[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Obywatel Instant
05.02.2019 20:15
![[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Obywatel Instant](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/40ceb6f4-544f-42b5-867e-58eafdc537cb/28968.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Szedłem sobie, szedłem, a gdy doszedłem, to się zbliżyłem do przejścia dla pieszych. Przepisowo się zatrzymałem. Nie spieszyło mi się nigdzie, bo szedłem służbowo, a nie osobiście. Spojrzałem w lewe lewo, potem prawe lewo, w lewe przednie i lewe tylne. Wszystko było OK. Lewe z każdej strony było niezagrożone, więc postawiłem krok do przodu lewego. I dalej już poszło jak z zupą w proszku, czyli z barszczykiem lub rosołkiem instant. Krok za krokiem zanurzyłem się w rozLewisku. Nogi mnie niosły, choć rozum się obraził. Jednak nogi były silniejsze, a przecież nie mogłem ich zostawić samych sobie. W końcu to moje nogi i nikt ich tak nie lubi, nie szanuje tak jak ja. Poszedłem więc za moimi nogami. Bo szły służbowo.
Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie kobieta, która stanęła na drodze moich nóg. Jak nogi ją zauważyły, to i oczy spojrzały. Jej oczy to były szerokie oczy. Były błękitnobarwne niczym konwencja partyjna. Szła sama, roztaczając wokół niebieskie nadzieje, różowe pragnienia i zielone marzenia. Sama ona naprzeciw mnie. No i ja sam naprzeciw niej. Dzień był ważny, bo ona się działa. Konwencja Zjednoczonej Partii Dzisiejszej i Niepachnącej Naftaliną się działa. Klikacze i lajkacze znajdowali się w stanie wyższego podniecenia. W stanie niższego podniecenia byli przedstawiciele zawodów z powołaniem i niewysokim uposażeniem. Ci bez powołania robili w tym samym czasie kasę.
Wtedy usłyszałem jej głos: "Instantyzacja obywateli i obywatelek jest naszym celem!". Jej wzrok sięgnął, gdzie nikt nie sięga, czyli ostatnich rzędów. Niebiescy towarzysze w zachwycie bili brawo. "Proces rozdrabniania i sproszkowania naszych wyborców do stanu koncentratu jest naszym niezmiennym celem. Chcemy, ba, pragniemy zrealizować marzenia naszego elektoratu o tym, by można było go łatwo, a przede wszystkim szybko rozprowadzić lub rozpuścić w społeczeństwie celem bezpośredniego spożycia lub natychmiastowego wykonania na nim kolejnych czynności przygotowawczych. Na przykład ugotowania, wyprowadzenia na ulice, zorganizowania solidnej, smacznej manifestacji. Takiej bez popitki" - dodał towarzysz Grzegorz Szczeromówny. Ewa wołała: "Musimy przyspieszyć ten proces. On zapobiegnie utrudnieniom podczas mieszania z innymi obywatelami, woniącymi naftaliną, myśleniem samodzielnym i wiarą nieprawomyślną. Proces instantyzacji i wibracji nieustającej jest konieczny. I konieczne jest jego przyspieszenie. Nasi wyborcy nie chcą mieć niejednorodnej konsystencji, nie chcą zbijać się w grudy, niepotrzebnie granulować i kleić nie do tych, co trzeba!".
Byłem oszołomiony. To moje spotkanie z Konwencją, tak krótkie, a tak donośne. Ona otworzyła mi oczy na oścież, kieszenie na wylot, okna na przestrzał. Zrozumiałem. Dzięki poddaniu się procesowi wyborczej instantyzacji, dzięki poparciu naszej jedynej nadziei, czyli Zjednoczonej Partii Dzisiejszej i Niepachnącej Naftaliną, wyeliminujemy z naszego codziennego trudu takie frazy, jak: nasiąkanie, pytanie, rozdęcie, nienawiść, pęcznienie, nadymanie i hydroliza. To zmieni nasze życie. To da nadzieję przyszłym pokoleniom i zlikwiduje mowę nienawiści.
