Ciemna strona polskiego sportu
01.03.2017 09:39

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Brudna strona światowej rywalizacji sportowej, jaką jest niedozwolone wspomaganie, nie omija również polskiego sportu. Nie mamy oczywiście do czynienia z organizacją dopingu na poziomie państwowym, jak ma to miejsce chociażby w Rosji czy niektórych państwach afrykańskich, lecz nasze służby antydopingowe nie narzekają na brak zajęcia.
Opublikowane niedawno przez Komisję do Spraw Zwalczania Dopingu w Sporcie dane za rok 2016 są smutne - postępowanie dotyczące naruszenia przepisów antydopingowych wszczęto wobec sześćdziesięciu zawodników. W roku 2015 było takich przypadków czterdzieści jeden. Liczba ta dotyczy jedynie zawodników badanych przez polskie komisje - wielu naszych sportowców podlegało również badaniom podczas zagranicznych występów i treningów. W Polsce pobrano ponad trzy tysiące próbek.
Najgłośniejszą wpadką ubiegłego roku w naszym sporcie był oczywiście przypadek braci Zielińskich. Duet ciężarowców wybierał się na igrzyska do Rio de Janeiro z medalowymi nadziejami - wszak Adrian Zieliński miał tam bronić złota zdobytego cztery lata wcześniej w Londynie. Skończyło się tymczasem na upokarzającej konieczności wyjazdu z wioski olimpijskiej jeszcze przed zawodami. Obaj ciężarowcy zapowiadają wprawdzie dochodzenie swoich praw przed wszystkimi możliwymi instancjami, lecz szanse na ich rehabilitację wyglądają bardzo mizernie.
Dyscypliną od wielu lat najbardziej skażoną dopingiem jest podnoszenie ciężarów. W minionym roku wpadło w sieć komisji dziewięciu sztangistów. Ale tuż za ciężarowcami są kulturyści - w 2016 roku udowodniono używanie różnorakich zabronionych środków ośmiorgu przedstawicielom tej dyscypliny. Rekordzista miał w organizmie aż trzynaście różnorakich zakazanych substancji, inny zaś "zaledwie" siedem. Na dopingu wpadło też sześcioro zapaśników oraz trzech bokserów. W tej dyscyplinie odnotowano ciekawy przypadek - podczas jednej z gali boksu zawodowego zmierzyli się Michał Cieślak i Nikodem Jeżewski. Badania przeprowadzone po walce dowiodły, że obaj zażywali niedozwolone środki.
Walka z dopingiem w polskim sporcie jest trudna, lecz musi być bezwzględnie realizowana, również za pomocą nowych środków i metod. W tym roku powstać ma Polska Agencja Antydopingowa, która zyska możliwość współpracy z policją i służbą celną. Wprowadzanie do obrotu środków dopingujących ma być przestępstwem karanym sądownie. Niestety, nasi prawodawcy nie zdecydowali się na wprowadzenie rozwiązania stosowanego w wielu krajach europejskich, gdzie już samo świadome zażycie dopingu zagrożone jest karą więzienia lub wysoką grzywną. Takie przepisy obowiązują na przykład w Niemczech i Francji i są bardzo skuteczną metodą w walce ze sportowymi oszustami. Znacznie zwiększona ma być również liczba przeprowadzanych testów. W tym roku pobranych zostać ma ponad trzy i pół tysiąca próbek, również na zawodach juniorskich i młodzieżowych.
Leszek Masierak
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (09/2017) dostępnego także w wersji cyfrowej tutaj
Najgłośniejszą wpadką ubiegłego roku w naszym sporcie był oczywiście przypadek braci Zielińskich. Duet ciężarowców wybierał się na igrzyska do Rio de Janeiro z medalowymi nadziejami - wszak Adrian Zieliński miał tam bronić złota zdobytego cztery lata wcześniej w Londynie. Skończyło się tymczasem na upokarzającej konieczności wyjazdu z wioski olimpijskiej jeszcze przed zawodami. Obaj ciężarowcy zapowiadają wprawdzie dochodzenie swoich praw przed wszystkimi możliwymi instancjami, lecz szanse na ich rehabilitację wyglądają bardzo mizernie.
Dyscypliną od wielu lat najbardziej skażoną dopingiem jest podnoszenie ciężarów. W minionym roku wpadło w sieć komisji dziewięciu sztangistów. Ale tuż za ciężarowcami są kulturyści - w 2016 roku udowodniono używanie różnorakich zabronionych środków ośmiorgu przedstawicielom tej dyscypliny. Rekordzista miał w organizmie aż trzynaście różnorakich zakazanych substancji, inny zaś "zaledwie" siedem. Na dopingu wpadło też sześcioro zapaśników oraz trzech bokserów. W tej dyscyplinie odnotowano ciekawy przypadek - podczas jednej z gali boksu zawodowego zmierzyli się Michał Cieślak i Nikodem Jeżewski. Badania przeprowadzone po walce dowiodły, że obaj zażywali niedozwolone środki.
Walka z dopingiem w polskim sporcie jest trudna, lecz musi być bezwzględnie realizowana, również za pomocą nowych środków i metod. W tym roku powstać ma Polska Agencja Antydopingowa, która zyska możliwość współpracy z policją i służbą celną. Wprowadzanie do obrotu środków dopingujących ma być przestępstwem karanym sądownie. Niestety, nasi prawodawcy nie zdecydowali się na wprowadzenie rozwiązania stosowanego w wielu krajach europejskich, gdzie już samo świadome zażycie dopingu zagrożone jest karą więzienia lub wysoką grzywną. Takie przepisy obowiązują na przykład w Niemczech i Francji i są bardzo skuteczną metodą w walce ze sportowymi oszustami. Znacznie zwiększona ma być również liczba przeprowadzanych testów. W tym roku pobranych zostać ma ponad trzy i pół tysiąca próbek, również na zawodach juniorskich i młodzieżowych.
Leszek Masierak
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (09/2017) dostępnego także w wersji cyfrowej tutaj

