Szukaj
Konto

Barbara Fedyszak-Radziejowska dla "TS": Społeczeństwo jest ostoją rozsądku

04.09.2017 21:00
M. Żegliński
Źródło: Tygodnik Solidarność
Komentarzy: 0
- W wypowiedziach polityków PO słyszę język PRL-u. A my wciąż uczymy się demokracji, w ktorej społeczeństwo wybiera swoją reprezentację, zaś wynik wyborów jest akceptowany także przez tych, którzy przegrali – mówi doradca prezydenta Andrzeja Dudy, socjolog, dr Barbara Fedyszak-Radziejowska w rozmowie z Mateuszem Kosińskim.
Czy podwójne zwycięstwo obozu "Dobrej Zmiany" można nazwać buntem społeczeństwa wobec elit? Twarzami manifestacji antyrządowych są artyści, dziennikarze, osoby, które po transformacji pojawiły się w biznesie, jak Władysław Frasyniuk, i których indywidualne kariery po 1989 r. potoczyły się bardzo korzystnie. Polacy przestali wierzyć, że polityka ciepłej wody w kranie to spełnienie marzeń o niepodległym państwie, a znane twarze z telewizji nie są najlepszym wyznacznikiem życia?

Staram się zachować dystans socjologa, który przyjmuje do wiadomości, że dwukrotna wygrana PO, tak, jak wygrana AWS-u w 1997 r., czy wygrana SLD i PSL w 2001 r., to realne wybory moich rodaków. Kiedy analizuję wyniki sondaży z tamtych lat, prezentujące opinie Polaków o demokracji, gospodarce, PRL-u czy stanie wojennym, to nie jestem zaskoczona wynikami wyborów. Zapominamy o prostej regule - ponieważ PRL był dramatycznie niesuwerennym i niedemokratycznym systemem władzy jednej partii, jednej ideologii i jednej elity, która przez wiele lat używała państwa do utrzymania władzy za pomocą przemocy nie tylko symbolicznej, to nic dziwnego, że zdołała uformować postawy wielu naszych rodaków w sposób, który konserwował dominację “jedynie słusznego sposobu myślenia". Nie zawsze bylismy tego świadomi. Nic dziwnego, że przywiązanie do “jedynie susznej elity" wpływało na wyniki wielu wyborów.
W grudniu 2016 roku CBOS przeprowadził sondaż na temat stanu wojennego, którego wyniki to wielka lekcja pokory. W 1996 roku na pytanie, czy wprowadzenie stanu wojennego było decyzją słuszną, “tak" odpowiedziało aż 54 proc. badanych. Za “niesłuszną" uznało ją jedynie 30 proc. respondentów. W 2016 roku zmiana poglądów nie była zbyt radykalna; “decyzja była słuszna" zdaniem 41 proc. badanych. Zaledwie 35 proc. respondentów oceniło ją jako niesłuszną. Tak wygląda komunikat ze stanu naszej świadomości.



Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.09.2017 21:00