Belgia wyłącza reaktory jądrowe - Belgowie obawiają się wzrostu cen energii

Belgia żegna się z kolejnymi reaktorami jądrowymi. Po 50 latach pracy, 25 września 2025 roku, reaktor Tihange 1, zlokalizowany w prowincji Liège, został trwale wyłączony. To samo spotkało wcześniej reaktor Doel 1, który zakończył działalność w lutym 2025 roku, po 47 latach eksploatacji.
Decyzje te są częścią belgijskiego planu stopniowego wycofywania energii jądrowej, co budzi zarówno pytania o stabilność źródeł energii, jak i pytania o przyszłość energetyczną kraju, oraz rosnących kosztów energii.
Tihange 1
Reaktor Tihange 1, o mocy 962 MW, rozpoczął działalność w 1975 roku i przez dekady dostarczał energię dla milionów gospodarstw domowych. Był jednym z siedmiu reaktorów jądrowych w Belgii, obsługiwanych przez firmę Engie Electrabel. Jego wyłączenie to kolejny krok w realizacji planu rządu belgijskiego, który w 2003 roku postanowił o stopniowym wygaszaniu energetyki jądrowej do 2025 roku. Decyzja ta została potwierdzona w 2022 roku w porozumieniu koalicyjnym, mimo chwilowych wahań w czasie kryzysu energetycznego wywołanego wojną na Ukrainie.
Symbol stabilności energetycznej
Tihange 1 ten przez lata był symbolem stabilności energetycznej, ale także obiektem kontrowersji. W 2012 roku odkryto mikropęknięcia w zbiorniku ciśnieniowym reaktora, co doprowadziło do tymczasowego wyłączenia i debat na temat bezpieczeństwa. Zwolennicy energii jądrowej podkreślają, że Tihange 1 produkował energię o niskiej emisji dwutlenku węgla, co w dobie walki ze zmianami klimatycznymi miało kluczowe znaczenie. 1
Proces wyłączania Tihange 1 był starannie przygotowany. Firma Engie Electrabel rozpoczęła procedurę w nocy z 24 na 25 września, stopniowo zmniejszając moc reaktora, aż do całkowitego zatrzymania o godzinie 23:30. Wyłączenie to nie tylko koniec technicznej ery, ale także wyzwanie logistyczne. Demontaż reaktora potrwa lata, a koszty są szacowane na setki milionów euro.
Doel 1
Podobny los spotkał reaktor Doel 1, o mocy 445 MW, wyłączony 15 lutego 2025 roku. Był to najstarszy reaktor w kompleksie Doel, również uruchomiony w 1975 roku. Jego zamknięcie rozpoczęło finalny etap belgijskiego planu wygaszania energetyki jądrowej. Doel 1, podobnie jak Tihange 1, przeszedł modernizacje, które pozwoliły przedłużyć jego działanie o dekadę ponad pierwotnie planowany okres 40 lat. Jednak decyzja o zamknięciu była nieodwołalna, mimo że w 2022 roku rząd rozważał przedłużenie pracy niektórych reaktorów w odpowiedzi na kryzys energetyczny.
Doel 1 dostarczał około 10% energii produkowanej przez kompleks Doel, który składa się z czterech reaktorów. Jego wyłączenie zmniejszyło udział energii jądrowej w belgijskim miksie energetycznym, który w ostatnich latach wynosił około 50%. Belgia, będąca jednym z liderów w produkcji energii jądrowej w Europie, staje teraz przed wyzwaniem zastąpienia tej mocy odnawialnymi źródłami energii oraz gazem ziemnym, co budzi obawy o wzrost emisji CO2 w krótkim okresie.
Koniec energetyki jądrowej w Belgii?
Wyłączenie reaktorów ma także wpływ na lokalne społeczności. Tihange i Doel to nie tylko elektrownie, ale także ważni pracodawcy. W regionach tych pracuje tysiące osób, a demontaż reaktorów wymaga specjalistycznej wiedzy, co może stworzyć nowe miejsca pracy, ale w krótszym okresie. Engie Electrabel zapowiada, że pracownicy zostaną przeszkoleni do nowych zadań, w tym związanych z demontażem i zarządzaniem odpadami. Jednak niepewność gospodarcza w regionach zależnych od elektrowni budzi obawy.
Społeczeństwo belgijskie jest podzielone. Część mieszkańców, zwłaszcza w okolicach Tihange, wyraża ulgę z powodu zamknięcia reaktora, wskazując na kwestie bezpieczeństwa. Inni, szczególnie w kontekście wysokich rachunków za energię, obawiają się, że odejście od energii jądrowej zwiększy koszty życia. Belgia już teraz importuje energię z sąsiednich krajów, takich jak Francja, która nadal opiera się na elektrowniach jądrowych.
Zwiększenie roli gazu ziemnego
Zamknięcie Tihange 1 i Doel 1 zamyka ważny rozdział w historii belgijskiej energetyki. Kraj staje przed wyzwaniem transformacji energetycznej w trudnym globalnym kontekście - celów klimatycznych, niestabilności rynków energii i rosnących oczekiwań społecznych. Rząd musi znaleźć równowagę między bezpieczeństwem energetycznym, celami klimatycznymi a kosztami dla konsumentów. Eksperci szacują, że pełne przejście na odnawialne źródła energii potrwa dekady, a tymczasowe zwiększenie roli gazu ziemnego może być nieuniknione.
[Aleksandra Fedorska jest dziennikarką Tysol.pl oraz licznych polskich i niemieckich mediów]
[Sekcje "Co musisz wiedzieć" i FAQ, a także śródtytuły i lead od Redakcji]
Najczęściej zadawane pytania - FAQ
Dlaczego Belgia wyłącza reaktory jądrowe? Decyzja o stopniowym wygaszaniu elektrowni atomowych została podjęta już w 2003 roku i potwierdzona w 2022 roku. Jako powody podaje się transformację energetyczną i kwestie bezpieczeństwa.
Które reaktory jądrowe zamyka Belgia? Wyłączono najstarsze reaktory: Tihange 1 oraz Doel 1.
Jakie znaczenie miały reaktory dla belgijskiej energetyki? Reaktory jądrowe w Belgii dostarczały około połowy energii elektrycznej kraju, dlatego ich wyłączenie to duża zmiana w miksie energetycznym.
Jak Belgia zastąpi zamknięte elektrownie atomowe? Planowane jest zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii oraz import energii z zagranicy, a tymczasowo zwiększenie spalania gazu ziemnego. Temat budzi kontrowersje wśród ekspertów.
Jakie będą konsekwencje dla obywateli? Zamknięcie reaktorów może wpłynąć na ceny energii i bezpieczeństwo dostaw, choć rząd zapewnia, że przejście będzie stopniowe.
SN kwestionuje umocowanie prokuratora ws. Piotra Schaba. Został odsunięty od sprawy
Nowy ranking zaufania. Karol Nawrocki na czele

Weto Karola Nawrockiego utrzymane? Koalicja nie ma żadnych szans
Jest decyzja PE. Grzegorz Braun bez immunitetu

Kryzys energetyczny w Egipcie. Rząd podjął decyzję w sprawie turystów


