Chrześcijańscy YouTuberzy ścigani przez prokuraturę z powodu krytyki islamu

- W Niemczech rozpoczęło się śledztwo, które przyciągnęło międzynarodową uwagę i na nowo rozpaliło debatę na temat wolności słowa i krytyki religijnej.
- W centrum sprawy znajdują się dwaj chrześcijańscy YouTuberzy.
- Wypowiadali się oni przeciwko islamskiemu antysemityzmowi i obecnie są za to przesłuchiwani przez prokuratorów.
„Niko” i „Tino”
Sprawa dotyczy „Niko” i „Tino” twórców kanału YouTube Eternal Life, gdzie publikują treści na temat chrześcijaństwa, wiary i kwestii społecznych. W 2024 roku zamieścili film zatytułowany “Islam to nie pokój”, w którym skrytykowali to, co określili jako islamski antysemityzm w Niemczech.
Film zawierał materiał filmowy przedstawiający demonstracje po masakrze Hamasu z 7 października, przedstawiający osoby nawołujące do nienawiści wobec Izraela lub świętujące ataki. Odpowiadając na te sceny, „Niko” sarkastycznie zauważył:
Jest rok 2024, a antysemityzm jest w Niemczech ponownie oficjalnie legalny.
Konsekwencje prawne
Mimo że film obejrzano mniej niż 1000 razy, pociągnęło to za sobą konsekwencje prawne. Prokuratura w Hamburgu wszczęła w lutym 2025 r. dochodzenie na podstawie art. 166 niemieckiego kodeksu karnego, który dotyczy “obrażania przekonań religijnych, stowarzyszeń religijnych i stowarzyszeń ideologicznych”.
Oprócz szczegółów prawnych sprawa wzbudziła szersze obawy dotyczące wolności słowa w Niemczech. Niektórzy ostrzegają przed dwulicowym systemem prawnym, argumentując, że osoby krytykujące islam, zajmujące się antysemityzmem lub mocno promujące swoją wiarę chrześcijańską mogą ponieść konsekwencje prawne, podczas gdy muzułmanie publicznie wygłaszający nienawistne komentarze na temat chrześcijaństwa pozostaną bezkarni.
Krytyka islamu
Treść filmu stała się punktem centralnym. „Tino” stwierdził między innymi, że “Islam i stojące za nim przesłanie przynoszą jedynie nienawiść, władzę i morderstwo”. Dodał, że religia nie reprezentuje “żadnego pokoju, żadnej radości i żadnego życia” i promuje “martwe przesłanie” i “martwego Boga”.
Śledczy badają, czy takie oświadczenia stanowią bezprawną zniewagę religii i czy mogą zakłócać spokój publiczny, co stanowi kluczowy próg prawny na mocy art. 166.
Adwokat „Niko”, Marco Wingert, domaga się umorzenia postępowania. Twierdzi, że film należy rozumieć w pełnym kontekście, jako wyraz wiary chrześcijańskiej, a nie próbę podżegania do nienawiści lub oczerniania innych.
Zauważa również, że obawy dotyczące islamskiego antysemityzmu są publicznie uznawane przez władze państwowe i polityków, co rodzi pytania, dlaczego podobne oświadczenia osób prywatnych są ścigane.
Wsparcie YouTuberów
Wsparcie dla YouTuberów pochodziło także od Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Policji. Jej przewodniczący federalny Holger Clas skrytykował śledztwo, stwierdzając, że nie widzi uzasadnienia dla ścigania uwag, które jego zdaniem wchodzą w zakres wolności słowa. Zakwestionował także, czy podobne wypowiedzi krytyczne wobec chrześcijaństwa będą traktowane w ten sam sposób, sugerując możliwość nierównego egzekwowania prawa.
Komentarze
Policja pod drzwiami Aleksandry Fedorskiej
Atak nożownika w szkole w Bawarii. Policja zatrzymała 16-latka
Pilne doniesienia z granicy. Komunikat Straży Granicznej
Rozbudowa połączenia kolejowego z Polską odłożona. Niemiecki rząd nie widzi takiej potrzeby

IPN rozpoczyna ekshumacje dzieci zamordowanych w niemieckiej Akcji T4









