Szukaj
Konto

Dramat na Wilanowie. Nie żyje 16-latka

03.11.2025 18:03
Policja / zdjęcie poglądowe
Źródło: fot. policja.pl
Komentarzy: 0
W poniedziałkowy poranek w Miasteczku Wilanów doszło do dramatycznego wydarzenia. Około godziny 8:00, przy ulicy Hlonda 10, 16-letnia dziewczyna spadła z wysokości około 10 metrów. Pomimo natychmiastowej pomocy służb ratunkowych nastolatki nie udało się uratować.
Co musisz wiedzieć
  • 16-letnia dziewczyna zginęła po upadku z wysokości około 10 metrów przy ul. Hlonda 10 w Miasteczku Wilanów.
  • Mimo 40-minutowej reanimacji ratownikom nie udało się przywrócić funkcji życiowych nastolatki.
  • Wstępne ustalenia wskazują, że mogła znajdować się w kryzysie emocjonalnym.
  • Godzinę wcześniej w Ursusie zmarł 7-letni chłopiec, który zakrztusił się żelkami.

 

Nie żyje 16-latka

Na miejsce wezwano policję oraz zespoły ratownictwa medycznego. Jak przekazał WSPRiTS "Meditrans", "prowadzona przez ratowników około 40-minutowa resuscytacja nie przywróciła funkcji życiowych nastolatki". Lekarz stwierdził zgon na miejscu.

Teren został zabezpieczony przez funkcjonariuszy, którzy prowadzili standardowe czynności dochodzeniowe. Wstępne ustalenia wskazują, że nastolatka mogła znajdować się w kryzysie emocjonalnym. Szczegółowe okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja i prokuratura.

Mieszkańcy Wilanowa są wstrząśnięci tragedią. W mediach społecznościowych pojawiły się liczne wyrazy współczucia i pytań o to, jak doszło do tak dramatycznego finału.

Doszło do kolejnej tragedii

Niestety, był to już drugi tego ranka dramat z udziałem dziecka w Warszawie. Niespełna godzinę wcześniej, w dzielnicy Ursus, 7-letni chłopiec zakrztusił się żelkami. Mimo natychmiastowej pomocy ratowników nie udało się go uratować. Jak przekazały służby, "pomimo długotrwałej reanimacji trwającej ponad godzinę, dziecka nie udało się uratować. Lekarz stwierdził zgon".

Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.11.2025 18:03
Źródło: Radio ZET / Miejski Reporter