Szukaj
Konto

[Felieton „TS”] Waldemar Biniecki: Marzenia o Wielkiej Polsce

08.11.2022 22:00
[Felieton „TS”] Waldemar Biniecki: Marzenia o Wielkiej Polsce
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
Z wielką nadzieją oczekuję zakupu książki Rafała Ziemkiewicza pt. „Wielka Polska” tutaj, za wielką wodą. Pojawiające się jednak publikacje największych polskich geopolityków lub uznanych publicystów skupiają się tylko na analizie doraźnej, powstałej po 2015 roku.

W tych "profesjonalnych" wizjach nie biorą oni pod uwagę ważnego faktu, że podmiotem ich rozważań są Polacy znad Wisły. A przecież 20 milionów polskiej diaspory żyje poza granicami Polski. Ponad 100 lat temu Roman Dmowski w książce "Myśli nowoczesnego Polaka" zdefiniował Pax Polonica w prosty, lapidarny sposób: "Każdy ma obowiązek być czynnym obywatelem, znającym stan spraw politycznych swego kraju i wpływającym na ich bieg w miarę sił swoich. I wszyscy są za bieg tych spraw odpowiedzialni. […] Jestem Polakiem - więc mam obowiązki polskie". W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych dziewiętnastego wieku wśród wychodźstwa polskiego w Stanach Zjednoczonych rodzi się świadomość wartości wspólnego działania. Rodzą się podwaliny rozumienia polskiej racji stanu. Wokół tej myśli wybrzmiewały podobne pomysły, dekadę wcześniej w Milwaukee w Wisconsin redaktor naczelny "Kuryera Polskiego" Michał Kruszka w pierwszym numerze pierwszej gazety codziennej w Stanach Zjednoczonych przedstawił misję swojego medium: "«Kuryer Polski» to jedyna gazeta polska w Ameryce poświęcona interesom polskim w Stanach Zjednoczonych…".

Wszystkie te organizacje miały w swoich założeniach dążenie do zdobycia niepodległości i wolności Polski drogą pomocy materialnej i drogą walki orężnej. Myśl tę wypowiedział głośno prezes Związku Narodowego Polskiego Marian Stęczyński na kongresie w Waszyngtonie w maju 1910 roku. Została ona zapisana w formie wniosku i uchwalona jednomyślnie w takim brzmieniu: "My, Polacy, mamy prawo do bytu samodzielnego narodowego i uważamy za swój święty obowiązek dążyć do osiągnięcia niepodległości politycznej naszej ojczyzny". W 1917 roku mistrz Ignacy Paderewski przedstawił prezydentowi Woodrowowi Wilsonowi memorandum w sprawie Polski wypracowane w latach poprzednich przez emigracyjnych intelektualistów. Tutaj w 1969 roku prof. Marian Kamil Dziewanowski napisał zupełnie nieznaną w Polsce książkę pt. "Józef Piłsudski, Europejski Federalista, 1918-1922" wydaną po angielsku przez Hoover Institution Press na Uniwersytecie Stanforda, w której przedstawia amerykańskim elitom ideę Międzymorza. Edmund Banasikowski jest autorem dokumentalnej książki pt. "Na zew ziemi wileńskiej" (1990 rok). To właśnie w tej książce Edmund Banasikowski jako pierwszy wspomina legendarną sanitariuszkę "Inkę" - Danutę Siedzikównę - oraz wprowadza pojęcie "żołnierze niezłomni". Związek Pisarzy Polskich na Obczyźnie w roku 1989 wyróżnił go swoją nagrodą. To tutaj, za oceanem w 2008 roku prof. Anna Cienciała wydaje pierwszą w USA książkę zatytułowaną: "Katyń: A Crime Without Punishment". Aby mówić o Wielkiej Polsce, nie można zostawić w tyle 20 milionów obywateli, którzy czują się Polakami i przez ostatnie 100 lat bezkrytycznie i bezwarunkowo wspierali naród i państwo polskie. Najwyższy czas, aby polskie elity wyzwoliły się z oparów magdalenkowego układu o niewłączaniu polskiej diaspory w polski krwioobieg. Polska powinna oddychać dwoma płucami: Polakami znad Wisły i polską diasporą.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 08.11.2022 22:00
Źródło: „Tygodnik Solidarność”