Michał Ossowski: Zadziwiające jest podobieństwo dramatów polskich Grudniów
A Sowieci ‒ mający wtedy wobec trudnej dla siebie sytuacji podczas inwazji na Afganistan własne kłopoty ‒ wcale nie byli do tego tacy chętni, życząc sobie, żeby polscy komuniści poradzili sobie z Polakami własnymi siłami. Z całą pewnością wojskowa junta Jaruzelskiego była przerażona tym, że uosobiona dziesięciomilionową Solidarnością polskość emanowała znów pomimo dziesiątek lat wysiłków, by ją wykorzenić i zadeptać. Paradoksalnie, choć był to czas dramatyczny i krwawy, a musiała także upłynąć dekada beznadziei rządów wojskowej dyktatury, stał się również kamieniem węgielnym dla późniejszego odrodzenia wolnej Polski. ‒ 17 grudnia od samego rana ludzie na rękach, na noszach, na fragmentach jakichś desek wnosili rannych ‒ wspominała niemal po 40 latach tragiczne wydarzenia z grudnia 1970 roku Alina Winiarska, wówczas lekarz przychodni stoczniowej i izby przyjęć Szpitala Miejskiego w Gdyni, co opisuje Ewa Górska w bieżącym numerze "Tygodnika Solidarność".
Zadziwiające jest podobieństwo dramatów polskich Grudniów. Tak jak dramat stanu wojennego położył podwaliny pod przyszły upadek komunizmu, tak fundamentem wybuchu Solidarności, która nie dała się pogrzebać, był wcześniejszy o ponad dekadę Grudzień ’70, o którym również w bieżącym numerze przypominamy. W obu przypadkach był to czas, kiedy Polacy "jedni drugim brzemiona nosili". A na ich krwi dziś ma szansę wyrosnąć nasza duma z ojczyzny i przyszłość naszych dzieci.
Tagi
Komentarze
W Wieruszowie już po raz dziesiąty odbyły się Mistrzostwa Polski w Wyścigach Drezyn Ręcznych

Przed nami 37. edycja Międzynarodowego Wyścigu Kolarskiego Solidarności i Olimpijczyków

Komisja Krajowa NSZZ „S” apeluje do pracodawców, by wycofali się z wypowiedzenia PUZP dla pracowników przemysłu obronnego i lotniczego

Przewodnicząca Forum Związków Zawodowych składa kondolencje po śmierci śp. Henryka Nakoniecznego

Za nami XXIII Forum Prawników Związkowych NSZZ „Solidarność”
