Szukaj
Konto

Gietrzwałd i walka duchowa

Gietrzwałd i walka duchowa
Źródło: Tygodnik Solidarność | Autor: Krzysztof Karnkowski | Licencja: Tygodnik Solidarność | Kościół w nocy, światła
Miejsca objawień są uznawane przez Kościół za szczególne przestrzenie walki duchowej. Są to miejsca wybrane przez Boga, a – co za tym idzie – znienawidzone przez jego adwersarza.
Co musisz wiedzieć:
  • Gietrzwałd to jedyne w Polsce oficjalnie uznane przez Kościół miejsce objawień maryjnych.
  • Toczy się spór o przyszłość Gietrzwałdu, czego przejawem są kontrowersje wokół planów inwestycyjnych.
  • Zdaniem autorki odrodzenie duchowe Polski powinno opierać się na wartościach głoszonych w orędziu gietrzwałdzkim.

Walka duchowa może manifestować się na płaszczyźnie międzyludzkiej, politycznej, a nawet, zwyczajnie – organizacyjnej. Czy właśnie przez ten pryzmat należałoby interpretować trudności, jakie stały się w ostatnich latach udziałem jedynego oficjalnie uznanego przez Kościół (i jednego z dwunastu na całym świecie) miejsca objawień maryjnych w Polsce?

 

Sanktuarium wolności ducha

Gietrzwałd szykuje się do uroczystych obchodów 150. rocznicy objawień, która przypada w przyszłym roku. Metropolita warmiński arcybiskup Józef Górzyński oraz polskie władze, w tym prezydenci Andrzej Duda i Karol Nawrocki, oficjalnie zaprosili papieża Leona XIV do Gietrzwałdu. Prezydent Karol Nawrocki na audiencji w Watykanie wręczył papieżowi Leonowi XIV wizerunek Matki Bożej Gietrzwałdzkiej, podkreślając, że miejsce to było „sanktuarium wolności ducha” w najtrudniejszych okresach historii Polski.

Pod koniec czerwca br. w Ogrodach Watykańskich została odsłonięta także mozaika Matki Bożej Gietrzwałdzkiej, kopia słynącego łaskami wizerunku Maryi znajdującego się w warmińskim sanktuarium, którego uroczystej koronacji dokonał Prymas Tysiąclecia bł. kard. Stefan Wyszyński przy udziale kard. Karola Wojtyły i bp. Józefa Drzazgi. Wizyta głowy Kościoła w Gietrzwałdzie z pewnością stałaby się wielkim duchowym przeżyciem dla wiernych, a także skierowałaby oczy katolików z całego świata na treść przesłania Matki Bożej zaadresowanego do polskich dziewczynek pod koniec XIX wieku. Nieuchronnie przy tej okazji zostałaby szerzej rozpropagowana historia Polski i kontekst, w jakim Niebo skierowało swoje przesłanie do mieszkańców ziemi. Pojawiłyby się przy tej okazji wątki dotyczące zaborów, germanizacji Polaków, walki z Kościołem katolickim, ale także orędzie nadziei niesione przez Matkę Bożą, Jej apel o nawrócenie, walkę z nałogami, o pokorę i modlitwę różańcową, a także Jej zapewnienie skierowane do naszego narodu:

„Ja zawsze będę z Wami”.

O ile podstawowa treść objawień dotyczy sfery duchowej, o tyle nie sposób Gietrzwałdu nie widzieć także w kontekście politycznym. O „wtrącanie się do polityki” oskarżana była przecież sama Matka Boża, która zdecydowała się przemówić do miejscowych dziewczynek po polsku, mimo iż naszego kraju nie było wówczas na mapach świata. Ewentualna pielgrzymka Leona XIV do miejsca objawień także miałaby konkretny wymiar polityczny, który niekoniecznie będzie odpowiadał chociażby zwolennikom „resetu historycznego” w stosunkach z naszymi sąsiadami. Gietrzwałd to także orędzie o podmiotowości Polski, o jej roli na mapie duchowej Europy oraz o jej duchowej misji. O tym przesłaniu także z chęcią zapomnieliby promotorzy multikulturalizmu, New Age czy moralnego relatywizmu wdrażanego pod maską „nowoczesności”.

