[Felieton "TS"] Karol Gac: Numer 447
![[Felieton "TS"] Karol Gac: Numer 447](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/a2cf1889-34a6-46a2-9104-e43a241bd08b/32969.jpg?p=article_hero_mobile)
W ostatnich tygodniach kampanii wyborczej jednym z głównych tematów stała się tzw. Ustawa 447. Choć argumenty prawne są po stronie Polski, to nie oznacza, że sprawa jest zamknięta. Wręcz przeciwnie, presja dopiero będzie rosła. Pytanie, czy rząd jest na to gotowy?
Kontrowersyjna ustawa, której pełna nazwa to Justice for Uncompensated Survivors Today Act, mieści się zaledwie na półtorej strony maszynopisu i została oznaczona numerem 447. W tłumaczeniu chodzi o "sprawiedliwość dla ofiar, którym nie zadośćuczyniono". Możemy w niej jednak znaleźć kilka niepokojących zapisów, jak choćby ten dotyczący mienia bezspadkowego.
Ustawa nakłada na amerykański Kongres obowiązek sporządzenia raportu, który ma służyć poinformowaniu o tym, co poszczególne kraje zrobiły w sprawie restytucji mienia. Co ważne, autorzy ustawy wprost odwołują się do tzw. Deklaracji terezińskiej, którą w imieniu Polski podpisał w 2009 roku Władysław Bartoszewski. Wzywała ona "by tam, gdzie nie zostało to osiągnięte, podjęto skuteczne działania na rzecz restytucji mienia żydowskiego wspólnotowego i religijnego majątku w drodze restytucji in rem lub rekompensaty". Ustawa 447 jest więc po prostu precyzyjniejszą wersją tamtych zapisów, które i tak nie miały mocy prawnej. Formalnie jest to więc po prostu wewnętrzny amerykański dokument.
Tyle tylko, że nie o argumenty prawne chodzi w nadchodzącej batalii. Te, jak się wydaje, są po stronie Polski. Warto wskazać choćby na ustawę indemnizacyjną, którą w 1960 r. zawarto pomiędzy USA a PRL. Na jej mocy ówczesny rząd wypłacił Kongresowi odszkodowanie za znacjonalizowane mienie obywateli USA, które z kolei przejęły wszelkie późniejsze roszczenia Amerykanów pod adresem strony polskiej.
Problem w tym, że Ustawa 447 jest bardzo wygodną formą nacisku. Choć Polska nie jest wymieniona w niej wprost, to już teraz wiadomo, że będzie ona poddana szczególnej presji. Wystarczy wspomnieć o ostatnich spekulacjach, według których Stany Zjednoczone rozważają uzależnienie tzw. Fortu Trump od uregulowania tej kwestii.
Gra toczy się o ogromne pieniądze, którymi mogłyby zarządzać organizacje żydowskie. Zwłaszcza że przy tej okazji powraca jeszcze jeden problem: brak ustawy reprywatyzacyjnej, która ostatecznie uporządkowałaby kwestię zwrotu mienia przejętego przez komunistyczne państwo.
Rząd powinien być więc przygotowany do wojny, którą prędzej czy później będzie musiał stoczyć. Na razie polscy politycy - także ze względu na kampanię - poprzestali na ustnych zapewnieniach, że nie będziemy nikomu płacić. To za mało. Potrzebna jest przemyślana, spójna strategia oraz konkretne argumenty. Nie oszukujmy się, w tej walce nie będzie żadnych sentymentów. O sile amerykańskich i izraelskich nacisków mogliśmy się już przekonać przy okazji nowelizacji ustawy o IPN. Warto więc wyciągnąć wnioski z tamtej lekcji.
Karol Gac
Autor jest dziennikarzem dorzeczy.pl.
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (22/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Ustawa nakłada na amerykański Kongres obowiązek sporządzenia raportu, który ma służyć poinformowaniu o tym, co poszczególne kraje zrobiły w sprawie restytucji mienia. Co ważne, autorzy ustawy wprost odwołują się do tzw. Deklaracji terezińskiej, którą w imieniu Polski podpisał w 2009 roku Władysław Bartoszewski. Wzywała ona "by tam, gdzie nie zostało to osiągnięte, podjęto skuteczne działania na rzecz restytucji mienia żydowskiego wspólnotowego i religijnego majątku w drodze restytucji in rem lub rekompensaty". Ustawa 447 jest więc po prostu precyzyjniejszą wersją tamtych zapisów, które i tak nie miały mocy prawnej. Formalnie jest to więc po prostu wewnętrzny amerykański dokument.
Tyle tylko, że nie o argumenty prawne chodzi w nadchodzącej batalii. Te, jak się wydaje, są po stronie Polski. Warto wskazać choćby na ustawę indemnizacyjną, którą w 1960 r. zawarto pomiędzy USA a PRL. Na jej mocy ówczesny rząd wypłacił Kongresowi odszkodowanie za znacjonalizowane mienie obywateli USA, które z kolei przejęły wszelkie późniejsze roszczenia Amerykanów pod adresem strony polskiej.
Problem w tym, że Ustawa 447 jest bardzo wygodną formą nacisku. Choć Polska nie jest wymieniona w niej wprost, to już teraz wiadomo, że będzie ona poddana szczególnej presji. Wystarczy wspomnieć o ostatnich spekulacjach, według których Stany Zjednoczone rozważają uzależnienie tzw. Fortu Trump od uregulowania tej kwestii.
Gra toczy się o ogromne pieniądze, którymi mogłyby zarządzać organizacje żydowskie. Zwłaszcza że przy tej okazji powraca jeszcze jeden problem: brak ustawy reprywatyzacyjnej, która ostatecznie uporządkowałaby kwestię zwrotu mienia przejętego przez komunistyczne państwo.
Rząd powinien być więc przygotowany do wojny, którą prędzej czy później będzie musiał stoczyć. Na razie polscy politycy - także ze względu na kampanię - poprzestali na ustnych zapewnieniach, że nie będziemy nikomu płacić. To za mało. Potrzebna jest przemyślana, spójna strategia oraz konkretne argumenty. Nie oszukujmy się, w tej walce nie będzie żadnych sentymentów. O sile amerykańskich i izraelskich nacisków mogliśmy się już przekonać przy okazji nowelizacji ustawy o IPN. Warto więc wyciągnąć wnioski z tamtej lekcji.
Karol Gac
Autor jest dziennikarzem dorzeczy.pl.
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (22/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 30.05.2019 00:40
Komentarze
Ludzie pod łapą zwierząt. Nowy numer "Tygodnika Solidarność"
11.05.2026 19:00

