[Awantura o Muzeum Auschwitz] Historyk J. Klistała do dyr. Cywińskiego: Zakaz hymnu? Ofiary go śpiewały
![[Awantura o Muzeum Auschwitz] Historyk J. Klistała do dyr. Cywińskiego: Zakaz hymnu? Ofiary go śpiewały](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/6a42c129-fe0e-46e1-84f2-94f07daa3d9b/19896.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Od dłuższego czasu trwa batalia o zachowanie oryginalności bloku 11 – często określanym jako Blok Śmierci, ze względu na jego specyficzne przeznaczenie. Gdy więc 30.05.2018 r. na portalu Auschwitz Memorial przeczytałem kolejne wzajemnie przeczące sobie uzasadnienia dlaczego dewastuje się wnętrze bloku 11. Odniosłem wręcz wrażenie, że jest to rozmyślne kompromitowanie osoby Dyr. Cywińskiego, wykazując jego skąpą wiedzę o Muzeum którym zarządza. Autor chyba ze wstydu nie podpisuje się pod swoimi wywodami, więc trudno odnosić się do niego ad personam. Ponieważ jest to jednak linia uzasadnienia demolowania jaką popiera Dyr. Cywiński, przeto pozwalam sobie na pewne powtarzanie moich argumentów, gdyż dotychczasowe uzasadnienia trafiają jak „groch w ścianę”.
Czytaj również:
Joanna Płotnicka: Diaboliczny pomysł dyrektora Muzeum KL Auschwitz
Historyk J. Klistała odpowiada Muzeum Auschwitz: Gotuje się w człowieku,kiedy czyta jakie bzdury wypisują
Muzeum Auschwitz w odpowiedzi na tekst Tysol.pl zapewnia o swojej dobrej woli
Muzeum Auschwitz do Tysola: "Tekst bazuje na kłamliwych informacjach". Dr Adam Cyra odpowiada
Joanna Płotnicka: Muzeum Auschwitz deklaruje dobrą wolę. Oto trzy sposoby, jak może ją okazać
[Awantura o Muzeum Auschwitz] Prof. Żaryn o planach dyr. Cywińskiego: To policzek dla misji Rotmistrza
[Awantura o Muzeum Auschwitz] Klistała do Cywińskiego: Zdewastowanie sal bloku 11 jest źle interpretowane
[Awantura o Auschwitz] Gadowski: Dlaczego w Auschwitz nie wolno śpiewać pl hymnu pod ścianą straceń?
-----------------------------------------------------------------------------------------
Ze względu na pojawiające się w przestrzeni publicznej fałszywe informacje związane z tworzeniem wystawy o ruchu oporu w bloku 11 byłego obozu Auschwitz I należy jasno podkreślić, że nie ma mowy o dewastacji śladów polskich więźniów skazanych na śmierć. Nie jest to prawda.
- czytamy na oficjalnym profilu Muzeum Auschwitz, którego nie można wstawić do tekstu ze względu na ustawienia prywatności. Dostępny jest w całości pod powyższym linkiem
"Blok 11 w byłym niemieckim nazistowskim obozie Auschwitz I jest jedną z ikon polskiej pamięci o tym miejscu". Słusznie - blok 11 jest jedną z ikon polskiej pamięci ale nie jedyną. Co z blokiem 28 - szpitala obozowego, co z blokiem 20, gdzie masowo uśmiercano - "szpilowano" zastrzykami fenoli, i z których to bloków dr Mengele cyklicznie urządzał wybiórkę ciężko chorych "do gazu". Czy Pan Cywiński wie, że niemal każdy kawałek gruntu terenu obozowego przesiąknięty jest krwią katowanych więźniów pod byle pretekstem? A więc cała ta ziemia jest świętą! Polecam przeczytać coś na ten temat, tym bardziej, że Archiwum obozowe wypełnione jest relacjami byłych więźniów - dokumentujących ich przeżycia w KL Auschwitz-Birkenau. A może przeczyta Pan Dyrektor książkę Haliny Birenbaum "Nadzieja Umiera Ostatnia" - członka Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej.
