[Felieton "TS"] Cezary Krysztopa: Karykatura Krysztopy
07.01.2020 20:50
![[Felieton "TS"] Cezary Krysztopa: Karykatura Krysztopy](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/20a12609-b6df-4805-8656-603c8f62e86a/41920.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Dziwne uczucie. Zwykle to ja wyzłośliwiam się na temat czyjegoś wyglądu, oczywiście wyłącznie w konwencji karykatury (nawiasem mówiąc, wcale nie jestem dobrym karykaturzystą, są lepsi, rysowanie karykatur to specjalna dziedzina, która ma swoich mistrzów), a tym razem ktoś się wyzłośliwił na temat mojej facjaty.
A w ogóle to jest cała scenka. Oto na drugim planie stoi Donald I Europejski w koronie, z berłem i jabłkiem z odwróconym krzyżem. Pozuje. A na pierwszym planie stoi Krysztopa złośliwiec, który na sztaludze ma rysunek z nagim Donaldem i napisem: "Nowe chadeckie szaty cesarza". W dłoni trzyma ołówek (kto dziś jeszcze używa drewnianych ołówków?), a na koszulce ma czerwonego błazna w okularach z wąsami. Krysztopa. Wzrostu pralki albo siedzącego psa. Łysawy. Rozczochrany. Gęba pomarszczona. Uszy odstające. Gały wyłupiaste. Kinol na pół gęby. No koślawo, ale jednak jakoś tam się uśmiecha. No jak nie, jak tak? Cały ja.
Zadawałem sobie kiedyś pytanie, czy chciałbym być inny, niż jestem? No może mądrzejszy, OK, ale tak fizycznie? No mam pewne dolegliwości, których chętnie bym się dla wygody pozbył, ale czy chciałbym mieć np. bardziej szlachetny kształt nosa albo mniej odstające uszy? Nigdy w życiu! Bardzo się do nich przyzwyczaiłem, one mnie w jakiś sposób określają, stanowią o tym, że jestem inny od innych. A ja zawsze chciałem być inny od innych. Zapewne po to Bóg zaopatrzył mnie w te wybałuszone ślipia, okrągły jak piłka łeb i pogłębiające się zakola.
Czasem komuś się wydaje, że sprawi mi przykrość, wypominając mi te "elementy charakteryzacji". A że niski, a że uszaty, a że nosaty, łysawy i generalnie w typie gnoma. Śmieję się wtedy w kułak i przypominam sobie, jak stawałem ze swoimi wystrzałowymi sympatiami przed witrynami sklepów, przeglądaliśmy się i razem żartowaliśmy z różnicy wzrostu. Jedna z nich była ode mnie wyższa prawie o głowę. No i co z tego? Gdybym był wzrostu przeciętnego i przeciętnie urodziwy, pewnie by na mnie nie spojrzała. A tak, pasąc moje gnomie ego, koledzy pytali: "Krysztopa, jak ty to robisz?". Może to właśnie kwestia nosa?
Dlatego jestem bardzo ujęty plastelinową karykaturą autorstwa pani Basi Pieli. Myślę, że w tej karykaturalnej konwencji doskonale ujęła istotę mojej krysztopowatej, jak mawiała Maria Czubaszek, "nienachalnej urody". Przede wszystkim jednak jest mi bardzo miło, że chciało jej się włożyć tyle wysiłku w analizę moich niedoskonałości, wiem, ile to mnie czasem kosztuje przy karykaturach. I chociaż oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że jego karykatura została umieszczona w cokolwiek bardziej krytycznym kontekście, to i tak dziwię się Owsiakowi, że kiedy pani Basia ją wykonała, wpadł w histerię. Dystansu trochę.
To fajne jest.
Dziękuję, Pani Basiu.