Komentarzy: 0
Czy prawa zwierząt zaczynają dominować nad prawami człowieka? Czy współczesna kultura i polityka przesuwają granice między światem ludzi i zwierząt? Na te pytania odpowiada najnowszy „Tygodnik Solidarność” nr 19/2026, którego tematem numeru jest coraz bardziej gorący społeczny i cywilizacyjny spór o miejsce zwierząt we współczesnym świecie. W nowym wydaniu nie brakuje także mocnych analiz politycznych, tekstów społecznych, tematów związkowych oraz szerokiego przeglądu felietonów i komentarzy.
Czytaj więcej
Mapa polskiego bezrobocia – nowy numer „Tygodnika Solidarność”
04.05.2026 19:00

Komentarzy: 0
Rosnące bezrobocie, zwolnienia grupowe i niepokojące zmiany na rynku pracy – to główny temat najnowszego wydania „Tygodnika Solidarność” nr 18/2026. Redakcja przygląda się zjawisku, które jeszcze niedawno wydawało się w Polsce marginalne, a dziś ponownie staje się jednym z kluczowych problemów społeczno-gospodarczych. W numerze nie brakuje także mocnych komentarzy, analiz politycznych oraz szerokiego wachlarza felietonów.
Czytaj więcej
Człowiek na pierwszym miejscu. Nowy numer Tygodnika Solidarność
27.04.2026 19:52
Jarosław Kaczyński w epoce fałszywej konieczności
15.04.2026 10:45

Komentarzy: 0
Przez kilkanaście miesięcy, na przełomie 1989 i 1990 roku, Jarosław Kaczyński był redaktorem naczelnym „Tygodnika Solidarność” – pisma, które w samym środku transformacji mówiło coś odmiennego niż to, co ówczesne elity uważały za oczywiste. W redakcyjnych sporach i tekstach odrzucających język „konieczności” krystalizowała się wizja, która później powróci jako realna siła polityczna.
Czytaj więcej
Kłócimy się o Trumpa. Nowy numer "Tygodnika Solidarność"
13.04.2026 19:00

Komentarzy: 0
Nasza redakcja kłóci się o Donalda Trumpa na łamach "Tygodnika Solidarność". Gorąca dyskusja dziennikarzy na temat działań i zachowania Prezydenta USA przelała się na papier, dając nam iście pluralistyczny numer "TySola". Debata wokół Donalda Trumpa i jego polityki to konflikt, który wykracza daleko poza Stany Zjednoczone i dotyka także polskiej opinii publicznej. Autorzy "TS" analizują nie tylko samą postać byłego prezydenta USA, ale także mechanizmy medialne, ideologiczne i geopolityczne, które stoją za globalnym sporem.
Czytaj więcej
