Dług publiczny bije historyczny rekord. Zadłużenie rośnie lawinowo

- Dług publiczny zbliża się do 60 proc. PKB.
- Przekroczono poziom 2 bilionów złotych.
- Grożą cięcia wydatków i zmiany w budżecie.
Polska na granicy konstytucyjnego limitu
Z najnowszych danych wynika, że relacja długu sektora instytucji rządowych i samorządowych do PKB na koniec IV kwartału 2025 r. wyniosła 59,97 proc. To wzrost o 1,8 punktu procentowego względem poprzedniego kwartału i aż o 4,9 punktu procentowego w porównaniu z końcem 2024 roku.
Oznacza to, że Polska znajduje się tuż przy granicy 60 proc. PKB, zapisanej w Konstytucji jako maksymalny poziom zadłużenia.
Ekstremalny wzrost zadłużenia
Jak informuje money.pl, skala wzrostu długu w ostatnich latach jest bezprecedensowa. Osiągnięcie poziomu 1 biliona złotych zajęło państwu kilka dekad od początku transformacji ustrojowej. Tymczasem podwojenie tej kwoty i przekroczenie 2 bilionów złotych nastąpiło w zaledwie kilka lat.
Zbliżenie się do poziomu 60 proc. PKB oznacza ryzyko uruchomienia rygorystycznych mechanizmów zapisanych w ustawie o finansach publicznych. Przekroczenie tego progu wymuszałoby konieczność zrównoważenia budżetu w kolejnym roku.
W praktyce oznaczałoby to brak możliwości uchwalenia budżetu z deficytem i konieczność gwałtownych cięć wydatków publicznych – od inwestycji, przez wynagrodzenia w sektorze publicznym, po transfery socjalne.
Rosną koszty obsługi długu
Przekroczenie 2 bilionów złotych zadłużenia oznacza także ogromne koszty jego obsługi. Odsetki to dziesiątki miliardów złotych rocznie, które trafiają do inwestorów kupujących polskie obligacje.
To środki, które nie mogą zostać przeznaczone na rozwój – nie sfinansują inwestycji infrastrukturalnych, ochrony zdrowia czy edukacji.
Eksperci alarmują
Ryzyko przekroczenia konstytucyjnego limitu było sygnalizowane już wcześniej, m.in. przy okazji prac nad budżetem na 2026 rok. Ekonomiści od miesięcy wskazują, że obecne tempo zadłużania może doprowadzić do przekroczenia progu 60 proc. PKB.
W debacie publicznej pojawiają się także głosy krytyczne wobec przenoszenia części zobowiązań do funduszy pozabudżetowych. Według jednego z analityków takie działania jedynie odsuwają w czasie konieczność podjęcia trudnych decyzji, a cały dług i tak będzie musiał zostać spłacony.
Burmistrz Bogatyni: Ministerstwo Finansów okradło nas na prawie 17 mln złotych
Szykują wyższą stawkę VAT. Oto produkty, które obejmie
Rząd rozszerza sieć płatnych dróg. Od grudnia kierowcy zapłacą na kolejnych trasach
Dług publiczny Polski rośnie w zastraszającym tempie. Eurostat podał dane

Ekipa Tuska gwałtownie zadłuża państwo. To pułapka na nowy rząd?









