Szukaj
Konto

Codziennik Feministyczny: Dwaj znani lewicowi publicyści oskarżeni o molestowanie seksualne

27.11.2017 15:05
Codziennik Feministyczny: Dwaj znani lewicowi publicyści oskarżeni o molestowanie seksualne
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
Dwaj znani dziennikarze: Jakub Dymek z "Krytyki Politycznej" i Michał Wybieralski z "Gazety Wyborczej" zostali na łamach "Codziennika Feministycznego" oskarżeni o molestowanie seksualne. Tekst napisało osiem kobiet, z czego cztery z nich się pod nim podpisały.
Artykuł "Papierowi feminiści. O hipokryzji na lewicy i nowych twarzach polskiego #MeToo" opublikowany przez "Codziennik Feministyczny" wstrząśnie polską lewicą. "Bohaterowie" tej publikacji znani są bowiem z występowania w obronie praw kobiet. Pojawiali się na Czarnych Protestach i publikowali teksty wspierające idee feministyczne.

To tekst napisany przez pięć kobiet, we współpracy i przy wsparciu trzech kolejnych. Kobiet, które połączyła wspólnota doświadczeń związanych z dwoma lewicowymi przedstawicielami świata mediów.


- piszą autorki.

Kobiety opisały kilka sytuacji, w których publicyści mieli im proponować seks, a po odmowie źle traktować, a nawet gwałcić. W tekście pojawiają się zarzuty o przemoc fizyczną i słowną, przykłady wulgarnych komentarzy, oraz propozycji szefa do swojej podwładnej "Może pijaństwo i seks?".

Ważny redaktor na zwrócenie uwagi, że niektóre jego odzywki są seksistowskie, tłumaczy, że jest hedonistą. Albo powołując się na ,,politykę szczerości" lubi mówić nam, choć zupełnie nie mamy na to ochoty, że chciałby nam ,,wsadzić język w ci***" lub byśmy "chwyciły go za jajka".


- czytamy w artykule.

"Rozumiem, że masz traumy, szanuję, że nie chcesz uprawiać ze mną seksu, to twoje prawo" - mówił mi ten sam redaktor dużej gazety, by następnie wymuszać niechciany kontakt fizyczny, mimo mojego wyraźnego oporu, w końcu doprowadzając mnie do płaczu


- opowiadają autorki. Pod artykułem podpisały się Sara Czyż, Dominika Dymińska, Patrycja Wieczorkiewicz i Agnieszka Ziółkowska.

Przepraszam wszystkie osoby - autorki tekstu i inne osoby, jeśli takie są - które poczuły się urażone, molestowane, czy prześladowane przez moje wypowiedzi czy zachowania. Ogromnie tego żałuję, nie było to nigdy moją intencją. Tekst każe mi przemyśleć moje postępowanie i relacje międzyludzkie. Chciałbym zadośćuczynić wyrządzonym przeze mnie krzywdom w formie, której oczekują skrzywdzone osoby


- skomentował na Facebooku Michał Wybieralski. Jakub Dymek nie odniósł się jeszcze do zarzutów postawionych mu w tekście.


źródło: codziennikfeministyczny.pl, wirtualnemedia.pl


Komentarzy: 0
Data publikacji: 27.11.2017 15:05