[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Filary czerwonej propagandy
![[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Filary czerwonej propagandy](https://tysol.pl/storage/files/2026/2/28/dc6063b0-e2da-4055-a3ab-e87affe38f25/165964866874901cb7aafa77bfa3e90a.jpg?p=article_hero_mobile)
Martyka był lektorem i reżyserem audycji propagandowych w Polskim Radiu, w tym najsłynniejszej: "Fala ’49". Ponadto pracował w Ministerstwie Kultury i Sztuki, gdzie pełnił m.in. funkcję dyrektora Departamentu Teatrów. W "Pięknych dwudziestoletnich" Marek Hłasko określił go jako trzeciorzędnego aktorzynę i bydlę. Zginął 9 września 1951 roku w swoim mieszkaniu z rąk antykomunistycznego podziemia.
Na śmierć Martyki Wanda Odolska w "Trybunie Ludu" napisała: "Zastrzelili Stefana Martykę. Udało się. Udało się dlatego, że my wszyscy od sześciu lat przywykliśmy żyć w klimacie praworządności, bezpieczeństwa i spokoju. […] Napad był ordynarnym zamachem bandyckim. Głos Stefana Martyki na radiowej "Fali ’49" niósł daleko w eter prawdę. Twardo i ostro Stefan Martyka wypowiadał każde słowo, w które wierzył. Słowa oburzenia o trupach koreańskich dzieci, o nieszczęsnym Murzynie Mac Ghee, słowa gniewu, gdy wymieniał z imienia i nazwiska morderców gestapowskich przywracanych do łask i zapraszanych do sztabów anglo-amerykańskich".
Wanda Odolska, tak jak Stefan Martyka, sączyła Polakom kłamstwa w najgorszym stalinowskim wydaniu. "To dzięki Stalinowi Polak z powrotem kocha kwiaty, spokojnie pracuje i wierzy w trwałość pokoju" - głosiła we wspomnianej audycji "Fala ’49". Martyka razem z Odolską zachwycali się komunistami i utrwalaną przez nich władzą "ludową", piętnowali "imperialistów" i rodzimych "bandytów". Chyba najbardziej haniebne było usprawiedliwianie procesów AK-owców, z których Odolska pisała lizusowskie wobec sądowych morderców sprawozdania. W 1953 roku razem z Wisławą Szymborską i innymi służalczymi literatami opluwała sądzonych w pokazowym procesie tzw. kurii krakowskiej oskarżonych o szpiegostwo na rzecz USA.
Po śmierci Martyki Wanda Odolska tak przestraszyła się głoszonej przez siebie "prawdy", że poprosiła Bolesława Bieruta o ochronę UB. Czterej "zamachowcy-bandyci" Martyki szybko zostali nazwani faszystami, anglosaskimi agentami związanymi z Ośrodkiem Informacyjnym Ambasady USA. Tak naprawdę byli młodymi antykomunistami walczącymi z sowieckim kłamstwem. Po krótkim procesie sąd skazał ich 22 września 1952 roku na karę śmierci. 13 maja 1953 roku sowieckim strzałem w tył głowy zamordował ich kat w więzieniu na Rakowieckiej. Po śmierci Stalina Wanda Odolska łkała: "Tego bólu nie można wypłakać. Tej straty nie można wymierzyć niczym". Łkała też Wisława Szymborska. Odolska zmarła pod koniec lat 60. Dla chętnych udziału w jej pogrzebie pod rozgłośnię radiową na Malczewskiego w Warszawie podstawiono autokar. Odjechał pusty. Noblistkę Szymborską w 2012 roku na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie żegnały tłumy.
Tagi
Rosja wysyła sygnał na Ukrainę. Chodzi o Polaków

Nowy dziennikarz dołącza do Kanału Zero

Znany dziennikarz po 13 latach odchodzi z Polskiego Radia. Szokujące kulisy
Dyrektor Amerykańskiego Instytutu Dyplomacji i Praw Człowieka: unijna propaganda kupuje dziennikarzy


