Szukaj
Konto

Adwokat miał wynieść grypsy od od oskarżonego... w majtkach. To ten sam, który był pełnomockiem znanej poseł PO

27.07.2023 11:54
Areszt, kajdanki. Ilustracja poglądowa
Źródło: pxfuel.com
Komentarzy: 0
Według informacji pozyskanych przez SuperExpress adwokat Mikołaj Marecki (zgadza się na ujawnienie nazwiska i wizerunku) miał próbować wynieść grypsy od oskarżonego z Aresztu Śledczego w Szczecinie. Mikołaj Marecki był pełnomocnikiem znanej poseł Platformy Obywatelskiej Magdaleny Filiks.

16 czerwca adwokat przyjechał na widzenie ze swoim klientem. Podczas monitorowanego widzenia strażnik zauważył, że adwokat odbiera jakiś przedmiot od oskarżonego i chowa go do kieszeni. Następnie prawnik udał się do toalety. Dyrektor Aresztu Śledczego zaalarmowany przez strażnika, zdecydował o przeprowadzeniu kontroli osobistej, która miała wykazać obecność korespondencji... w majtkach.

Czytaj również: Znany poseł odchodzi z klubu KO. "Tak po prostu trzeba"

Piotr Duda w Radiu Łódź: Jestem przekonany, że w niedługim czasie wejdą w życie nie tylko emerytury pomostowe, ale i stażowe

Grepsy w majtkach

- W toku prowadzonych czynności profilaktycznych, dokonano kontroli osobistej adwokata, podczas której doszło do ujawnienia przedmiotów niedozwolonych, były to grypsy schowane w bieliźnie prawdopodobnie przekazane w trakcie realizowania widzenia ww. osoby z osadzonym na terenie Aresztu Śledczego w Szczecinie.

- pisze w przesłanym SuperExpressowi komunikacie Łucja Darbah-Kopczyńska, rzecznik prasowa Centralnego Zarządu Służby Więziennej.

- Zostałem bezprawnie przeszukany i odebrano mi korespondencję, która zawierała tajemnicę obrończą. Zwróciłem się do prokuratury o jej zwrot oraz zabezpieczenie monitoringu (...) Zawsze korespondencję od klientów ukrywamy, gdyż objęta jest tajemnicą

- mówi z kolei Mikołaj Marecki.

Pełnomocnik Magdaleny Filiks

Marecki był pełnomocnikiem znanej poseł Platformy Obywatelskiej Magdaleny Filiks. Podczas sprawy tzw. "pedofila z Platformy" Krzysztofa F., po samobójstwie syna poseł Platformy, po którym rozpętano kampanię nienawiści wobec dziennikarzy, którzy sprawę ujawnili, oraz polityków i internautów, którzy ją komentowali, był dyżurnym gościem "wiodących mediów". Prokuratura skarżyła go wtedy do Okręgowej Rady Adwokackiej w Szczecinie, że na antenie TVN24 sugerował, że to prokuratura była źródłem przecieku ws. Krzysztofa F.

- Pamiętacie adwokata Magdaleny Filiks - Mikołaja Mareckiego? Na wszelki wypadek chciałbym zagwarantować, że to nie ja wcisnąłem mu w gacie listy od aresztowanego.

- komentuje na Twitterze Dariusz Matecki

Komentarzy: 0
Data publikacji: 27.07.2023 11:54
Źródło: SE.pl/ TT/ TVP.Info