Szukaj
Konto

Dorota Wysocka-Schnepf grozi Krzysztofowi Stanowskiemu i Robertowi Mazurkowi

07.09.2025 20:44
Dorota Wysocka-Schnepf
Źródło: screen YT - Super Express
Komentarzy: 0
Dziennikarka Dorota Wysocka-Schnepf zapowiedziała pozwy wobec Krzysztofa Stanowskiego i Roberta Mazurka. Powodem ma być – jak twierdzi – „piętnowanie” jej 14-letniego syna. Na jej wpis dosadnie odpowiedział twórca Kanału Zero. 
Co musisz wiedzieć
  • Dorota Wysocka-Schnepf zapowiedziała pozwy wobec Krzysztofa Stanowskiego i Roberta Mazurka, oskarżając ich o "piętnowanie" jej 14-letniego syna.
  • Krzysztof Stanowski odpowiedział ostro, twierdząc, że jedyne, co powiedział o chłopcu, to fakt nadania imienia po dziadku, i zarzucił Wysockiej-Schnepf próbę "wmanewrowania go w rzekome hejtowanie dziecka".
  • Konflikt między stronami trwa od miesięcy - wcześniej Stanowski krytykował udział upolitycznionej dziennikarki w debacie prezydenckiej.

 

Wysocka-Schnepf zapowiada pozew

W emocjonalnym wpisie opublikowanym w niedzielę na platformie X Wysocka-Schnepf napisała:

Długo znosiłam łgarstwa i nagonkę na moją rodzinę. Szkoda czasu na hejterów i pozwy. Ale piętnowanie 14-latka??! Podłe. Mało wam dzieci zaszczutych wskutek polowania na ich rodziców? Spotykamy się w sądzie. Na początek Stanowski i Mazurek. I nie tylko oni.

Dziennikarka twierdzi, że jej rodzina cierpi z powodu ataków.

My, dorośli uodporniliśmy się na ataki. Ale cierpię, gdy mój synek drży, chce uciekać z Polski, boi się tu żyć. Patostreamerzy muszą za to przeprosić. I zapłacić. Niech zaboli. Choć strat moralnych to nie wyrówna. Ale może coś zrozumieją?

- pisze na platformie X Wysocka-Schnepf.

Ostra odpowiedź Krzysztofa Stanowskiego

Na słowa Wysockiej-Schnepf szybko odpowiedział Krzysztof Stanowski. Dziennikarz i twórca Kanału Zero odniósł się do zarzutów, że miał piętnować dziecko.

Babo, jedyne co napisałem albo powiedziałem o twoim synu, to że ma imię po dziadku (informacja z Wikipedii). Ja mu imienia nie dawałem, więc ewentualne pretensje możesz mieć do siebie

- napisał. W kolejnym wpisie dodał:

Widzę, że jest oburzenie, bo napisałem słowo "Babo". Rzeczywiście musiałem się hamować, bo słowo "babo" to najłagodniejsze określenie jakie przyszło mi do głowy wobec osoby, która próbuje mnie wmanewrować w rzekome hejtowanie dziecka. I to jest prawdziwe obrzydlistwo - pomawiać kogoś o hejtowanie dziecka i grać tym dzieckiem dla odreagowania własnych traum

- wskazał Stanowski.

To nie pierwsza odsłona konfliktu

Przypomnijmy, że podczas debaty prezydenckiej w maju Krzysztof Stanowski krytykował wybór Doroty Wysockiej-Schnepf na prowadzącą, wskazując na jej "skompromitowaną i upolitycznioną" postawę.

- Nie jest to pierwszy raz w historii, gdy osoba nazwiskiem Schnepf przepytuje Polaków. Mam nadzieję, że wyjdziemy stąd wszyscy cali i zdrowi. Ale dobrze, że pani tu jest, bo jest pani prawdziwym symbolem tego, co się dzieje z polskimi mediami, co się działo kiedyś i co się dzieje nadal. Że nie jest to czysta woda, tylko to jest taki sam ściek, jak był wcześniej. Że prezesem TVP jest dzisiaj człowiek, który był u Rafała Trzaskowskiego, w spółce autobusowej zarządzał, że pani mąż czeka na ambasadorską nominację od nowego prezydenta, domyślamy się którego - mówił Stanowski.

W sierpniu z kolei Wysocka-Schnepf zasugerowała, że Krzysztof Stanowski pomaga chorym dzieciom tylko ze względów wizerunkowych. Założyciel Kanału Zero w odpowiedzi nie przebierał w słowach.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.09.2025 20:44
Źródło: x.com