Szukaj
Konto

Żaneta Chełminiak: Nie mam zamiaru się smucić

09.08.2025 09:00
Żaneta Chełminiak: Nie mam zamiaru się smucić
Źródło: fot. Żaneta Chełminiak / Facebook
Komentarzy: 0
– Jestem odważna, mam poczucie humoru, nie poddaję się i mam dobre piosenki – mówi Żaneta Chełminiak, wokalistka, autorka tekstów, kompozytorka, w rozmowie z Bartoszem Boruciakiem.
Co musisz wiedzieć
  • W swoim najnowszym singlu Żaneta Chełminiak zabiera słuchaczy w podróż do krainy dzieciństwa, prostych radości i emocji, które nigdy nie blakną. To nie tylko muzyczna kartka z wakacji - to pełna czułości oda do miejscowości rodzinnej, Topólki, bliskich ludzi i siebie sprzed lat.
  • Żaneta Chełminiak to artystka, która łączy w sobie talenty wokalistki, autorki tekstów, kompozytorki i... biotechnolożki!
  • Do tej pory ukazała się jej EP-ka "Szlus", wydana z zespołem Damn Good Coffee, kilka singli solowych oraz debiutancki album "Chłopaki płaczą".

 

- Jesteś bardzo wesołą kobietą, a mówisz w mediach społecznościowych, że jesteś smutną Panią z biura. Jak to w końcu jest?

- Nie jesteśmy już w biurze. Skończyłam pracę kilkanaście minut temu. Obecnie nie mam zamiaru się smucić, tylko zatracić się w tym, co najlepsze [śmiech].

- Cytujesz Kiza, grubo, chcesz z nim nagrać kawałek?

- Tak. To jest moje marzenie [śmiech]. W tym roku śpiewałam chórki Kizowi. Tego nie było w moim bingo w 2025 roku. A wracając do smutnej pani z biura, to pracuję na etacie.

- W jakiej branży?

- Branża surowców kosmetycznych.

- Mogłabyś być ich ambasadorką?

- Jakby chcieli, to tak [śmiech].

- Czym się wyróżniasz spośród innych polskich wokalistek?

- Odwagą, poczuciem humoru, nie poddaję się, mam dobre piosenki.

- Od samego początku uśmiech nie schodzi Ci z twarzy. Może kariera stand-uperki?

- Zapraszam na moje koncerty. Poza tym, że pięknie śpiewam i mój zespół gra wybitnie dobrze, to pomiędzy piosenkami opowiadam takie głupoty, że każdy wychodzi z moich występów w lepszym nastroju.

- Z kim jeszcze współpracowałaś poza Kizem?

- Z wieloma artystami, ale nie chcę na tym się promować.

- Rzadka postawa.

- Wiem, że będziesz nalegał, żebym Tobie powiedziała, zatem zaczynam wymieniać: Pawbeats Orchestra, Krzysztof Zalewski, Paweł Domagała, Sarsa, Ania Rusowicz, Daria Marx.

Viral w sieci

- Jakie jest Twoje zawodowe marzenie?

- Chciałabym występować na coraz większych scenach i żeby moje piosenki znajdowały się na listach w serwisach streamingowych oraz w playlistach rozgłośni radiowych. Marzy mi się też viral w mediach społecznościowych. Chciałabym żyć wyłącznie z muzyki. Muzyka jest dla mnie najważniejszą rzeczą w życiu.

- Jednak masz stabilną sytuację - masz etat, a muzyka jest Twoją pasją, która w każdej chwili może zamienić w główne źródło zarobku.

- Cieszę się, że mam pracę, bo ona daje mi poczucie bezpieczeństwa, co sprawia, że mogę robić kolejne piosenki. Ale jak widać, nie starcza mi, żeby kupować wyświetlenia na YouTubie [śmiech]. Mam bardzo elastycznych szefów. Jak występowałam i musiałam wziąć urlop, to nie było z tym problemów. Doceniam to, że poszłam na studia i je skończyłam.

- Co studiowałaś?

- Biotechnologię. Poszłam na kierunek niezwiązany z muzyką, licząc się z tym, że coś może pójść nie po mojej myśli.

- Wracając do Twojej pracy, przypuszczam, że nie pracujesz w typowej korporacji.

- To nie jest typowa korporacja. Jest to nie za duża, solidna firma.

- To co tam robisz?

- Jestem handlowcem w dziale sprzedaży.

Wymarzony duet

- Z kim chciałabyś nagrać piosenkę?

- Jeżeli mamy marzyć, to z Beyoncé, no bo z kim innym [śmiech]. Jeżeli chodzi o polski rynek, to Sokół, PRO8L3M, Kaz Bałagane, Natalia Przybysz, Mery Spolsky. Jak widać, każdy z innej bajki.