Nawiązując jednak do bloku 11, przede wszystkim polecam materiał z Blogu dr Adama Cyry (załączony poniżej) a omawiającym wyjątkowo skrupulatnie sprawę o więźniów policyjnych. Dodaję przy okazji, że poznałem dr Adama Cyrę w roku 2000 i poczytuję sobie tą znajomość jako wyjątkowy zaszczyt. Nie ulega też wątpliwości jakiej klasy jest to autorytet - gdy chodzi o sprawę Muzeum KL Auschwitz-Birkenau. To dr Cyra jest autorem książki o Witoldzie Pileckim a także bardzo wielu innych publikacji o ofiarach KL Auschwitz. Pan zaś ignorował (co jest dla mnie wyjątkową obrzydliwością) informacje o Witoldzie Pileckim, a dopiero po otrzymaniu "wytycznych" - w 2018 r. wyczynia głupotę, na siłę lokując Rotmistrza w bloku z którym nie miał nic wspólnego i to samo dotyczy obozowego ruchu oporu. W bloku 11 był Schreiber (pisarz) tyle, że był to Jan Pilecki. Może to się Panu Pomieszało?
Pozwala Pan na tak idiotyczne uzasadnienia: "W salach tych kiedyś znajdowały się poobozowe prycze. Nie stanowiły one jednak wyposażenia sal w czasie istnienia obozu." To na czym spali w tych salach więźniowie policyjni? Noc spędzali na stojąco? Napisy na belkach stropowych wykonywali więźniowie wchodząc jeden drugiemu na plecy? Jak można wypisywać tak kompromitujące głupoty. Odsyłam więc ponownie do relacji więźniów i na ten temat!!!
Gdy nie będzie 14.06.2018 r. w tych salach prycz, kwalifikuje się to do jednoznacznego oskarżenia Dyr. Cywińskiego o rozmyślne usunięcie eksponatów z miejsca ich stałego pobytu w czasie funkcjonowania obozu (latach 1940-1945) - z obiektu zaklasyfikowanego do zerowej klasy Światowego Dziedzictwa UNESCO. Baner nie zastąpi pryczy na której ostatnią noc życia spędził mój ojciec, wujek i inni współwięźniowie.
To właśnie mój ojciec był rozstrzelany wśród tych wyliczonych więźniów: "W dniu 25 czerwca 1943 r. rozstrzelano pod Ścianą Straceń 55 więźniów, a 19 lipca tegoż roku powieszono 12 więźniów podejrzanych o konspirację i kontakty z przyobozowym ruchem oporu. Ofiarami tych dwóch egzekucji było 25 więźniów z komanda mierników, którzy, wychodząc do pracy poza druty ogrodzenia, pełnili również rolę łączników z okoliczną ludnością". Więźniów komanda mierników powieszono obok obozowej stołówki!
I jeszcze powtarzam się w sprawie wprowadzonej przez Dyr. Cywińskiego "strefy ciszy" - zakazu śpiewania hymnu w miejscu (pod "Ścianą Straceń" i obok bloku 11), przypominam, że tam hymn śpiewany był niejednokrotnie przez ofiary prowadzone na śmierć! Wprowadza Pan zatem zakaz do tradycji wprowadzonej przez więźniów, Polaków - ofiary hitlerowskiego barbarzyństwa, ginących z hymnem na ustach!
