Łukaszenka: „Przygotowujemy się do wojny”

- Łukaszenka mówi wprost o przygotowaniach do wojny.
- W armii wykryto liczne nieprawidłowości.
- Możliwe decyzje kadrowe po kontroli.
Kontrola armii i niepokojące wnioski
W połowie stycznia rozpoczął się kompleksowy przegląd Sił Zbrojnych Republiki Białorusi. Wyniki inspekcji zostały przedstawione podczas spotkania w Pałacu Niepodległości w Mińsku, gdzie Alaksandr Łukaszenka zgromadził około 300 dowódców wojskowych.
Białoruski przywódca ujawnił, że w proces kontroli zaangażowano służby kontrwywiadowcze, które miały dostarczać „nieprzefiltrowane informacje” o sytuacji w armii.
„Przygotowujemy się do wojny”
Największe poruszenie wywołały jednak słowa Łukaszenki dotyczące potencjalnego konfliktu.
– Nie chcemy wojny. Ale armia właśnie po to istnieje: jeśli ktoś nagle zdecyduje się rozmawiać z nami i patrzeć na nas przez celownik broni – odpowiemy. Do tego się przygotowujemy – mówił, cytowany przez prorządowy kanał Pul Pierwogo.
– Przygotowujemy się do wojny. Zarówno na tej sali, jak i nie tylko tutaj, ludzie muszą rozumieć – jesteśmy absolutnie przeciwni wojnie. Zwłaszcza nasi oficerowie, nasi żołnierze, siły zbrojne. Ponieważ wiemy, czym jest wojna – dodał.
Problemy w armii i ostrzeżenie dla dowódców
Łukaszenka przyznał, że w białoruskiej armii wciąż występują poważne niedociągnięcia. Jak zaznaczył, część z nich nie została ujawniona publicznie, aby nie dostarczać argumentów potencjalnym przeciwnikom.
Podkreślił również, że w wojsku nadal obecne są zjawiska takie jak ukrywanie problemów i przekazywanie niepełnych informacji przełożonym.
Zwracając się do dowódców, ostrzegł, że muszą spełniać jego wymagania jako naczelnego dowódcy, jeśli chcą „przeżyć w przyszłej wojnie”.
Możliwe czystki i zmiana strategii
Białoruski przywódca zapowiedział decyzje kadrowe po analizie wyników kontroli. Osoby odpowiedzialne za zaniedbania lub nieskuteczne dowodzenie mają zostać usunięte.
– Wojna błędów nie wybacza – podkreślił.
Łukaszenka wskazał także na zmieniający się charakter współczesnych konfliktów. Zaznaczył, że potencjalny przeciwnik nie musi koncentrować dużych sił w jednym miejscu, lecz może prowadzić działania mniejszymi grupami taktycznymi, co wymaga dostosowania strategii obrony.
W tle wcześniejsze ostrzeżenia
W lutym prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski informował, że Rosja i Białoruś ponownie prowadzą rozmowy o wspólnych ćwiczeniach wojskowych na terytorium Białorusi. Przypomniał również, że rosyjska inwazja na Ukrainę została poprzedzona podobnymi manewrami na dużą skalę.