Niemcy: Kłopoty ambitnych pretendentów
01.12.2017 09:00

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Nasi zachodni sąsiedzi wciąż nie mają nowego rządu. Negocjacje między potencjalnymi koalicjantami zakończyły się fiaskiem i nie jest wykluczone, że niebawem w Niemczech odbędą się przyspieszone wybory.
Leszek Masierak
Wyniki wrześniowego głosowania dla wielu ugrupowań nie były satysfakcjonujące. Głównym przegranym byli socjaldemokraci. Współrządząca do tej pory SPD otrzymała najmniej głosów w całej powojennej historii Niemiec, więc przywódcy tej partii zdecydowali się na przejście do opozycji. Zwycięska partia chadecka z kolei była zbyt słaba, aby samodzielnie sprawować rządy, powstał więc pomysł koalicji z FDP i Zielonymi, zwanej "jamajską" - od połączenia barw poszczególnych ugrupowań. Pierwsze zapowiedzi w tej sprawie były optymistyczne - szefowie wszystkich ugrupowań zasiedli do rokowań. Trwały ponad miesiąc - i niespodziewanie zostały zerwane. Taką decyzję podjęli liderzy wolnych demokratów. - Czterem partiom nie udało się zbudowanie fundamentu zaufania ani stworzenie wspólnej idei modernizacji kraju - powiedział dziennikarzom po zakończeniu negocjacji przewodniczący FDP Christian Lindner. - Po wielotygodniowych rozmowach na stole leży papier zawierający liczne sprzeczności, otwarte pytania i zaprogramowane konflikty. Lepiej jest zrezygnować z rządzenia niż rządzić źle. - Byliśmy na ścieżce, która - jak uważamy - prowadziła do porozumienia, oczywiście pod warunkiem gotowości do kompromisów - skomentowała decyzję niedoszłych koalicjantów Angela Merkel.
Imigranci dzielą
Jak się okazuje, kością niezgody okazała się kwestia imigrantów. Chadecy i wolni demokraci byli zwolennikami podtrzymania dotychczasowego kursu - ograniczenia liczby osób przybywających do Niemiec, nawet w ramach łączenia rodzin. Zieloni tymczasem pragnęli zniesienia owych ograniczeń. Poważne różnice stanowisk dotyczyły też klimatu, energetyki, rolnictwa i transportu, a także finansów i obronności kraju.
Tymczasem w pierwszym tygodniu listopada tygodnik "Der Spiegel" ujawnił fragmenty raportu dotyczącego możliwych zagrożeń systemowych dla Republiki Federalnej Niemiec w perspektywie do roku 2040. "Strategiczny Przegląd 2040" wyróżnia sześć możliwych scenariuszy geopolitycznych.

Wyniki wrześniowego głosowania dla wielu ugrupowań nie były satysfakcjonujące. Głównym przegranym byli socjaldemokraci. Współrządząca do tej pory SPD otrzymała najmniej głosów w całej powojennej historii Niemiec, więc przywódcy tej partii zdecydowali się na przejście do opozycji. Zwycięska partia chadecka z kolei była zbyt słaba, aby samodzielnie sprawować rządy, powstał więc pomysł koalicji z FDP i Zielonymi, zwanej "jamajską" - od połączenia barw poszczególnych ugrupowań. Pierwsze zapowiedzi w tej sprawie były optymistyczne - szefowie wszystkich ugrupowań zasiedli do rokowań. Trwały ponad miesiąc - i niespodziewanie zostały zerwane. Taką decyzję podjęli liderzy wolnych demokratów. - Czterem partiom nie udało się zbudowanie fundamentu zaufania ani stworzenie wspólnej idei modernizacji kraju - powiedział dziennikarzom po zakończeniu negocjacji przewodniczący FDP Christian Lindner. - Po wielotygodniowych rozmowach na stole leży papier zawierający liczne sprzeczności, otwarte pytania i zaprogramowane konflikty. Lepiej jest zrezygnować z rządzenia niż rządzić źle. - Byliśmy na ścieżce, która - jak uważamy - prowadziła do porozumienia, oczywiście pod warunkiem gotowości do kompromisów - skomentowała decyzję niedoszłych koalicjantów Angela Merkel.
Imigranci dzielą
Jak się okazuje, kością niezgody okazała się kwestia imigrantów. Chadecy i wolni demokraci byli zwolennikami podtrzymania dotychczasowego kursu - ograniczenia liczby osób przybywających do Niemiec, nawet w ramach łączenia rodzin. Zieloni tymczasem pragnęli zniesienia owych ograniczeń. Poważne różnice stanowisk dotyczyły też klimatu, energetyki, rolnictwa i transportu, a także finansów i obronności kraju.
Tymczasem w pierwszym tygodniu listopada tygodnik "Der Spiegel" ujawnił fragmenty raportu dotyczącego możliwych zagrożeń systemowych dla Republiki Federalnej Niemiec w perspektywie do roku 2040. "Strategiczny Przegląd 2040" wyróżnia sześć możliwych scenariuszy geopolitycznych.


