Jan Wróbel: Jesteś Polakiem? A to szkoda...

Trochę z boku tamtego łajania wyskoczył spór o... powstania śląskie. Zaczepiony przez Piotra Semkę Szczepan Twardoch pisał, że "wy" (chodziło o prawicowych polityków i publicystów) "powstań śląskich nie rozumiecie", w sumie uważał święto Wojska Polskiego w Katowicach za zniewagę dla Ślązaków... Dołożył i Bartosz Wieliński: "Z czego Ślązacy mają być dumni? Że dali się podpuścić niemieckim oraz polskim nacjonalistom i ruszyli do bratobójczej walki?". I tak dalej...
"Nie zrozumieliście"
W tamtej dyskusji, podobnie jak w tej wokół dziadków Donalda Tuska, a ostatnio wokół wystawy gdańskiej, powtarza się pewien wyższościowy ton wobec prawicowców: "Nie rozumiecie". To znaczy, coś tam sobie możecie cząstkowo pojmować - Polskę. Ogólnego obrazu ni hu, hu. Wszędzie widzicie tylko Polaka albo zdrajcę, Polaka albo Niemca, Polaka albo komunistę.
Owszem, taka postawa bajkowego patriotyzmu upraszczająca złożone dzieje jednostek i narodów istnieje. Ożywia się - co nawet logiczne - podczas szczególnie efektownych szarż obozu postępowego. I ma prawo budzić śmieszek, kiedy na jakąkolwiek komplikację obrazu "bohaterski Polak vs najeźdźcy" obrońca prostoty w opisie polskich dziejów reaguje tupaniem nogami. I co z tego? Z faktu, że istnieją ludzie kochający naród polski i szczerze wierzący w nieprawdziwy, uproszczony obraz dziejów, wynika tyle, że istnieją tacy ludzie. Nie wynika, że z zasady, jak ktoś intensywnie przeżywa polskie emocje, to nie potrafi widzieć złożoności historycznych spraw. Tak rzeczywistość chcieliby sobie ustawić krytycy "polskiego nacjonalizmu", by ułatwić sobie życie i tłuc swoje opowieści w wiecznej kontrze wobec "polskiej głupoty".
Prosty mebel o ciężkich gabarytach
Zarówno w Gdańsku, jak w Katowicach i w Olsztynie znajdziemy takich miłośników historii regionalnej, którzy w pewnym momencie wyruszają w podróż księżycową. Zmęczeni polskością, zirytowani na los, który przeznaczył im wspólnotę z Europą Wschodnią, tą gorszą, z żytem i łapciami, projektują sobie krainy wyśnione: Pomorze, Warmię, Śląsk... takie inne, niż z podręcznika, fajniejsze. Duchowo bogatsze, bo złożone z wielu warstw. Polak w takich wizjach to prosty mebel o ciężkich gabarytach. Natomiast twórcy narracji o Pomeraniach i Silesiach to salon mebli kunsztownych. Przynajmniej we własnym przekonaniu, którego nie zamierzają porzucić, bo daje im ono tyle samo satysfakcji, ile uczestnikowi demonstracji z plakatem "Ruda wrona orła nie pokona". Wyższość moralna, pewność poglądów, obrona szlachetnych wartości przed zniewagą.
- Komunikat dla mieszkańców Gdańska
- Unikalne zjawisko astronomiczne. Warto się przygotować
- Komunikat dla mieszkańców Łodzi
- Przewodnicząca KRS: min. Żurek zawiesił część kierownictwa sądu. Jaki jest cel takiej decyzji?
- Komunikat dla mieszkańców woj. warmińsko-mazurskiego
- "Mówicie same kłamstwa". Burza w sieci po programie TVN
Komentarze
Nocna zmiana. 34 lata temu pod osłoną nocy odwołano rząd Jana Olszewskiego

Już dzisiaj spektakularne zjawisko na polskim niebie

Tusk zapowiada "marsz patriotów". Zwrócił się do Kaczyńskiego
Tusk nieformalnie "persona non grata" w Waszyngtonie

Polska w światowej czołówce. NBP ma już ponad 613 ton złota