Potencjał duchowy Gietrzwałdu dla Polski jest ogromny i wciąż zbyt mało znany. Niesione przez Matkę Bożą orędzie jedności, nadziei, poszukiwania narodowej tożsamości w wymiarze moralnym, a nie jedynie materialnym, rola pokory, modlitwy, cierpliwości i pracy nad sobą zyskało w XXI wieku swoją nową aktualność i może przynieść naszemu narodowi siłę i odrodzenie. Silna, pewna siebie, a jednocześnie posłuszna wobec Stwórcy i odporna na manipulacje Polska to z pewnością duże zagrożenie dla tych, którzy źle jej życzą, lub tych, którzy chcieliby się bogacić jej kosztem.

 

 

W lekkim powiewie

Gietrzwałd już dziś przynosi owoce – nawrócenia, uzdrowienia duchowe i fizyczne, odnowę moralną, ukojenie ciała i duszy. Dzieje się to w wymiarze indywidualnym, ale gra toczy się o rozszerzenie oddziaływania tego miejsca i związanego z nim orędzia na wymiar narodowy, a nawet międzynarodowy. Polsce potrzebne jest nowe Millenium i Gietrzwałd mógłby spełnić taką rolę. Wymaga to jednak nie tylko pokonania rozmaitych przeciwności organizacyjnych, politycznych, ale przede wszystkim – codziennej, zdyscyplinowanej pracy nad sobą każdego, kto chce zmieniać Polskę na lepsze. O tym właśnie mówi gietrzwałdzkie orędzie i być może dlatego jest wciąż zbyt mało znane. Nie ma tu bowiem piorunów, trzęsień ziemi, spektakularnych wizji przyszłości ani teatralnego dramatyzmu. Maryja nawołuje do pokuty i modlitwy różańcowej. Dla współczesnego człowieka żądnego widowiskowych czynów, zaistnienia, bicia rekordów czy budowania własnego ego brzmi to mało atrakcyjnie. Pokusa poszukiwania Boga w ekstremalnych przeżyciach nie jest nowa, została uwieczniona już na kartach Pisma Świętego.

„A oto Pan przechodził. Gwałtowna wichura rozwalająca góry i druzgocąca skały [szła] przed Panem; ale Pan nie był w wichurze. A po wichurze – trzęsienie ziemi: Pan nie był w trzęsieniu ziemi. Po trzęsieniu ziemi powstał ogień: Pan nie był w ogniu. A po tym ogniu – szmer łagodnego powiewu. Kiedy tylko Eliasz go usłyszał, zasłoniwszy twarz płaszczem, wyszedł i stanął przy wejściu do groty. A wtedy rozległ się głos mówiący do niego: «Co ty tu robisz, Eliaszu?»”

– czytamy w Księdze Królewskiej.

„W lekkim powiewie przychodzisz do mnie, Panie”

– opisuje spotkanie Boga z Eliaszem współczesna piosenka religijna. Taki właśnie jest Gietrzwałd – cichy. A jednocześnie właśnie w tej ciszy dzieją się cuda. Jak w Kantyku Maryi, którego słowa głoszą:

„Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim.
Bo wejrzał na uniżenie swojej Służebnicy. Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia,
Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, a Jego imię jest święte.
Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie nad tymi, którzy się Go boją.
Okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich.
Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych.
Głodnych nasycił dobrami, a bogatych z niczym odprawił.
Ujął się za swoim sługą, Izraelem, pomny na swe miłosierdzie,
Jak obiecał naszym ojcom, Abrahamowi i jego potomstwu na wieki”.

