 roku - na długo przed tym, zanim został powiązany z nazistowskimi Niemcami.
Komentarze
Niemiecki ekspert alarmuje: setki tysięcy rosyjskich żołnierzy na Białorusi
Historyczny moment dla Wojska Polskiego. Homar-K debiutuje na manewrach w Finlandii
Finlandia alarmuje: Pokój na Ukrainie? Nie przed wiosną