Zadawałem sobie kiedyś pytanie, czy chciałbym być inny, niż jestem? No może mądrzejszy, OK, ale tak fizycznie? No mam pewne dolegliwości, których chętnie bym się dla wygody pozbył, ale czy chciałbym mieć np. bardziej szlachetny kształt nosa albo mniej odstające uszy? Nigdy w życiu! Bardzo się do nich przyzwyczaiłem, one mnie w jakiś sposób określają, stanowią o tym, że jestem inny od innych. A ja zawsze chciałem być inny od innych. Zapewne po to Bóg zaopatrzył mnie w te wybałuszone ślipia, okrągły jak piłka łeb i pogłębiające się zakola.
Czasem komuś się wydaje, że sprawi mi przykrość, wypominając mi te "elementy charakteryzacji". A że niski, a że uszaty, a że nosaty, łysawy i generalnie w typie gnoma. Śmieję się wtedy w kułak i przypominam sobie, jak stawałem ze swoimi wystrzałowymi sympatiami przed witrynami sklepów, przeglądaliśmy się i razem żartowaliśmy z różnicy wzrostu. Jedna z nich była ode mnie wyższa prawie o głowę. No i co z tego? Gdybym był wzrostu przeciętnego i przeciętnie urodziwy, pewnie by na mnie nie spojrzała. A tak, pasąc moje gnomie ego, koledzy pytali: "Krysztopa, jak ty to robisz?". Może to właśnie kwestia nosa?
Dlatego jestem bardzo ujęty plastelinową karykaturą autorstwa pani Basi Pieli. Myślę, że w tej karykaturalnej konwencji doskonale ujęła istotę mojej krysztopowatej, jak mawiała Maria Czubaszek, "nienachalnej urody". Przede wszystkim jednak jest mi bardzo miło, że chciało jej się włożyć tyle wysiłku w analizę moich niedoskonałości, wiem, ile to mnie czasem kosztuje przy karykaturach. I chociaż oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że jego karykatura została umieszczona w cokolwiek bardziej krytycznym kontekście, to i tak dziwię się Owsiakowi, że kiedy pani Basia ją wykonała, wpadł w histerię. Dystansu trochę.
To fajne jest.
Dziękuję, Pani Basiu.


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.01.2020 20:50
[Felieton „TS”] Cezary Krysztopa: Krysztopy czytają „Opowieści z Narnii”
15.09.2024 19:45

Komentarzy: 0
Żyjemy w czasach, w których dzieci w jakiejś niemałej części nie wychowują rodzice. Wychowują je urządzenia, a ściślej rzecz biorąc, samozwańczy „wychowawcy”, którzy pod nieobecność rodziców chętnie nasze dzieci wychowają. Nic zatem dziwnego, że niektórzy rodzice ze zdziwieniem konstatują, że żyją pod jednym dachem z dziećmi, których wyborów nie rozumieją lub których w jakimś sensie nie znają.
Czytaj więcej
Barbara Piela skazana za satyrę z Owsiakiem
07.09.2024 11:47
[Felieton „TS”] Cezary Krysztopa: Urlop
14.07.2024 19:02

Komentarzy: 0
Generalnie pracuję dużo. W moim przypadku występuje to niebezpieczne połączenie pracy i zamiłowań. Lubię robić to, co robię. Być może ktoś uznałby to za wielkie szczęście i nawet miałby sporo racji, ale jednocześnie trzeba wiedzieć, że takie połączenie sprawia, że nigdy nie wiem, czy to, co robię, robię jeszcze dlatego, że naprawdę muszę, czy tylko dlatego, że już nie potrafię przestać.
Czytaj więcej
Cezary Krysztopa: Donald Tusk zjadł koalicjantów
09.06.2024 23:01

Komentarzy: 0
– Na naszym podwórku polskim takie wybory do Parlamentu Europejskiego to jest taki trochę sondaż i dzięki temu oraz obliczeniom Marcina Palade wiemy, że Donald Tusk odniósł sukces. On walczył o mijankę, dostał ją kosztem zjedzenia koalicjantów – powiedział redaktor naczelny Tysol.pl w studiu wyborczym TV Republika.
Czytaj więcej
[Felieton „TS”] Cezary Krysztopa: Pajęcze miasteczko
09.06.2024 20:34

Komentarzy: 0
Jako chłopiec byłem dość dobrotliwy, co pośród moich kolegów nie było zjawiskiem szczególnie powszechnym. W szkole przezywano mnie nawet „doktorem”, ponieważ zapłaciłem kiedyś 50 zł koledze, żeby nie dręczył żaby. Generalnie, zarówno kiedyś, jak i teraz przez wielu uznawany byłem za niegroźnego, ale dziwaka.
Czytaj więcej
