Szukaj
Konto

„Dzień świra”. Marszałkowie nie wiedzieli, że ich rozmowa jest nagrywana?

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek
Źródło: Flickr/ Piotr Drabik/ CC BY 2.0
Komentarzy: 0
Sejm odrzucił we wtorek projekt ustawy Rychlika. Chociaż głosowanie dobiegło końca i doszło do zmiany marszałków, ich mikrofon pozostał włączony. Nagrała się rozmowa Elżbiety Witek i Piotra Zgorzelskiego.

Tak zwana ustawa Rychlika, bądź lex Rychlik to nowy wariant ustawy segregacyjnej zaproponowany w zamian za tzw. ustawę Hoca. Dzięki projektowi pracodawca mógłby wymagać od pracownika okazania negatywnego testu na COVID-19. Pracownik zaś zyskiwałby możliwość bezpłatnego wykonania testu przynajmniej raz w tygodniu.

Jednak największe kontrowersje wzbudzał zapis, zgodnie z którym gdyby ktoś zachorował na COVID-19 i miał "uzasadnione podejrzenie", że zakaził się w zakładzie pracy, mógłby się domagać do 15 tys. zł odszkodowania od pracownika, który wówczas testowi się nie poddał.

Zobacz także:

"Zakapuję wszystkich". Paweł Kukiz o zakażeniu koronawirusem

[wideo] Robi wrażenie! USA: Ciężarówka wiozła 48-metrowy bombowiec przez… 1600 km!

Niemcy chcą, by sankcje ominęły rosyjski sektor energetyczny

"Rozpoczynamy dzień świra"

- To bardzo nieodpowiedzialna propaganda. Ja rozumiem, opozycja totalna musi totalnie, ale czemu musi głupio - odpowiadał na krytykę opozycji prezes PiS Jarosław Kaczyński

Tuż po głosowaniu marszałek Elżbieta Witek przekazała obowiązek prowadzenia obrad wicemarszałkowi Piotrowi Zgorzelskiemu z PSL. Jak się później okazało, mikrofon przy stanowisku marszałka Sejmu był nadal włączony. Nie wiedział o tym Zgorzelski, więc przy mikrofonie powiedział do Witek: "Rozpoczynamy program pod nazwą dzień świra". Witek nieświadoma, że mikrofony są wciąż włączone, odpowiedziała: "Tak jest!".

Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.02.2022 12:56
Źródło: wiadomości.onet.pl