Dlatego musimy wszyscy zapisać się do partii i poddać się instantyzacji metodą liofilizacji, czyli wymrożenia logiki, zdrowego rozsądku i wody zawartej w obywatelu. Następnie usuniemy powstały lód przez sublimację. Obywatel po przejściu liofilizacji stanie się lżejszym obywatelem, bardziej poręcznym. Bo przecież nie chcemy być utrudnieniem dla naszych Przywódców. Obywatel w takiej postaci, obywatel zliofilizowany, Obywatel Instant, hunwejbin lub liofilizat, będzie dostępny podczas każdych wyborów w formie bezpostaciowych proszków lub grudek o rozwiniętej, tzn. dużej powierzchni. To sprawi, że rozpuści się w obietnicach wyborczych szybciej niż preparaty krystaliczne, obywatele z kręgosłupem lub szkliste i przejrzyste poglądy. Tacy obywatele są higroskopijni, a to jest cecha bezcenna. Wchłoną każde słowo Przywódcy, każde jego pragnienie wciągną i nie zostawią nawet plamki. Poddajmy się wszyscy, poddajmy się razem. Wiwat, instant! Wiwat, liofilizacja!
Wtedy usłyszałem jej głos: "Instantyzacja obywateli i obywatelek jest naszym celem!". Jej wzrok sięgnął, gdzie nikt nie sięga, czyli ostatnich rzędów. Niebiescy towarzysze w zachwycie bili brawo. "Proces rozdrabniania i sproszkowania naszych wyborców do stanu koncentratu jest naszym niezmiennym celem. Chcemy, ba, pragniemy zrealizować marzenia naszego elektoratu o tym, by można było go łatwo, a przede wszystkim szybko rozprowadzić lub rozpuścić w społeczeństwie celem bezpośredniego spożycia lub natychmiastowego wykonania na nim kolejnych czynności przygotowawczych. Na przykład ugotowania, wyprowadzenia na ulice, zorganizowania solidnej, smacznej manifestacji. Takiej bez popitki" - dodał towarzysz Grzegorz Szczeromówny. Ewa wołała: "Musimy przyspieszyć ten proces. On zapobiegnie utrudnieniom podczas mieszania z innymi obywatelami, woniącymi naftaliną, myśleniem samodzielnym i wiarą nieprawomyślną. Proces instantyzacji i wibracji nieustającej jest konieczny. I konieczne jest jego przyspieszenie. Nasi wyborcy nie chcą mieć niejednorodnej konsystencji, nie chcą zbijać się w grudy, niepotrzebnie granulować i kleić nie do tych, co trzeba!".
Byłem oszołomiony. To moje spotkanie z Konwencją, tak krótkie, a tak donośne. Ona otworzyła mi oczy na oścież, kieszenie na wylot, okna na przestrzał. Zrozumiałem. Dzięki poddaniu się procesowi wyborczej instantyzacji, dzięki poparciu naszej jedynej nadziei, czyli Zjednoczonej Partii Dzisiejszej i Niepachnącej Naftaliną, wyeliminujemy z naszego codziennego trudu takie frazy, jak: nasiąkanie, pytanie, rozdęcie, nienawiść, pęcznienie, nadymanie i hydroliza. To zmieni nasze życie. To da nadzieję przyszłym pokoleniom i zlikwiduje mowę nienawiści.
Dlatego musimy wszyscy zapisać się do partii i poddać się instantyzacji metodą liofilizacji, czyli wymrożenia logiki, zdrowego rozsądku i wody zawartej w obywatelu. Następnie usuniemy powstały lód przez sublimację. Obywatel po przejściu liofilizacji stanie się lżejszym obywatelem, bardziej poręcznym. Bo przecież nie chcemy być utrudnieniem dla naszych Przywódców. Obywatel w takiej postaci, obywatel zliofilizowany, Obywatel Instant, hunwejbin lub liofilizat, będzie dostępny podczas każdych wyborów w formie bezpostaciowych proszków lub grudek o rozwiniętej, tzn. dużej powierzchni. To sprawi, że rozpuści się w obietnicach wyborczych szybciej niż preparaty krystaliczne, obywatele z kręgosłupem lub szkliste i przejrzyste poglądy. Tacy obywatele są higroskopijni, a to jest cecha bezcenna. Wchłoną każde słowo Przywódcy, każde jego pragnienie wciągną i nie zostawią nawet plamki. Poddajmy się wszyscy, poddajmy się razem. Wiwat, instant! Wiwat, liofilizacja!
Paweł Janowski

