Szukaj
Konto

Czy w Polsce zabraknie ratowników medycznych?Jeśli szybko nic się nie zmieni, taki scenariusz jest realny

08.05.2017 13:05
T. Gutry
Źródło: Tygodnik Solidarność
Komentarzy: 0
Czy w Polsce zabraknie ratowników medycznych? Jeśli szybko nic się nie zmieni w wysokości ich wynagrodzeń, ten czarny scenariusz jest bardzo realny.
Ratownicy medyczni to jedna z najmniejszych grup zawodowych w kraju. Pracuje ich ok. 10 tys., w tym 7,5 tys. w Pogotowiu Ratunkowym. Według danych Ministerstwa Zdrowia potrzeba jest co najmniej 15 tysięcy ratowników medycznych. Tymczasem ich liczba nie wzrasta, a niezadowolenie wśród ratowników medycznych jest coraz większe. Powód? Zbyt niskie zarobki i poczucie dyskryminacji względem innych zawodów.

Niezrozumiała dyskryminacja
Dariusz Mądraszewski, przewodniczący Krajowej Sekcji Pogotowia Ratunkowego i Ratownictwa Medycznego NSZZ Solidarność, zwraca uwagę w rozmowie z "TS", że od 2009 roku nie było wzrostu finansowania na ratownictwo medyczne. - Dziewiąty rok stoimy w miejscu, przez co czujemy się dyskryminowani - podkreśla.
W czasie, kiedy ratownikom medycznym tłumaczy się, że budżet państwa nie udźwignie wyrównania ich pensji, zatrudnieni w zawodach, które podlegają innym ministerstwom, otrzymują podwyżki wynagrodzeń. - Dobrze, że inni mogą więcej zarobić, ale dlaczego pomija się naszą grupę zawodową? - zastanawia się Mądraszewski.
Wskazuje, że najpoważniejszym powodem, dla których doświadczeni ratownicy medyczni decydują się na przejście do innych służb, np. straży pożarnej czy wojska, są bardzo niskie zarobki. - Wielu decyduje się na wyjazd do pracy za granicę. Z drugiej strony nie ma zastępowalności, bo nabór jest na bardzo niskim poziomie - wyjaśnia.

Zachód kusi
W czasie, kiedy w Polsce wydaje się, że zapomniano o ratownikach medycznych, Wielka Brytania stosuje różne zabiegi, aby zachęcić Polaków do pracy w ich pogotowiach. Obecnie nasi rodacy stanowią drugą nację wśród ratowników medycznych zatrudnionych w brytyjskich pogotowiach. - Pracodawcy oferują kursy językowe, półroczne szkolenia, które pozwalają wdrożyć się w tamtejszy system i procedury. Za wszystko płaci firma, a wysokość zarobków jest kilka razy większa. Zakres czynności, które możemy wykonywać, i szkolenia, które przechodzimy, jest jednym z najlepszych w Europie. Nic dziwnego, że Brytyjczycy tak zabiegają o polskich ratowników. Są świadomi, że ratowników na Wyspie brakuje, że potrzebują wykwalifikowanej i solidnej kadry, rozumieją, że należy ją dobrze wynagradzać. Jest duże ryzyko, że w Polsce zabraknie ratowników medycznych - alarmuje szef "S" ratowników medycznych.

Izabela Kozłowska

Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (19/2017) dostępnym w wersji cyfrowej tutaj
Komentarzy: 0
Data publikacji: 08.05.2017 13:05