Inny problem - zakaz odprawiania mszy św. przy bloku 11 - bloku gdzie ginęli więźniowie skazani na śmierć lub okresowe odsiadywali kary w bunkrach (podziemiach) tego bloku, gdzie przecież zagłodzony i skazany na śmierć był św. Maksymilian Kolbe. Więc albo jest to "uświęcone" miejsce lub nie? Przeniesienie mszy do Harmęż, powoduje zminimalizowanie uczestnictwa byłych więźniów w tym nabożeństwie, gdyż przejazd do tej miejscowości jest wielkim utrudnieniem dla schorowanych i w bardzo podeszłym wieku byłych więźniów. Sprowadzeni przez Dyrektora "oficjele" mają swoje środki lokomocji, natomiast byli więźniowie skazani są na środki masowej komunikacji. Poprzednio w takiej uroczystości brały udział nie tylko przybyli - byli więźniowie, ich rodziny ale także ludność cywilna z miasta i okolic Oświęcimia. Do Harmęże przejazd jest utrudniony przez funkcjonującą okresowo komunikację autobusową.
Jerzy Klistała
dr Adam Cyra: Auschwitz. Więźniowie policyjni w bloku nr 11 cz. 1
dr Adam Cyra: Auschwitz. Więźniowie policyjni w bloku nr 11 cz. 2
Joanna Płotnicka: Diaboliczny pomysł dyrektora Muzeum KL Auschwitz
Historyk J. Klistała odpowiada Muzeum Auschwitz: Gotuje się w człowieku,kiedy czyta jakie bzdury wypisują
Muzeum Auschwitz w odpowiedzi na tekst Tysol.pl zapewnia o swojej dobrej woli
Muzeum Auschwitz do Tysola: "Tekst bazuje na kłamliwych informacjach". Dr Adam Cyra odpowiada
Joanna Płotnicka: Muzeum Auschwitz deklaruje dobrą wolę. Oto trzy sposoby, jak może ją okazać
[Awantura o Muzeum Auschwitz] Prof. Żaryn o planach dyr. Cywińskiego: To policzek dla misji Rotmistrza
[Awantura o Muzeum Auschwitz] Klistała do Cywińskiego: Zdewastowanie sal bloku 11 jest źle interpretowane
[Awantura o Auschwitz] Gadowski: Dlaczego w Auschwitz nie wolno śpiewać pl hymnu pod ścianą straceń?
-----------------------------------------------------------------------------------------
Ze względu na pojawiające się w przestrzeni publicznej fałszywe informacje związane z tworzeniem wystawy o ruchu oporu w bloku 11 byłego obozu Auschwitz I należy jasno podkreślić, że nie ma mowy o dewastacji śladów polskich więźniów skazanych na śmierć. Nie jest to prawda.
- czytamy na oficjalnym profilu Muzeum Auschwitz, którego nie można wstawić do tekstu ze względu na ustawienia prywatności. Dostępny jest w całości pod powyższym linkiem
"Blok 11 w byłym niemieckim nazistowskim obozie Auschwitz I jest jedną z ikon polskiej pamięci o tym miejscu". Słusznie - blok 11 jest jedną z ikon polskiej pamięci ale nie jedyną. Co z blokiem 28 - szpitala obozowego, co z blokiem 20, gdzie masowo uśmiercano - "szpilowano" zastrzykami fenoli, i z których to bloków dr Mengele cyklicznie urządzał wybiórkę ciężko chorych "do gazu". Czy Pan Cywiński wie, że niemal każdy kawałek gruntu terenu obozowego przesiąknięty jest krwią katowanych więźniów pod byle pretekstem? A więc cała ta ziemia jest świętą! Polecam przeczytać coś na ten temat, tym bardziej, że Archiwum obozowe wypełnione jest relacjami byłych więźniów - dokumentujących ich przeżycia w KL Auschwitz-Birkenau. A może przeczyta Pan Dyrektor książkę Haliny Birenbaum "Nadzieja Umiera Ostatnia" - członka Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej.
