Nie żyje gwiazda programu „Taniec z gwiazdami”. Ten wpis łamie serce

Robin Windsor od dziecka pasjonował się tańcem. W wieku 30 lat dołączył do telewizyjnego show "Strictly Come Dancing", czyli pierwowzoru formatu "Dancing with the Stars" i zyskał ogromną popularność. Brał również udział w spektaklu "Come What May".
Ten wpis łamie serce
Przyjaciółka Windsora opublikowała poruszający wpis.
To było moje ostatnie zdjęcie z moim kochanym przyjacielem
- napisała Anna Kennedy.
Robin przypomniał mi, że taniec to nie tylko kroki, ale więź, pewność siebie i wiara w siebie. Poza błyskiem i cekinami Robin miał prawdziwe serce tęsknię za nim
- dodała w dalszej części wpisu.
Śmierć gwiazdy "Tańca z gwiazdami"
Z ciężkim sercem ogłaszamy tragiczną śmierć naszego ukochanego przyjaciela, Robina Windsora. Obecność Robina w "Come What May" była czymś więcej niż tylko występem. To było ucieleśnienie pasji, wdzięku i czystego talentu. Jego niezwykła umiejętność wyrażania emocji poprzez ruch zawsze urzekała publiczność, zapierając dech w piersiach przy każdym występie. Oprócz wyjątkowego tańca tętniący życiem duch Robina zawsze rozświetlał pomieszczenie, wypełniając próby i występy ogromną energią. Jego śmiech był zaraźliwy, a życzliwość bezgraniczna
- poinformowali w lutym 2024 roku bliscy tancerza.
„Nie ma takiej opcji”. Romanowska o nadchodzącym sezonie „Nasz nowy dom"
Burza w Tańcu z Gwiazdami. Ta decyzja zaskoczyła widzów

Gratka dla fanów. Klasyka kryminału znów dostępna online
Burza po emisji serialu „Na Wspólnej”. Ta postać podzieliła widzów

Burza po niedzielnej „Familiadzie”. Widzowie podzieleni