- Ktoś z głównego nurtu może?

- Myślę o Margaret. Ona jest super. No i oczywiście Sanah. Byłam pod wielkim wrażeniem Edyty Górniak w trakcie jej występu z Pawbeats Orchestrą. Na próbie bardzo się zryczałam, bo nigdy w życiu nie miałam czegoś takiego w słuchawkach. Nie robiłam jej chórków. Górniak śpiewała sama "Kolorowy wiatr". Nigdy nie słyszałam czegoś piękniejszego. Ona śpiewa cudownie.

- I ten rap!

- Uwielbiam. Słucham bardzo dużo rapu. Lubię oldschoolowe klimaty. Moja siostra też słucha rapu.

- Nie spodziewałem się, że powiesz mi, że słuchasz rapu.

- Myślałeś, że czego słucham?

- Ballad. Indie pop, indie rock.

- Mój głos pasuje do rzeczy, które wymieniłeś. I w nich dobrze się czuję. Natomiast to, czego słucham na co dzień, to już co innego.

- Spodnie masz szerokie, więc już masz dobry start. To są dzwony?

- Zgadza się. Siostra mi pożyczyła.

- Młodsza? Starsza?

- Młodsza. Mamy bardzo dobry kontakt ze sobą. Jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami. Mieszkamy razem już trzeci rok w Warszawie. Całe życie mieszkałyśmy razem. Miałyśmy wspólny pokój. Dopiero na studiach się rozdzieliłyśmy. Ja studiowałam w Rzeszowie, a ona w Gdańsku.

- Skąd jesteście?

- Z Kujaw. Z okolic Włocławka, a dokładniej z Topólki.

- Mogłabyś zareklamować ketchup z Włocławka?

- Jasne, że tak! Chociaż dawno już go nie jadłam.

- Dieta?

- Jestem sportowym świrem.

- To jakie sporty uprawiasz?

- Obecnie to żadne. Chociaż niedawno był to kick-boxing.

- To może wkrótce freakfighty?

- Nie! W życiu. Chociaż… zależy, ile by mi zapłacili.

- I taka odpowiedź mi się podoba.

- A, co tam [śmiech]. Zabrałabym moich kolegów, którzy oglądają takie walki. Musiałabym się przygotować, bo nie chciałabym mieć mocno mordy obitej.

- Wracam do muzyki. Twoje kawałki brzmią, jakby były z przełomu lat 90/00.

- To niedobrze, że tak myślisz.

- Dlaczego?

- Bo mamy 2025 rok.

- Obecnie popularne są przeróbki utworów z przełomu lat 90/00, więc…

- No tak... Czyli podobało Ci się?

- Tak.

- To bardzo dobrze [śmiech].

- Patrzę na Ciebie i myślę, że mogłabyś dołączyć do składu Modelek.

- Mogłabym! Zdecydowanie [śmiech]. Widziałam je na żywo, miały bardzo spoko występ.

- Myślałaś o tym, żeby twórczość bardziej korespondowała z Twoją wesołą osobowością?

- Moje kolejne single są bardzo pozytywne. Mam nadzieję, że w tym roku wydam drugą płytę. Ona jest zdecydowanie weselsza.

- Twój instagramowy profil jest bardzo muzyczny. Nie warto postawić na lifestyle?

- Nie, bo ja śpiewam.

- Twoje tatuaże mają konkretne znaczenie?

- Mam wytatuowane m.in. nuty do mojej pierwszej piosenki. Mam różdżkę i tekst z "Harry’ego Pottera", bo jestem wielką fanką tej sagi. Mam trzy smoki z "Gry o tron". Mam symbole postaci z "Avengersów" z uniwersum Marvela. Są też Słońce i Księżyc.

- Zdarza Ci się być introwertyczką?

- Różnie. Lubię posiedzieć sobie sama.

- O czym wtedy myślisz?

- Zazwyczaj o pracy. O tym, co jeszcze trzeba zrobić. A później idę spać [śmiech].

- Co jest największą przeszkodą na rynku muzycznym, żeby się przebić, z Twojej perspektywy?

- Szczerze to nie wiem. Może trochę brak szczęścia jest przeszkodą. Tego mi brakuje. Mówi się, że jest potrzebny talent i szczęście.

- Słyszałem, że tekst do jednej z Twoich piosenek napisał Miodu z zespołu Jamal.

- Tak. Zgadza się. Napisał mi tekst do utworu "Chłopaki płaczą". Tekst jest świetny.

- Jak doszło do tej współpracy?

- Zadzwoniłam do niego. Super nam się rozmawiało i zgodził się napisać słowa do mojej piosenki.

- Jakbyś się opisała najkrócej, jak się da?

- Super w porządku laska.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.08.2025 09:00
Źródło: Tygodnik Solidarność nr 31 / 5 sierpnia