Szukaj
Konto

M. Ossowski, red. nacz. "Tygodnika Solidarność": Na naszych oczach opozycja rozpada się jak domek z kart

06.05.2020 21:23
M. Ossowski, red. nacz. "Tygodnika Solidarność": Na naszych oczach opozycja rozpada się jak domek z kart
Źródło: wikipedia
Komentarzy: 0
„Do pewnych granic zła ideologia i anormalność mogą być dobrą literaturą” – brzmi cytat ze zbioru nowel i felietonów Georga Orwella „I ślepy by dostrzegł”. Sam felieton powstał jako odpowiedź na komentarz czytelnika zamieszczony w lewicowym „Tribune” popierający porwanie przywódców państwa podziemnego zakończone zorganizowaniem pokazowego procesu szesnastu.
Autor wskazywał, że Polacy zostali ukarani za to, że usiłowali zachować niepodległość własnego państwa. Obserwując to, co dzieje się obecnie na polskiej scenie politycznej, mam wrażenie, że "dobra" literatura właśnie się kończy. Na naszych oczach z pozoru przynajmniej zjednoczona w antypisowskim pochodzie opozycja rozpada się jak domek z kart. I nie mam tu na myśli sondaży ani coraz bardziej prawdopodobnej kompromitacji kandydata na prezydenta największej partii opozycyjnej, która jeszcze nie tak dawno w wyborach do europarlamentu potrafiła zjednoczyć wokół siebie całą totalną opozycję. Nie mam też na myśli wolty Jarosława Gowina, co do której wciąż nie możemy być pewni, jakie przyniesie efekty. Te wszystkie z pozoru istotne sprawy w rzeczywistości bledną przy zmieniających się nastrojach społecznych. Przez ponad trzydzieści lat karmiono nas złą ideologią i anormalnością, która zdawała się być dobrą literaturą, w której wielu z nas się zaczytywało, a niektórzy oddali się jej bez reszty. Fundamentem i symbolem tych czasów są w zasadzie wszystkie dzisiejsze partie opozycyjne. Recenzentem epoki jest obecny kryzys wywołany przez COVID-19. W najnowszym wydaniu "Tygodnika Solidarność" piszemy o pokoleniu wychowanym w epoce wolnego rynku, niepamiętającym komunistycznego zniewolenia, konieczności walki o codzienny byt, pewnym siebie, dobrze wykształconym, ceniącym swobodę i elastyczne formy zatrudnienia. Pokoleniu, które wyrastało w przekonaniu zbawiennej siły niewidzialnej ręki rynku, a które dzisiaj wobec rozwijającego się kryzysu coraz częściej zdane jest na pomoc państwa.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.05.2020 21:23