 

Nowe Millenium

Gietrzwałd to miejsce, w którym Dawid zwycięża z Goliatem. Skromni, zwykli ludzie stanęli tu do walki z wielkim niemieckim koncernem Lidla, który zapragnął właśnie tu, kilkaset metrów od miejsca objawień, wybudować wielki magazyn odpadów, do którego miałyby być zwożone śmieci – w tym te niebezpieczne, typu zużyte baterie – z całej tej części Europy. Powstał wówczas społeczny Komitet Obrony Gietrzwałdu, dzięki którego działalności udało się tę absurdalną inicjatywę zatrzymać. Nie znaczy to jednak, że ataki na Gietrzwałd ustały. Nadal istnieją plany przekształcenia tego miejsca w strefę przemysłową (o powierzchni 250 hektarów!), w czym niestety biorą udział lokalne władze, przeciwko oburzonym mieszkańcom. W grę wchodzą potężne fundusze unijne, a inwestorzy prywatni dążą do stworzenia na tym terenie farm fotowoltaicznych.

Zatrzymać tego typu pomysły mogłoby wpisanie układu urbanistycznego wsi Gietrzwałd do rejestru zabytków, o co apeluje Stowarzyszenie Warmiaków zbierające podpisy pod tą inicjatywą. Podkreślają oni jednocześnie, że nie oznacza to, że mieszkańcy nie będą mogli rozbudowywać swoich gospodarstw. Tłumaczą, iż chodzi tu jedynie o ochronę gietrzwałdzkiego krajobrazu oraz o zablokowanie możliwości powstania na tym terenie wielkiego „hubu przemysłowego”. Mieszkańcy Gietrzwałdu wystosowali także w tym toku do najwyższych władz państwowych i kościelnych petycję z prośbą o ustanowienie tego miejsca „narodowym sanktuarium”.

– Gietrzwałd równa się Polska. Choćby było nas niewielu, to z Bożą pomocą zwyciężymy. Pielgrzymujemy do Gietrzwałdu do Matki Bożej Pani Gietrzwałdzkiej Królowej Polski z zawołaniem św. Michała Archanioła: „Któż jak Bóg”

– zaznacza jeden z obrońców Gietrzwałdu dr Jerzy Krawczyk. Z kolei dr Kazimierz Krawczyk z własnych pieniędzy wybudował Muzeum Objawień i Różańca Świętego w Gietrzwałdzie, które propaguje treść objawień, a także gromadzi ludzi chętnych do odmawiania nieustającego Różańca w intencji ojczyzny (zapisać można się na stronie muzeumgietrzwald.pl).

Gietrzwałd to kolejny ważny przystanek na duchowej mapie Polski i kontynuacja maryjnego dziedzictwa duchowego, któremu wierni byli prymasi: August Hlond, Stefan Wyszyński, a także papież św. Jan Paweł II, który całkowite oddanie Matce Bożej zawarł w swoim zawołaniu biskupim i papieskim „Totus Tuus”.

– Zwycięstwo, gdy przyjdzie, przyjdzie przez Maryję

– powiedział Prymas Polski kard. August Hlond na łożu śmierci w 1948 roku. Były to słowa prorocze. Kościół pozostał przestrzenią wolności mimo komunistycznego zniewolenia właśnie dzięki zorganizowanym przez Prymasa Wyszyńskiego obchodom Milenium Chrztu Polski oraz peregrynacji Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej po Polsce. Te przeżycia zasiały w wielu duszach ziarna, z których po pewnym czasie wykiełkowała Solidarność.

„Po owocach ich poznacie”

– mówią słowa Pisma Świętego. Doświadczenie solidarnościowe pokazuje jasno, że oparcie wspólnoty na wartościach i pokojowy charakter przemian społecznych to modus operandi przynoszący najlepsze owoce dla naszej ojczyzny. Warto, abyśmy spojrzeli przez ten pryzmat na orędzie gietrzwałdzkie i nie zmarnowali szansy na „nowe Milenium”.

[Sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzi od redakcji]

Komentarzy: 0
Data publikacji: 12.07.2026 18:30
Źródło: Tygodnik Solidarność nr. 27/2026, oprac. Ludwik Pęzioł