Szukaj
Konto

Brigitte Macron nie przebierała w słowach o aktywistkach. Poleciały wulgarne wyzwiska

09.12.2025 18:59
Brigitte Macron
Źródło: PAP/EPA
Komentarzy: 0
Brigitte Macron znalazła się w centrum polityczno-medialnej burzy po tym, jak za kulisami paryskiego spektaklu użyła ostrych słów pod adresem feministek, które zakłóciły występ komika Ary’ego Abattana. Nagranie z rozmowy trafiło do francuskich mediów. Pierwsza dama nie przebierała w słowach.
Co musisz wiedzieć
  • Nagranie z ostrej wymiany zdań Brigitte Macron trafiło do mediów i wywołało silną reakcję ruchów feministycznych.
  • Pierwsza dama użyła obraźliwego języka wobec aktywistek protestujących przeciwko komikowi Ary’emu Abattanowi.
  • Abattan był wcześniej oskarżony o przestępstwa seksualne, ale śledztwo umorzono z braku dowodów, co potwierdził sąd apelacyjny.
  • Rzecznik Macron tłumaczy, że wypowiedź była krytyką radykalnych metod protestu, a nie feministek jako takich.
  • Ruch "Nous Toutes" uznał słowa pierwszej damy za "oburzające i upokarzające".

 

Pierwsza dama na spektaklu Abattana

Brigitte Macron, w towarzystwie córki Tiphaine Auzière, pojawiła się w niedzielę w paryskiej sali Folies Bergère na stand-upie "Authentique" popularnego aktora Ary’ego Abattana.

Występ dzień wcześniej został przerwany przez aktywistki z ruchu "Nous Toutes", które w maskach weszły na widownię i oskarżyły komika o przestępstwo seksualne. Zostały usunięte z sali przez ochronę.

Abattan oczyszczony z zarzutów, ale protesty nie ustają

Abattan był w 2021 roku oskarżony o przestępstwa seksualne, jednak śledczy nie znaleźli wystarczających dowodów. Sprawa została umorzona, a w tym roku decyzję potwierdził sąd apelacyjny. Mimo to część organizacji feministycznych nadal kwestionuje powrót aktora na scenę.

Kulisy rozmowy i ostre słowa Brigitte Macron

Tuż przed rozpoczęciem spektaklu Abattan spotkał się z pierwszą damą za kulisami. Na opublikowanym przez magazyn "Public" nagraniu komik przyznaje, że obawia się ponownego wyjścia na scenę po protestach.

Według portalu aufeminin.com Brigitte Macron odpowiedziała mu ostro:
- Jeśli są tu jakieś głupie d…., to wykopiemy je stąd. Szczególnie zamaskowanych bandytów.

Słowa te wywołały natychmiastową reakcję. Rzecznik pierwszej damy w rozmowie z AFP podkreślił, że wypowiedź należy interpretować jako krytykę radykalnych metod protestu, a nie deprecjonowanie ruchów kobiecych.

Ruch "Nous Toutes": "To upokarzające i oburzające"

Jedna z aktywistek biorących udział w akcji oceniła słowa Macron jako "szokujące i gorszące". Podkreśliła, że to "kolejna zniewaga dla ofiar przemocy seksualnej i środowisk feministycznych", które domagają się większej odpowiedzialności osób publicznych.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.12.2025 18:59
Źródło: dorzeczy.pl, gazeta.pl, aufeminin.com