Szukaj
Konto

„Co to za bzdury?” Schroeder traci cierpliwość podczas przesłuchania ws. Nord Stream 2

17.10.2025 15:51
Gerhard Schroeder
Źródło: Wikipedia CC BY-SA 3.0 / Henning Schlottmann (User:H-stt)
Komentarzy: 0
Były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder ponownie wystąpił w obronie budowy gazociągu Nord Stream 2. Zeznając w piątek przed parlamentarną komisją Meklemburgii-Pomorza Przedniego, uznał utworzenie fundacji klimatycznej, która umożliwiła ukończenie gazociągu w 2021 r., za „niezwykle rozsądne” – podała agencja dpa.
Co musisz wiedzieć
  • Były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder ponownie stanął w obronie projektu Nord Stream 2, uznając jego budowę i powołanie fundacji klimatycznej, która umożliwiła ukończenie gazociągu, za "niezwykle rozsądne" rozwiązanie.
  • Schroeder stwierdził, że fundacja miała chronić niemiecką politykę energetyczną przed ingerencją USA, a gaz z Rosji był - jego zdaniem - tańszym i bardziej ekologicznym źródłem energii po odejściu Niemiec od atomu.
  • Podczas przesłuchania przed komisją śledczą były kanclerz reagował nerwowo i przerywał pytania, nazywając je "bzdurami".
  • Nord Stream 2 został ukończony w 2021 roku, ale nigdy nie uruchomiony - jego certyfikacja została wstrzymana po agresji Rosji na Ukrainę, a oba gazociągi uległy później poważnym uszkodzeniom w wyniku eksplozji.

 

Były kanclerz przed komisją śledczą

Według Schroedera Niemcy pod jego rządami miały odejść od energetyki jądrowej, stawiając na węgiel i bardziej ekologiczny gaz ziemny, który zapewniałby niezawodne dostawy energii. Podkreślił, że Rosja mogła dostarczać go tanio rurociągiem.

Były kanclerz z SPD zaznaczył, że powołana na początku 2021 r. Fundacja Ochrony Klimatu i Środowiska Meklemburgii-Pomorza Przedniego miała służyć kontynuacji Nord Stream 2. - Była instrumentem zapobiegającym amerykańskiej ingerencji w naszą politykę energetyczną - stwierdził Schroeder.

Irytacja Schroedera

Agencja dpa zwróciła uwagę, że Schroeder podczas przesłuchania sprawiał wrażenie coraz bardziej zirytowanego. Na pytania, które jego zdaniem nie dotyczyły przedmiotu dochodzenia komisji, odpowiedział: - Co to za bzdury? Zwracając się do przewodniczącego komisji, powiedział: - Panie przewodniczący, czy może pan zakończyć tę bzdurę?

Schroeder, który w latach 2017-2022 był szefem rady dyrektorów w rosyjskim koncernie naftowym Rosnieft, uznawany jest za kluczową postać śledztwa komisji. Przedmiotem jej zainteresowania jest zaangażowanie socjaldemokraty w projekt Nord Stream z czasów, gdy był kanclerzem. Prócz tego - także ewentualna rola w fundacji powołanej w 2021 roku i otrzymującej środki od Rosji. Oficjalnie jej zadaniem była ochrona środowiska, ale za główny cel jej istnienia uważa się obejście amerykańskich sankcji.

Kanclerz nie ma sobie nic do zarzucenia

81-letni były kanclerz zeznawał przed komisją za pośrednictwem wideołącza ze swojego biura w Hanowerze. Do ostatnich chwil nie było pewne, czy na pytania będzie odpowiadał nawet w takiej formie. Wcześniej dwukrotnie odmawiał udziału w zeznaniach, jako przyczyny podając problemy ze zdrowiem. W medycznych dokumentach pojawiały się informacje o "niezdolności do podróżowania", "wypaleniu zawodowym" oraz "trudnościach z koncentracją i pamięcią".

W maju Schroeder pojawił się jednak w parlamencie Dolnej Saksonii, sprawiając wrażenie, że jest w dobrej formie. Niemiecka prasa opisywała też, że lubi spotykać się ze znajomymi w jednej z włoskich restauracji w Hanowerze.

Wcześniej, w kwietniu, Schroeder wystosował oświadczenie, którego wydźwięk jednoznacznie wskazywał, że były kanclerz nie ma sobie nic do zarzucenia w sprawie. Socjaldemokrata tłumaczył w nim, że jego stosunek do Nord Stream 2 "był i jest pozytywny".

Były szef niemieckiego rządu w dokumencie oskarżył media o ocenę decyzji z przeszłości przez pryzmat teraźniejszości. Tłumaczył, że jako kanclerz uważał, że Niemcy utrzymają swoją konkurencyjność tylko z dostawami taniego gazu.

Klęska Nord Stream 2

Nord Stream 2 nigdy nie został uruchomiony. Jego budowa zakończyła się w 2021 r., ale nie przyznano certyfikatu. Niemcy wstrzymały proces zatwierdzania tuż przed inwazją Rosji na Ukrainę w lutym 2022 r. Później oba gazociągi, Nord Stream 1 i 2, zostały poważnie uszkodzone w wyniku eksplozji.

Z Berlina Mateusz Obremski i Iwona Weidmann (PAP)

Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.10.2025 15:51
Źródło: PAP/opracowanie własne