Demokracja liberalna, czyli nowe logo Wielkiego Brata

Istotą tak zwanej demokracji liberalnej jest atomizacja społeczeństwa wynikająca z absurdalnego rozszerzania praw niewielkich grup interesu pod hasłem ochrony praw mniejszości. Oczywisty chaos wynikający z umiejętnego podsycania naturalnych czy też wyimaginowanych sprzeczności jest narzędziem zarządzania społeczeństwami.
Krzysztof Swat
System demokratyczny w gruncie rzeczy zawsze był instrumentem służącym do utrzymania starego porządku i zapobiegania gwałtownym zmianom w elitach władzy. Powiedzenie, że gdyby kartka wyborcza mogła coś zmienić, wybory byłyby zakazane, nie odbiega daleko od prawdy. Zagrożenie, z którym mamy do czynienia obecnie, polega na tym, że globalizacja finansowa, informatyczna, ideologiczna i rynku pracy daje nieznane wcześniej możliwości manipulacji społeczeństwami. Wydatki na marketing "demokracji" stały się nowym wielkim międzynarodowym przedsięwzięciem inwestycyjnym. Powstały wielkie korporacje pilnujące monopolu na interpretację wydarzeń w życiu społecznym, gospodarczym i politycznym.
Demokracji już dziękujemy
W XX wieku treści równości i demokracji służyły wielkiemu kapitałowi jako narzędzie walki z niebezpieczeństwem rozlewania się idei komunistycznych w Europie po II wojnie światowej. W 1947 roku powstał tzw. Program Odbudowy Europy, czyli plan Marshalla i rozpoczął się okres prosperity Europy Zachodniej związany z odbudową po zniszczeniach wojennych. Obawa o poszerzanie się wpływów ZSRR sprzyjała dbałości rządzących elit o względny dobrostan społeczeństw określanych jako demokratyczne - w odróżnieniu od niedemokratycznych komunistycznych dyktatur. Po upadku ZSRR i zniknięciu konkurencji ustrojowej koncesje na rzecz społeczeństw nie były już wielkiemu kapitałowi potrzebne, natomiast ustępstwa socjalne zaczęły hamować rozwój korporacji finansowych. Następowała stopniowa erozja idei demokratycznych i ich wypaczenie w kierunku atrapy formalnej poprawności. Ta poprawność spętała faktyczny wpływ obywateli na kierunki rozwoju społecznego poszczególnych państw.

System demokratyczny w gruncie rzeczy zawsze był instrumentem służącym do utrzymania starego porządku i zapobiegania gwałtownym zmianom w elitach władzy. Powiedzenie, że gdyby kartka wyborcza mogła coś zmienić, wybory byłyby zakazane, nie odbiega daleko od prawdy. Zagrożenie, z którym mamy do czynienia obecnie, polega na tym, że globalizacja finansowa, informatyczna, ideologiczna i rynku pracy daje nieznane wcześniej możliwości manipulacji społeczeństwami. Wydatki na marketing "demokracji" stały się nowym wielkim międzynarodowym przedsięwzięciem inwestycyjnym. Powstały wielkie korporacje pilnujące monopolu na interpretację wydarzeń w życiu społecznym, gospodarczym i politycznym.
Demokracji już dziękujemy
W XX wieku treści równości i demokracji służyły wielkiemu kapitałowi jako narzędzie walki z niebezpieczeństwem rozlewania się idei komunistycznych w Europie po II wojnie światowej. W 1947 roku powstał tzw. Program Odbudowy Europy, czyli plan Marshalla i rozpoczął się okres prosperity Europy Zachodniej związany z odbudową po zniszczeniach wojennych. Obawa o poszerzanie się wpływów ZSRR sprzyjała dbałości rządzących elit o względny dobrostan społeczeństw określanych jako demokratyczne - w odróżnieniu od niedemokratycznych komunistycznych dyktatur. Po upadku ZSRR i zniknięciu konkurencji ustrojowej koncesje na rzecz społeczeństw nie były już wielkiemu kapitałowi potrzebne, natomiast ustępstwa socjalne zaczęły hamować rozwój korporacji finansowych. Następowała stopniowa erozja idei demokratycznych i ich wypaczenie w kierunku atrapy formalnej poprawności. Ta poprawność spętała faktyczny wpływ obywateli na kierunki rozwoju społecznego poszczególnych państw.


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 29.11.2017 15:00
Komentarze
Atak Rosji tuż przy polskiej granicy. Pałac Prezydencki nie wyklucza pilnego ruchu
14.09.2026 10:13
Zwrot ws. właściciela TVN. Sąd podjął decyzję
14.09.2026 09:27
Wybory w Dolnej Saksonii. Wynik AfD zaskoczył wszystkich
14.09.2026 08:54

Komentarzy: 0
Pierwsze wyniki z Dolnej Saksonii pokazują potężną zmianę. CDU pozostaje pierwsza, ale największy skok zaliczyła AfD, która ponad trzykrotnie poprawiła swój wynik.
Czytaj więcej
Wybory w Szwecji. Pierwsza taka porażka Szwedzkich Demokratów
14.09.2026 08:03

Komentarzy: 0
Niedzielne wybory parlamentarne w Szwecji przyniosły poważny cios dla Szwedzkich Demokratów. Ugrupowanie, które przez kilkanaście lat nieprzerwanie zwiększało swoje poparcie, tym razem wyraźnie straciło wyborców.
Czytaj więcej
Niepokojące sygnały wokół sztucznej inteligencji. Szefowie OpenAI i xAI poparli apel
14.09.2026 07:35


