„Będzie rosyjska albo niczyja”. Rosjanie grożą wysadzeniem zaporoskiej elektrowni atomowej?

W ocenie Enerhoatomu przemawiają za tym słowa rosyjskiego generała Walerija Wasilijewa, który przewodzi oddziałom okupującym elektrownię. Miał on twierdzić, że "albo będzie to ziemia rosyjska, albo wypalona pustynia".
- Jak wiecie, podłożyliśmy miny we wszystkich ważnych obiektach elektrowni atomowej Zaporoża. I nie ukrywamy tego przed wrogiem. Ostrzegaliśmy ich. Wróg wie, że ziemia będzie albo rosyjska, albo niczyja. Jesteśmy gotowi na konsekwencje tego kroku. A wy wojownicy - wyzwoliciele, powinniście zrozumieć, że nie ma innej opcji. A w przypadku otrzymania najsurowszego rozkazu musimy go wypełnić z honorem - miał powiedzieć żołnierzom Wasilijew.
Do sprawy odniósł się sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres, który zaapelował o wpuszczenie ekspertów międzynarodowych do Zaporoskiej Elektrowni Atomowej.
W czasie konferencji prasowej w Tokio podkreślił, że w przypadku jakiegokolwiek ataku na elektrownię byłoby to "samobójstwo".
Enerhoatom przekazał, że Rosjanie kolejny raz ostrzelali miasto Enerhodar, a także teren elektrowni.
Komentarze
Nagłe spotkanie Tusk–Zełenski. Jest komunikat

Nagłe spotkanie Trumpa z Zełenskim. Wiadomo, o czym będą rozmawiać

Polityk CSU chce dostępu do ukraińskich technologii dronowych w zamian za niemiecką pomoc

Rosyjska opozycja zamiast z Kremlem, walczy sama ze sobą

Ponad 37 mln hrywien darowizn dla Ukrainy miało zostać rozkradzionych. Są podejrzani