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.02.2019 20:15
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Szczerbaty bigos
02.04.2020 22:50

Komentarzy: 0
Czas jest trudny, czas społecznej kwarantanny. Zrobiłem przegląd zapasów: chleb jest, kefir jest, jajka są. Bigosu mam dla pułku wojska, a miodu dla batalionu. Jeszcze zgrzewka wody, 3 metry kiełbasy i 3 litry musztardy. Stanąłem, spojrzałem wokół. Wiele półek grzmiało ciszą. Makaron i ryż domagały się wzmocnienia swoich szeregów. Worek cebuli w kącie wyciskał ze mnie strumienie łez, którymi płynęły ostatnie szare komórki. Mózg mi opustoszał. Pomyślałem, że trzeba co nieco przynieść. W trosce o polski budżet. No i przyniosłem. Już jestem spokojny, mogę przez miesiąc nie wychodzić z domu.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Koronawirus kontra fala Solidarności
25.03.2020 21:50

Komentarzy: 0
Gdy wirus zaatakował Europę, co zrobili Niemcy i Francuzi? Zablokowali dystrybucję maseczek ochronnych. Gdy Polska i inne racjonalne państwa zamknęły granice, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa, co zrobili Niemcy i Bruksela? Gniewali się i fukali, a po kilku dniach sami zamknęli granice. Gdy rząd Mateusza Morawieckiego po kilkunastu zarażeniach wprowadził poważne obostrzenia chroniące Polaków, to co zrobili Hiszpanie i Brytyjczycy? Kpili sobie, przesiadywali w pubach i maszerowali na 120-tysięcznym marszu feministek w Madrycie. A gdzie są dzisiaj? Każdy widzi.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Wyciekły tajne nagrania
20.03.2020 20:50

Komentarzy: 0
Narada miała miejsce w nocy z niedzieli na poniedziałek. Sztab kryzysowo-wyborczy zebrał się w trybie nadzwyczajnym w jednej z piwnic pałacu dewelopera znanego w kręgach warszawskich. Nie było zasięgu, nie było dostępu, ale była Wtyczka. Ładna, inteligentna i obawiająca się o swoją przyszłość. Jej poświęceniu zawdzięczamy te bezcenne informacje.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Wielkie Wiertło. Nowoczesny kicz
16.03.2020 17:00

Komentarzy: 0
Łódź ma jednorożca, Gdańsk rydwan. Warszawa pozazdrościła. Wybitne gremium speców od przestrzennej nicości – urzędnicy i architekci, tak długo szli, szli, szli, aż w końcu doszli. I wykręcili Wiertło. Do takich rewelacyjnych wniosków estetycznych doszło jury. Zaskoczyli wszystkich. Dlaczego nie zaproszono artystów rzeźbiarzy? Nie wiem. Tymczasem 27 lutego 2020 r. ogłoszony został zwycięski projekt pomnika Bitwy Warszawskiej z 1920 r. Monument ma stanąć na placu Na Rozdrożu. Wygrał projekt pracowni Mirosława Nizio.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Kwiat morderca
05.03.2020 20:50

Komentarzy: 0
Lubię rosiczkę. Bardzo. W dzisiejszych czasach ta roślinka jest bezcenna. Charakterna i bardzo nienowoczesna. Lubię jej charakter. Ale panowie europosłowie, europosłanki i wszystkie eurokońcówki podobno mają w planach wpisać tę roślinkę na listę zwierząt do odstrzału
Czytaj więcej