„Będzie rosyjska albo niczyja”. Rosjanie grożą wysadzeniem zaporoskiej elektrowni atomowej?

W ocenie Enerhoatomu przemawiają za tym słowa rosyjskiego generała Walerija Wasilijewa, który przewodzi oddziałom okupującym elektrownię. Miał on twierdzić, że "albo będzie to ziemia rosyjska, albo wypalona pustynia".
- Jak wiecie, podłożyliśmy miny we wszystkich ważnych obiektach elektrowni atomowej Zaporoża. I nie ukrywamy tego przed wrogiem. Ostrzegaliśmy ich. Wróg wie, że ziemia będzie albo rosyjska, albo niczyja. Jesteśmy gotowi na konsekwencje tego kroku. A wy wojownicy - wyzwoliciele, powinniście zrozumieć, że nie ma innej opcji. A w przypadku otrzymania najsurowszego rozkazu musimy go wypełnić z honorem - miał powiedzieć żołnierzom Wasilijew.
Do sprawy odniósł się sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres, który zaapelował o wpuszczenie ekspertów międzynarodowych do Zaporoskiej Elektrowni Atomowej.
W czasie konferencji prasowej w Tokio podkreślił, że w przypadku jakiegokolwiek ataku na elektrownię byłoby to "samobójstwo".
Enerhoatom przekazał, że Rosjanie kolejny raz ostrzelali miasto Enerhodar, a także teren elektrowni.
13 kwietnia 1943 r. świat usłyszał o Katyniu. Prawda, którą próbowano ukryć
Rosyjski statek zatrzymany u wybrzeży Szwecji. Trwa śledztwo w sprawie zrzutu odpadów

Poseł alarmuje: Ukraiński agroholding żąda od UE 690 zł bezzwrotnego wsparcia na krowę

Putin ogłasza tymczasowe zawieszenie broni w wojnie z Ukrainą