Nawiązując jednak do bloku 11, przede wszystkim polecam materiał z Blogu dr Adama Cyry (załączony poniżej) a omawiającym wyjątkowo skrupulatnie sprawę o więźniów policyjnych. Dodaję przy okazji, że poznałem dr Adama Cyrę w roku 2000 i poczytuję sobie tą znajomość jako wyjątkowy zaszczyt. Nie ulega też wątpliwości jakiej klasy jest to autorytet - gdy chodzi o sprawę Muzeum KL Auschwitz-Birkenau. To dr Cyra jest autorem książki o Witoldzie Pileckim a także bardzo wielu innych publikacji o ofiarach KL Auschwitz. Pan zaś ignorował (co jest dla mnie wyjątkową obrzydliwością) informacje o Witoldzie Pileckim, a dopiero po otrzymaniu "wytycznych" - w 2018 r. wyczynia głupotę, na siłę lokując Rotmistrza w bloku z którym nie miał nic wspólnego i to samo dotyczy obozowego ruchu oporu. W bloku 11 był Schreiber (pisarz) tyle, że był to Jan Pilecki. Może to się Panu Pomieszało?
Pozwala Pan na tak idiotyczne uzasadnienia: "W salach tych kiedyś znajdowały się poobozowe prycze. Nie stanowiły one jednak wyposażenia sal w czasie istnienia obozu." To na czym spali w tych salach więźniowie policyjni? Noc spędzali na stojąco? Napisy na belkach stropowych wykonywali więźniowie wchodząc jeden drugiemu na plecy? Jak można wypisywać tak kompromitujące głupoty. Odsyłam więc ponownie do relacji więźniów i na ten temat!!!
Gdy nie będzie 14.06.2018 r. w tych salach prycz, kwalifikuje się to do jednoznacznego oskarżenia Dyr. Cywińskiego o rozmyślne usunięcie eksponatów z miejsca ich stałego pobytu w czasie funkcjonowania obozu (latach 1940-1945) - z obiektu zaklasyfikowanego do zerowej klasy Światowego Dziedzictwa UNESCO. Baner nie zastąpi pryczy na której ostatnią noc życia spędził mój ojciec, wujek i inni współwięźniowie.
To właśnie mój ojciec był rozstrzelany wśród tych wyliczonych więźniów: "W dniu 25 czerwca 1943 r. rozstrzelano pod Ścianą Straceń 55 więźniów, a 19 lipca tegoż roku powieszono 12 więźniów podejrzanych o konspirację i kontakty z przyobozowym ruchem oporu. Ofiarami tych dwóch egzekucji było 25 więźniów z komanda mierników, którzy, wychodząc do pracy poza druty ogrodzenia, pełnili również rolę łączników z okoliczną ludnością". Więźniów komanda mierników powieszono obok obozowej stołówki!
I jeszcze powtarzam się w sprawie wprowadzonej przez Dyr. Cywińskiego "strefy ciszy" - zakazu śpiewania hymnu w miejscu (pod "Ścianą Straceń" i obok bloku 11), przypominam, że tam hymn śpiewany był niejednokrotnie przez ofiary prowadzone na śmierć! Wprowadza Pan zatem zakaz do tradycji wprowadzonej przez więźniów, Polaków - ofiary hitlerowskiego barbarzyństwa, ginących z hymnem na ustach!
Inny problem - zakaz odprawiania mszy św. przy bloku 11 - bloku gdzie ginęli więźniowie skazani na śmierć lub okresowe odsiadywali kary w bunkrach (podziemiach) tego bloku, gdzie przecież zagłodzony i skazany na śmierć był św. Maksymilian Kolbe. Więc albo jest to "uświęcone" miejsce lub nie? Przeniesienie mszy do Harmęż, powoduje zminimalizowanie uczestnictwa byłych więźniów w tym nabożeństwie, gdyż przejazd do tej miejscowości jest wielkim utrudnieniem dla schorowanych i w bardzo podeszłym wieku byłych więźniów. Sprowadzeni przez Dyrektora "oficjele" mają swoje środki lokomocji, natomiast byli więźniowie skazani są na środki masowej komunikacji. Poprzednio w takiej uroczystości brały udział nie tylko przybyli - byli więźniowie, ich rodziny ale także ludność cywilna z miasta i okolic Oświęcimia. Do Harmęże przejazd jest utrudniony przez funkcjonującą okresowo komunikację autobusową.
