Fałszywy alarm u rodziny prezydenta. Służby badają możliwy sabotaż

- Służby podejrzewają użycie techniki anonimowego maskowania IP.
- Sprawcy mieli znać szczegóły dotyczące ochrony mieszkania.
- W sprawę zaangażowano CBZC, ABW oraz wojskowych.
Fałszywy alarm w mieszkaniu rodziny prezydenta
Po sobotnim fałszywym zgłoszeniu służby weszły siłowo do mieszkania matki prezydenta Karola Nawrockiego. Najpierw pojawiła się informacja o pożarze, a następnie zgłoszenie dotyczące zagrożenia życia dziecka.
Po przyjeździe strażacy nie znaleźli oznak pożaru. W lokalu znajdowały się jedynie zwierzęta. Dopiero drugie zgłoszenie sprawiło, że podjęto decyzję o wyważeniu drzwi.
Jak relacjonował w TVN24 minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński: – Straż dojeżdża pierwsza na miejsce zdarzenia. Patrzy, że nie ma dymu. Zagląda z zewnątrz do tego mieszkania. Dodał także: – Równolegle przychodzi drugie zgłoszenie, które mówi o tym, że jest tam osoba, która straciła funkcje życiowe. Minister wyjaśnił, że właśnie wtedy zapadła decyzja o wejściu do mieszkania.
Śledczy badają wykorzystanie „routera cebuli”
Według ustaleń „Rzeczpospolitej” sprawca miał wykorzystać aplikację Alarm 112 i wysłać wiadomość SMS z numeru telefonu, który został już ustalony przez służby.
– Wiemy, na kogo jest zarejestrowany. Ustalamy, gdzie przebywa ta osoba i co ma wspólnego z tym zdarzeniem – powiedział „Rzeczpospolitej” prok. Mariusz Duszyński, rzecznik gdańskiej prokuratury.
Nieoficjalnie śledczy podejrzewają jednak, że zgłoszenie zostało wysłane przy użyciu tzw. routera cebuli, czyli technologii służącej do anonimowego maskowania komunikacji internetowej.
Technika ta umożliwia wielowarstwowe ukrywanie numeru IP i utrudnia ustalenie, skąd faktycznie wysłano wiadomość. Jak podkreślają rozmówcy gazety, odpowiednio skonfigurowane urządzenia mogą skutecznie zacierać ślady prowadzące do sprawców.
– Nazwa „cebula” odnosi się do tego, że potrafi mieć kilkadziesiąt, a może i więcej warstw zabezpieczenia maskowania tzw. numeru IP – tłumaczy rozmówca gazety ze służb.
Sprawcy mogli obserwować akcję służb
Śledczy zwracają uwagę, że działania prowokatorów wyglądały tak, jakby na bieżąco śledzili przebieg akcji ratunkowej. Gdy pierwsze zgłoszenie nie przyniosło oczekiwanego efektu, po około 15 minutach wysłano kolejne – tym razem dotyczące dziecka, które miało nie dawać oznak życia.
Według ustaleń „Rzeczpospolitej” sprawcy mogli mieć dostęp do komunikacji między służbami albo obserwowali działania strażaków i policjantów z okolicy. Z tego powodu policja zabezpieczyła monitoring z pobliskich ulic i budynków.
Służby analizują również fakt, że sprawcy mieli znać adres mieszkania należącego do rodziny prezydenta, mimo że w oświadczeniu majątkowym adres został zanonimizowany. Według ustaleń dziennika wiedzieli także, że lokal był wyłączony spod ochrony SOP.
Kolejne fałszywe alarmy i trop rosyjski
Dzień wcześniej podobne zgłoszenie dotyczyło mieszkania Sławomira Cenckiewicza, byłego szefa prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Wcześniej celem podobnych działań byli także dziennikarze Telewizji Republika.
– W przypadku zgłoszeń do domów naszych dziennikarzy też mieliśmy powtórne zgłoszenia następnego dnia. Tak było u Michała Rachonia i u mnie. Służby przyjechały, mimo że dzień wcześniej fałszywy alarm się nie potwierdził – powiedział „Rzeczpospolitej” Tomasz Sakiewicz.
Według nieoficjalnych ustaleń służb przy wcześniejszych fałszywych zgłoszeniach wykorzystywano serwery znajdujące się w krajach skandynawskich. W kolejnych przypadkach miały pojawić się ślady prowadzące do serwerów w Rosji.
Na razie służby nie potwierdzają, czy za wszystkimi incydentami stoi ten sam sprawca lub grupa osób. Śledztwo prowadzą funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, ABW oraz stołeczna policja. Analizowane są dane teleinformatyczne i telekomunikacyjne, a fałszywe zgłoszenia zostały zakwalifikowane jako sabotaż internetowy.
Komentarze
Cezary Krysztopa: Uważam, że to kluczowa decyzja Nawrockiego, ale z innych powodów niż się niektórym wydaje

Zełenski bez Orderu. Jest komentarz ukraińskiego deputowanego

Jest decyzja Prezydenta ws. odebrania Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu

Prezydent Karol Nawrocki podpisał sześć ustaw. „Dzień dobry, Polsko”
Karol Nawrocki spotkał się z Jordanem Bardellą. Szefernaker zdradza temat rozmów







