Bartłomiej Radziejewski dla "TS": Weterani nie porwą opozycji
31.07.2017 21:00

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Gdyby dzisiaj w Polsce pojawił się lider, który pociągnąłby „nowych opozycjonistów”, to moglibyśmy się spodziewać się powstania nowego ruchu – mówi politolog Bartłomiej Radziejewski, redaktor naczelny „Nowej Konfederacji”, w rozmowie z Izabelą Kozłowską.
-W ostatnich tygodniach obserwowaliśmy kolejną falę manifestacji sprzeciwu wobec reformy sądownictwa przygotowanej przez Prawo i Sprawiedliwość. Ale nie był to jedyny powód wyjścia ludzi na ulice…
- W wielotysięcznym tłumie nigdy nie ma jednego powodu do demonstracji. Do osób, które faktycznie sprzeciwiają się danej ustawie, wypowiedzi czy decyzji, podłączają się ci, którzy mają inne powody i chcą skorzystać z okazji, żeby swoje niezadowolenie zamanifestować. Tak jest na całym świecie.
- Pojawiają się głosy, że protesty te były sztucznie reżyserowane. Możliwe jest, żeby w wyniku tego rodzaju działań doszło do obalenia rządu?
- To nieprawda, że były sztucznie reżyserowane, na pewno nie w całości. Obalenie rządu byłoby możliwe, gdyby udało się wyprowadzić na ulice ogromną liczbę demonstrantów - dziesiątki, setki tysięcy - i utrzymać ich przez dłuższy czas. Niejeden rząd upadał w ten sposób. To nie jest - jak na razie - ten przypadek. Ale zobaczymy, co będzie dalej.
- Jaka jest więc motywacja uczestników protestów?
- Widzę tu dwa dominujące żywioły: główny nurt opozycji i grupę, którą można nazwać "nowymi opozycjonistami". Pierwsza skorzysta z każdej możliwej okazji, aby ogłosić upadek demokracji w Polsce, początek dyktatury i tak dalej, tym samym domagając się dymisji rządu. Paradoksalnie tym razem jest bliżej prawdy niż kiedykolwiek wcześniej była. Uważam, że wprowadzenie reformy wymiaru sprawiedliwości w tym kształcie, które zaproponował parlament, byłoby faktycznie naruszeniem praworządności. Weta prezydenta Andrzeja Dudy sytuację zmieniły, wybijając temu zagrożeniu większość zębów.
Ale strona pisowska nie docenia drugiego żywiołu. Na ulice wyszło wiele młodych osób, co odróżnia te protesty od wcześniejszych, w których dominowali ludzie starsi, "srebrne włosy". Tym razem ten "lud kodowski" jest już chyba w mniejszości, a trzon protestów stanowią młodsi ludzie, właśnie "nowi opozycjoniści".
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (31/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
- W wielotysięcznym tłumie nigdy nie ma jednego powodu do demonstracji. Do osób, które faktycznie sprzeciwiają się danej ustawie, wypowiedzi czy decyzji, podłączają się ci, którzy mają inne powody i chcą skorzystać z okazji, żeby swoje niezadowolenie zamanifestować. Tak jest na całym świecie.
- Pojawiają się głosy, że protesty te były sztucznie reżyserowane. Możliwe jest, żeby w wyniku tego rodzaju działań doszło do obalenia rządu?
- To nieprawda, że były sztucznie reżyserowane, na pewno nie w całości. Obalenie rządu byłoby możliwe, gdyby udało się wyprowadzić na ulice ogromną liczbę demonstrantów - dziesiątki, setki tysięcy - i utrzymać ich przez dłuższy czas. Niejeden rząd upadał w ten sposób. To nie jest - jak na razie - ten przypadek. Ale zobaczymy, co będzie dalej.
- Jaka jest więc motywacja uczestników protestów?
- Widzę tu dwa dominujące żywioły: główny nurt opozycji i grupę, którą można nazwać "nowymi opozycjonistami". Pierwsza skorzysta z każdej możliwej okazji, aby ogłosić upadek demokracji w Polsce, początek dyktatury i tak dalej, tym samym domagając się dymisji rządu. Paradoksalnie tym razem jest bliżej prawdy niż kiedykolwiek wcześniej była. Uważam, że wprowadzenie reformy wymiaru sprawiedliwości w tym kształcie, które zaproponował parlament, byłoby faktycznie naruszeniem praworządności. Weta prezydenta Andrzeja Dudy sytuację zmieniły, wybijając temu zagrożeniu większość zębów.
Ale strona pisowska nie docenia drugiego żywiołu. Na ulice wyszło wiele młodych osób, co odróżnia te protesty od wcześniejszych, w których dominowali ludzie starsi, "srebrne włosy". Tym razem ten "lud kodowski" jest już chyba w mniejszości, a trzon protestów stanowią młodsi ludzie, właśnie "nowi opozycjoniści".
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (31/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 31.07.2017 21:00
Jest rekomendacja na prezesa IPN. Kolegium podało nazwisko
14.04.2026 15:58

Komentarzy: 0
Zapadła ważna decyzja dotycząca przyszłości Instytutu Pamięci Narodowej. Po przesłuchaniu kandydatów i wewnętrznych obradach wskazano osobę, która ma objąć kierownictwo jednej z kluczowych instytucji państwowych.
Czytaj więcej
Jak chrumka samiec dzika? Nagranie z prezesem PiS podbija sieć
14.04.2026 15:15
Zwrot ws. sprzedaży właściciela TVN Warner Bros. Discovery przez Paramount? Będzie dochodzenie
14.04.2026 15:00

Komentarzy: 0
Trwa proces przejęcia koncernu medialnego Warner Bros. Discovery przez Paramount Skydance. Transakcja o wartości ok. 110 miliardów dolarów może objąć m.in. takie marki jak HBO Max, CNN oraz TVN. Sprawą zainteresował się brytyjski regulator rynku – możliwe jest wszczęcie formalnego dochodzenia.
Czytaj więcej
Euro zamiast forinta? Magyar jasno deklaruje poparcie dla eurowaluty
14.04.2026 14:35

Komentarzy: 0
W najbliższych miesiącach zapadną ważne oceny dotyczące przyszłości wspólnej waluty w Unii Europejskiej. Bruksela przyjrzy się postępom państw pozostających poza strefą euro, a w niektórych krajach temat przyjęcia tej waluty wraca do politycznej debaty.
Czytaj więcej
IMGW wydał nowy komunikat. Oto co nas czeka
14.04.2026 14:09