Jerzy Klistała
dr Adam Cyra: Auschwitz. Więźniowie policyjni w bloku nr 11 cz. 1
dr Adam Cyra: Auschwitz. Więźniowie policyjni w bloku nr 11 cz. 2

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.06.2018 01:00
Komentarze
Niemiecki handel rzeczami ofiar. Skąd to oburzenie?
25.11.2025 23:11

Komentarzy: 0
Podniosła się wrzawa w związku z pogwałceniem przez potomków "nadludzi" kolejnej świętości. Dom aukcyjny czy jakiś podobny twór, chciał zacząć handlować pozostałościami po niemieckim ludobójstwie i innych zbrodniach wojennych, a będących wcześniej własnością Ofiar. Mnie to absolutnie nie dziwi i dziwię się, że tak wielu nagle się zdziwiło.
Czytaj więcej
85 lat temu Witold Pilecki pozwolił się Niemcom aresztować żeby trafić do Auschwitz
20.09.2025 04:07

Komentarzy: 0
19 września 1940 r. Witold Pilecki, jako współzałożyciel i konspirator Tajnej Armii Polskiej, pozwolił się Niemcom aresztować, aby trafić do KL Auschwitz. Stało się to w mieszkaniu jego kuzynki – Eleonory Ostrowskiej, na warszawskim Żoliborzu przy alei Wojska Polskiego 40 m. 7 (dziś na budynku jest tablica, a nieopodal pomnik Pileckiego).
Czytaj więcej
80 lat temu zmarł legendarny polski aktor, reżyser i publicysta Stefan Jaracz
17.08.2025 14:45

Komentarzy: 0
W dniu 11 sierpnia 1945 r. zmarł w Otwocku Stefan Jaracz, jeden
z najwybitniejszych polskich aktorów filmowych i teatralnych, pisarz, publicysta, reżyser, twórca warszawskiego teatru Ateneum. Jego imię nosi jedna z ulic w Oświęcimiu.
Czytaj więcej
Tadeusz Płużański: Kibicom Maccabi Hajfa
16.08.2025 01:46

Komentarzy: 0
15 sierpnia 1940 r. do Auschwitz przybył pierwszy transport ludności z Warszawy. To głównie więźniowie Pawiaka oraz Polacy schwytani podczas ulicznych łapanek. Razem około 1600 osób. W nocy z 21 na 22 września 1940 r., w drugim transporcie z Warszawy, Niemcy przywieźli do obozu Auschwitz kolejnych więźniów.
Czytaj więcej
"Miłość silniejsza niż nienawiść". Bp Pindel w Auschwitz o św. Maksymilianie Kolbe
14.08.2025 17:23

Komentarzy: 0
- Obyśmy pamiętali o tym przykazaniu, a tak mogli zaliczać się do przyjaciół Jezusa, nawet jeżeli nie jesteśmy zdolni do tej miary miłości, jaką okazał tutaj św. Maksymilian – zaapelował w byłym niemieckim obozie Auschwitz-Birkenau bp Roman Pindel. Kaznodzieja nawiązał do słów z Ewangelii według św. Jana: „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15,13), wskazując, że franciszkanin z Niepokalanowa zastosował w obozie „zupełnie inny środek” niż ci, którzy zabijali tutaj na masową skalę. Msza św. przy ołtarzu polowym obok Bloku 11 w byłym niemieckim KL Auschwitz była kulminacyjnym elementem uroczystości związane z 84. rocznicy męczeńskiej śmierci św. Maksymiliana Kolbego.
Czytaj więcej