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.12.2017 09:00
Mata Hari - słynniejsza niż Bond
20.10.2017 15:00

Komentarzy: 0
Od stu lat funkcjonuje opowieść o niej jako o najsłynniejszej kobiecie-szpiegu w historii. W rzeczywistości Margaretha Geertruida McLeod, z domu Zelle, znana jako Mata Hari, miała najróżniejsze talenty – lecz zdolności szpiegowskich ani za grosz. Sto lat temu padła ofiarą wojny wywiadów i rozpowszechnionej w trakcie Wielkiej Wojny szpiegomanii.
Czytaj więcej
Maryna Mniszchówna - jedyna Polka na rosyjskim tronie
13.10.2017 15:00

Komentarzy: 0
Jedyna Polka na rosyjskim tronie – walczyła o prawo do zasiadania na nim, posuwając się nawet do krzywoprzysięstwa. Jest też związana z nią romantyczna legenda: miała poślubić wygnańca i razem z nim sięgnąć po władzę w wielkim państwie. Maryna Mniszchówna przeżyła zaledwie 27 lat, ale w obu państwach jest pamiętana do dziś.
Czytaj więcej
Polskie Państwo Podziemne było fenomenem na skalę europejską
12.10.2017 19:43

Komentarzy: 0
Ruch oporu w krajach okupowanych przez Niemców w czasie II wojny światowej był zjawiskiem bardzo powszechnym. Ale tylko w Polsce powstał cały system podziemnego państwa, obejmujący niemal wszystkie dziedziny życia. Polskie Państwo Podziemne było fenomenem na skalę europejską.
Czytaj więcej
Jadwiga z Andegawenów - jedyna kobieta będąca faktycznym i tytularnym władcą Polski
06.10.2017 15:00

Komentarzy: 0
Jedyna kobieta będąca faktycznym i tytularnym władcą Polski. Dziedziczka dwóch królestw, wielka księżna. Święta Kościoła katolickiego. A wszystkie te tytuły i godności przypadły młodej kobiecie – pożegnała się bowiem z tym światem, mając niespełna 26 lat. Jej rola w polskiej historii jest nie do przecenienia – choć Jadwiga z Andegawenów Polką była co najwyżej w jednej czwartej.
Czytaj więcej
"Żegota" - jedyna w Europie organizacja państwowa, która pomagała Żydom w czasie II wojny światowej
29.09.2017 10:00

Komentarzy: 0
Polskie Państwo Podziemne nie zapominało o współobywatelach niezwykle ciężko prześladowanych przez niemieckiego okupanta. Choć za pomoc Żydom groziła kara śmierci, wsparcia dla ukrywających się obywateli RP żydowskiego pochodzenia udzielali nie tylko Sprawiedliwi, lecz także specjalnie powołana agenda przy Delegacie Rządu na Kraj, znana jako „Żegota”.
Czytaj więcej