Szukaj
Konto

Były premier Wielkiej Brytanii: Musimy szybciej dać Ukrainie to, czego potrzebuje

14.09.2023 21:47
Ukraina
Źródło: PAP/Alena Solomonova
Komentarzy: 0
„Zachód musi przestać dreptać w miejscu i wysłać więcej broni Ukrainie, gdyż w przeciwnym razie ryzykuje katastrofą, jaką byłaby wygrana Władimira Putina” – napisał w czwartek były brytyjski premier Boris Johnson w tygodniku „The Spectator”.

Johnson pisze, że kilka dni temu będąc ponownie na Ukrainie przekonał się po raz kolejny, że Ukraińcy nie poddadzą się ani nie pójdą na żaden kompromis terytorialny z Rosją.

"Jest tylko jedna rzecz, której od nas chcą, a jest nią broń, by dokończyć robotę - dlatego po prostu nie rozumiem, dlaczego wciąż drepczemy w miejscu. Dlaczego zawsze jesteśmy tacy powolni? Jak możemy spojrzeć tym ludziom w oczy i wyjaśnić to opóźnienie? Przez całą wojnę nie docenialiśmy Ukraińców i przecenialiśmy Putina, a dziś robimy to samo" - przekonuje były brytyjski premier.

Pomoc dla Ukrainy

Wskazuje, że choć ukraińska kontrofensywa idzie wolniej niż zakładano, to postępuje, a Rosja zajmuje dziś niewiele więcej niż połowę ukraińskiego terytorium, które zajęła na początku inwazji.

"Prezydent (Wołodymyr) Zełenski powiedział mi, że potrzebuje zaledwie 200 bardziej wyrafinowanych systemów balistycznych, takich jak ATACM, a USA mają ich tysiące w zapasie. Po co trzymać je w zapasie? Jakiemu innemu celowi mogłyby one służyć, by lepiej zagwarantować długoterminowe bezpieczeństwo Zachodu, w tym Stanów Zjednoczonych? Niektóre głosy w Waszyngtonie mówią, że USA powinny realizować strategię +najpierw Chiny+ i trzymać ATACM w rezerwie na wypadek, gdyby trzeba było je wysłać do ochrony Tajwanu. Co za nonsens. Najlepszym sposobem na powstrzymanie ataku na Tajwan jest zapewnienie, że Ukraińcy wygrają, i to tak szybko, jak to możliwe" - przekonuje Johnson.

Czytaj również: Waszczykowski: Sama Europa jest winna temu kryzysowi

"Zielona granica" Holland. Filmweb zdejmuje wyniki głosowania widzów. "W ten sposób ocena będzie bardziej wiarygodna"

"Afera wizowa"? OKO Press zaskakuje: Politycy PO manipulują

Zwraca uwagę, że Stany Zjednoczone przeznaczyły tylko około 1 proc. swojego rocznego budżetu obronnego na wsparcie ukraińskich sił zbrojnych, a Wielka Brytania dała ułamek tego, co Stany Zjednoczone.

"Jeśli Putin wygra - a wszystko, co musi zrobić, aby odnieść zwycięstwo, to utrzymać przynajmniej część terytorium, które zajął od 24 lutego 2022 roku - straszna wiadomość obiegnie świat: że to był moment, w którym demokracje zobowiązały się przeciwstawić autokracjom, a my to zawaliliśmy. Historia Ukrainy będzie opowieścią o ukraińskich żołnierzach o lwich sercach, ostatecznie zdradzonych przez zachodnią utratę nerwów" - pisze.

Przekonuje, że jeśli Putin wygra na Ukrainie, to lekcja będzie jasna: że agresja popłaca, że europejskie granice można ponownie zmienić przemocą ze wszystkimi tego konsekwencjami dla Gruzji, krajów bałtyckich i wszystkich krajów byłego Związku Sowieckiego i byłej sowieckiej strefy wpływów.

"Zwycięstwo Putina byłoby katastrofą dla Zachodu i amerykańskiego przywództwa i nie sądzę, by był to wynik, który mógłby łatwo znieść prezydent USA, nie mówiąc już o tym, który chciałby uczynić Amerykę znowu wielką. A jeśli, z drugiej strony, Ukraina wygra i wyrzuci Putina - tak jak, z naszą pomocą, może to zrobić - to sytuacja będzie odwrotna. Dokładnie odwrotne przesłanie zostanie wysłane na cały świat: że zależy nam na demokracji, że jesteśmy gotowi poprzeć nasze zasady i że Zachód wciąż ma odwagę, by trzymać się czegoś, dopóki nie odniesiemy sukcesu" - podkreśla Johnson.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.09.2023 21:47
Źródło: PAP