Szukaj
Konto

Finlandia: Media donoszą o trudnych do wyjaśnienia wstrząsach na Bałtyku. Miały miejsce na rosyjskich wodach terytorialnych

25.10.2022 18:50
Zatoka Fińska
Źródło: Wikipedia - Gulf of Finland
Komentarzy: 0
Fińska gazeta "Helsingin Sanomat" informuje o pojawieniu się trudnych do wyjaśnienia wstrząsach na Bałtyku, pochodzących z rosyjskich wód terytorialnych niedaleko miejsca, gdzie przebiega gazociąg Nord Stream.

Naukowcy z Uniwersytetu Helsińskiego regularnie badają Morze Bałtyckie sejsmografem. Okazuje się, że w ostatnim czasie urządzenia pomiarowe pokazały zaskakujące wyniki: w czwartek między godziną 12:35, a 18:33 doszło do czterech wstrząsów, zaś w piątek miał miejsce jeden wstrząs.

Eksplozja miała miejsce w pobliżu Nord Stream

Poinformowano, że eksplozje miały miejsce na rosyjskich wodach terytorialnych, 40 kilometrów od Wyborga w obwodzie leningradzkim. Właśnie z Wyborga startuje podmorski odcinek gazociągu Nord Stream.

Siła wstrząsu była teoretycznie niewielka. Naukowcy oszacowali ją w przedziale magnitudy na 1,3-1,8, co odpowiada detonacji 50-100 kg ładunku wybuchowego.

Ze względu na sposób prowadzonych pomiarów, nie można wykluczyć, że wybuch był jednak silniejszy. Nie wiadomo m.in. na jakiej głębokości mogło do niego dojść

- poinformowano.

Niemcy: Zakończono badanie uszkodzeń gazociągu Nord Stream

Przypomnijmy, że pod koniec września doszło do uszkodzenia gazociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2 na Bałtyku. Miejsce uszkodzone przez prawdopodobne wybuchy, znajdujące się na głębokości prawie 70 metrów, zbadano dzięki pomocy okrętów i dronu marynarki wojennej. Nie wiadomo jednak dotychczas, kto stoi za atakiem, (choć większość spekulacji skłania się ku teorii, że była to akcja GRU), ani jak dokładnie doprowadzono do uszkodzenia tak krytycznej infrastruktury.

Czytaj więcej: Niemcy: Zakończono badanie uszkodzeń gazociągu Nord Stream

Czytaj więcej: "To była eksplozja w wodzie odpowiadająca sile wybuchu 100-200 kg dynamitu"

Komentarzy: 0
Data publikacji: 25.10.2022 18:50
Źródło: wp.pl/ Helsingin Sanomat