Szukaj
Konto

Burza wokół śmierci Adama Chełstowskiego. Jest oświadczenie

03.03.2026 15:34
Świeca
Źródło: fot. Pixabay
Komentarzy: 0
Zmarł Adam Chełstowski, ceniony fotoreporter związany z agencją Forum. Wydarzenia z poniedziałkowego wieczoru budzą emocje, a dramatyczna relacja z walki o życie fotografa wywołała burzę w sieci. Urzędnicy podali konkretny czas dojazdu karetki.
Co musisz wiedzieć
  • Nie żyje Adam Chełstowski, od lat związany z Polską Agencją Fotografów Forum.
  • Według relacji świadków zasłabł nagle podczas spotkania ZPAF w Warszawie.
  • W sieci pojawiły się sprzeczne informacje o czasie dojazdu karetki.
  • Zespół prasowy wojewody mazowieckiego wydał komunikat w tej sprawie.

 

Nie żyje Adam Chełstowski

Informację o śmierci Chełstowskiego potwierdziła na Facebooku Polska Agencja Fotografów Forum.

"Wczoraj wieczorem odszedł nagle Adam Chełstowski. Najlepszy polski fotograf swego pokolenia. Od 25 lat był związany z naszą agencją. Nie usłyszymy już jego perlistego śmiechu, stukotu kowbojskich butów. I nie zobaczymy nowych, jak zawsze trafionych w punkt zdjęć. Za wcześnie odszedłeś, Adasiu. Żonie i synowi składamy wyrazy najgłębszego współczucia" - czytamy.

Dramatyczna relacja

Fotograf Jan Wojtek Łaski przekazał na portalu społecznościowym, że Adam Chełstowski zmarł nagle w poniedziałek wieczorem podczas spotkania Związku Polskich Artystów Fotografików w Warszawie.

"%3Cmeta%20charset%3D%22UTF-8%22%20%2F%3EZnany, pięćdziesięcioletni fotoreporter nagle osunął się na ziemię; było nas około trzech tuzinów fotoreporterów, ludzi, którzy na co dzień dokumentują cudze dramaty, a tym razem klęczeliśmy na bruku, prowadząc reanimację i w panice szukając defibrylatora, którego w najbardziej reprezentacyjnym miejscu stolicy nie potrafiliśmy znaleźć" - %3Cmeta%20charset%3D%22UTF-8%22%20%2F%3Enapisał na Facebooku.

Łaski napisał, że "%3Cmeta%20charset%3D%22UTF-8%22%20%2F%3Eambulans przyjechał po ponad trzydziestu minutach, a mimo naszych wysiłków serce Adama zatrzymało się na zawsze". %3Cmeta%20charset%3D%22UTF-8%22%20%2F%3EReporter przyznał później, że jego wpis powstał pod wpływem dużych emocji. "Taki był mój odbiór czasu w tamtym momencie - w ogromnych emocjach i stresie każda minuta dłuży się niewyobrażalnie. Jeśli rzeczywisty czas dojazdu był krótszy, przyjmuję to i nie mam problemu z doprecyzowaniem tej informacji po dokładnym sprawdzeniu" - dodał w kolejnym wpisie.

Jest oświadczenie zespołu prasowego wojewody

Do sprawy odniósł się zespół prasowy wojewody mazowieckiego, który wysłał serwisowi Onet oświadczenie.

"Wbrew doniesieniom medialnym o późnym dotarciu pomocy, czas przyjazdu karetki wczoraj późnym popołudniem do poszkodowanego przy Placu Zamkowym w Warszawie trwał 7 minut i kilkanaście sekund (17:17-17:25)" - przekazano.

Jak dodano, "dyspozytorzy po przyjęciu zgłoszenia niezwłocznie wysłali zespół ratownictwa medycznego na miejsce zdarzenia".

Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.03.2026 15:34
Źródło: tysol.pl / Onet