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.03.2017 09:39
Zimbabwe: Tyran odchodzi, tyrania zostaje
07.12.2017 20:00

Komentarzy: 0
Najdłużej panujący na świecie tyran pożegnać się musiał ze stanowiskiem. Pod naciskiem armii ustąpił Robert Mugabe – od 37 lat rządzący w afrykańskim Zimbabwe. Jednak odejście tyrana nie oznacza zmian politycznych w tym kraju, bo jego następca przez wiele lat był bezpośrednim wykonawcą pomysłów prezydenta.
Czytaj więcej
Przyszłość górnictwa jest na wschodzie
04.12.2017 20:00

Komentarzy: 0
Choć górnictwo węgla kamiennego w Polsce „od zawsze” kojarzy się przede wszystkim z Górnym Śląskiem, jego przyszłość leży na wschodzie. Obszar Lubelskiego Zagłębia Węglowego jest najbardziej perspektywicznym terenem dla tej branży – znajduje się tam ponad jedna piąta krajowych zasobów węgla kamiennego.
Czytaj więcej
Franciszek Kornicki - ostatni z wielkich
01.12.2017 14:00

Komentarzy: 0
W angielskim Worthing zmarł 16 listopada podpułkownik pilot Franciszek Kornicki – ostatni z dowódców polskich dywizjonów myśliwskich w latach II wojny światowej. Było to grono ludzi niezwykłych, których umiejętności podziwiał cały świat.
Czytaj więcej
Niemcy: Kłopoty ambitnych pretendentów
01.12.2017 09:00
Indie - Chiny. Zapomniana wojna gigantów
17.11.2017 14:00

Komentarzy: 0
55 lat temu weszło w życie zawieszenie broni w wojnie pomiędzy Chinami a Indiami. Konflikt ten do dziś ma swoje reperkusje – a mówimy przecież o starciu dwóch najludniejszych krajów świata, utrzymujących pod bronią ponad milion żołnierzy każdy. Oba kraje mają też broń jądrową.
Czytaj więcej
