Szukaj
Konto

Bosak ostro o Sikorskim: „Dyplomata powinien parę razy pomyśleć”

23.10.2025 22:29
Rafał Trzaskowski, Radosław Sikorski, Szymon Hołownia
Źródło: PAP/Radek Pietruszka
Komentarzy: 0
Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak w programie „Gość Wydarzeń” nie szczędził ostrych słów pod adresem szefa polskiej dyplomacji. Polityk Konfederacji skrytykował styl działania Radosława Sikorskiego, zarzucając mu brak powagi i nadmierne parcie na popularność w mediach społecznościowych. – Minister Sikorski robi odwrotnie – mówi, zanim pomyśli – ironizował Bosak.
Co musisz wiedzieć
  • Krzysztof Bosak ostro skrytykował Radosława Sikorskiego, zarzucając mu, że prowadzi politykę zagraniczną "bardziej pod siebie niż pod interes państwa".
  • Wicemarszałek Sejmu ocenił, że komentarze szefa MSZ w mediach społecznościowych szkodzą Polsce.
  • Stwierdził również, że Sikorski uprawia "twitterową dyplomację", zamiast wzmacniać obecność Polski za granicą i poprawiać wizerunek ambasad.

 

Bosak ostro o Sikorskim

W rozmowie wicemarszałek Sejmu zwrócił uwagę, że jego zdaniem szef MSZ prowadzi politykę zagraniczną "bardziej pod siebie niż pod interes państwa".

Mamy nietypowego ministra spraw zagranicznych, który celuje w ostre komentarze, służące bardziej jego osobistej popularności niż racji stanu państwa polskiego

- ocenił Bosak i dodał, że część wpisów Sikorskiego "bardziej zaszkodziła, niż pomogła", zwłaszcza w relacjach z krajami takimi jak Węgry.

Dyplomata podobno powinien parę razy pomyśleć, zanim nic nie powie, minister Sikorski robi odwrotnie. To jest ten problem, że minister Sikorski wyobraża sobie, że gra w tej samej lidze co USA, a na placówkach nie ma potem dyplomatów, którzy mogliby później tę robotę robić, a jak są, to nie mają środków

- stwierdził.

"Twitterowa dyplomacja"

Zdaniem Bosaka Radosław Sikorski zbyt dużo czasu poświęca na medialne komentarze, a zbyt mało na wzmacnianie realnej obecności Polski za granicą.

Byłoby lepiej, gdyby minister skupił się na tym, żeby nasze ambasady wyglądały reprezentacyjnie, a nie jak z czasów PRL. Potrzebujemy ambasadorów, nie kierowników placówek

- mówił polityk Konfederacji. Dodał też, że jego własne media społecznościowe prowadzone są "spokojniej niż konta urzędującego ministra spraw zagranicznych".

To nie tak powinno wyglądać. Dyplomacja wymaga powagi, a nie Twittera

- podkreślił.

"Komedia, która nas ośmiesza przed partnerami"

Wicemarszałek odniósł się również do trwającego sporu wokół nominacji ambasadorskich. Jak zaznaczył, brak porozumienia między rządem a prezydentem Andrzejem Dudą doprowadził do sytuacji kompromitującej Polskę na arenie międzynarodowej.

Skoro nie było konsensusu z prezydentem, to może nie należało ściągać wszystkich ambasadorów. A już na pewno nie powinno się ich potem wysyłać na pensje minimalne, bo to komedia, która nas ośmiesza przed partnerami zagranicznymi

- ocenił.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.10.2025 22:29
Źródło: polsatnews.pl