[Tylko u nas] Pomponika dla Tysol.pl: "Nie dzielmy słuchaczy"
14.08.2019 21:50
![[Tylko u nas] Pomponika dla Tysol.pl: "Nie dzielmy słuchaczy"](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/4e8f0f68-dc79-4473-8643-a4f044903ecf/35772.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Jesteśmy szczerzy, w tym co robimy. Nie potrzebujemy zwrotu o 180 stopni. W większość kompozycje i pomysły na piosenki należą do Qinke. Jedziemy samochodem i nagle do głowy przychodzi jej pomysł na piosenkę i mówi, że musi coś stworzyć. Staramy się, żeby Łucja była odpowiedzialna za wszystko. Wkrótce będziemy występować z perkusistą. Ale fakt masz rację, nasze kompozycje uspokajają – mówi zespół Pomponika w rozmowie z Bartoszem Boruciakiem.
- Jesteście duetem w życiu prywatnym i zawodowym, jak się poznaliście?
- Qinke odwiedzała Polskę. Uczestniczyła w kursie dla kompozytorów zorganizowanym w Radziejowicach pod Warszawą. I tak się poznaliśmy. Później zaczęliśmy tworzyć muzykę i założyliśmy zespół electro-popowy.
- Najpierw była miłość czy zespół?
- Miłość.
- Gitara basowa jest kluczowym instrumentem w waszej twórczości. Skąd ten wybór?
- Najważniejszym instrumentem jest wokal Qinke. Piotrek był w szkole muzycznej i musiał grać, to co miał zapisane w nutach. Nie było możliwości improwizacji i tworzenia. Gitara basowa ma tylko cztery struny i od razu zaczynasz bawić się dźwiękami.
- Basówka ogranicza czy rozwija?
- Gitara basowa nie ogranicza. Basówka nie zawsze będzie pasowała do wszystkich utworów. Stąd uwielbiamy syntezatory. Wszystko zależy od okoliczności scenicznych i realizatorskich.

- Duetów elektronicznych na rynku muzycznym jest bardzo dużo. Czym chcecie się wyróżnić spośród nich?
- Chęć tworzenia. Otwarcie się na różnych słuchaczy. Nie mamy grupy docelowej. Nie chcemy nikogo naśladować.
- W waszej muzyce jest dużo spokoju i melancholii. Może zwrot o 180 stopni?
- Jesteśmy szczerzy, w tym co robimy. Nie potrzebujemy zwrotu o 180 stopni. W większość kompozycje i pomysły na piosenki należą do Qinke. Jedziemy samochodem i nagle do głowy przychodzi jej pomysł na piosenkę i mówi, że musi coś stworzyć. Staramy się, żeby Łucja była odpowiedzialna za wszystko. Wkrótce będziemy występować z perkusistą. Ale fakt masz rację, nasze kompozycje uspokajają.
- Jak ludzie bawią się na waszych koncertach, bo chyba nie jest łatwo zatańczyć przy waszych dźwiękach?
-Chcemy, żeby słuchacze przeżywali emocje, słuchając naszych utworów. Przy Pomponice dobrze się jest kołysać. Klasycznych tańców jak walc i tango nie gramy, ale trochę disco nie zaszkodzi.
- Chcecie zwojować polskie festiwale muzyczne czy wasza oferta koncertowa idzie w innym kierunku?
- Graliśmy na festiwalu w Chinach. Było super, w Polsce również super. Nie mamy określonego kierunku. Mamy piosenki głównie z tekstem angielskim. Zdarzają się również z chińskim i polskim.

- A tam jak jesteście odbierani?
- Bardzo dobrze. Qinke ma jeszcze wielu fanów w Chinach. Wydaje mi się, że na świecie jest duża grupa niezidentyfikowanych, potencjalnych słuchaczy Pomponiki.
- Wasze brzmienie kojarzy mi się głównie z dużymi miastami, mieszkańcy wsi i małych miast również mogą coś znaleźć w Pomponice?
- Gdybym był traktorzystą i słuchał naszej muzyki, to efekt mógłby być zaskakujący. Pewnie część pola byłaby nietknięta, a część zupełnie zaorana . A jakiej muzyki słuchają traktorzysta na co dzień w Polsce? (śmiech)
- Po ciężkim dniu na polu… włączy Pomponikę (śmiech)
- (śmiech). Wszystko zależy od wrażliwości. Nie dzielmy słuchaczy (śmiech).
Rozmawiał: Bartosz Boruciak
- Qinke odwiedzała Polskę. Uczestniczyła w kursie dla kompozytorów zorganizowanym w Radziejowicach pod Warszawą. I tak się poznaliśmy. Później zaczęliśmy tworzyć muzykę i założyliśmy zespół electro-popowy.
- Najpierw była miłość czy zespół?
- Miłość.
- Gitara basowa jest kluczowym instrumentem w waszej twórczości. Skąd ten wybór?
- Najważniejszym instrumentem jest wokal Qinke. Piotrek był w szkole muzycznej i musiał grać, to co miał zapisane w nutach. Nie było możliwości improwizacji i tworzenia. Gitara basowa ma tylko cztery struny i od razu zaczynasz bawić się dźwiękami.
- Basówka ogranicza czy rozwija?
- Gitara basowa nie ogranicza. Basówka nie zawsze będzie pasowała do wszystkich utworów. Stąd uwielbiamy syntezatory. Wszystko zależy od okoliczności scenicznych i realizatorskich.

- Duetów elektronicznych na rynku muzycznym jest bardzo dużo. Czym chcecie się wyróżnić spośród nich?
- Chęć tworzenia. Otwarcie się na różnych słuchaczy. Nie mamy grupy docelowej. Nie chcemy nikogo naśladować.
- W waszej muzyce jest dużo spokoju i melancholii. Może zwrot o 180 stopni?
- Jesteśmy szczerzy, w tym co robimy. Nie potrzebujemy zwrotu o 180 stopni. W większość kompozycje i pomysły na piosenki należą do Qinke. Jedziemy samochodem i nagle do głowy przychodzi jej pomysł na piosenkę i mówi, że musi coś stworzyć. Staramy się, żeby Łucja była odpowiedzialna za wszystko. Wkrótce będziemy występować z perkusistą. Ale fakt masz rację, nasze kompozycje uspokajają.
- Jak ludzie bawią się na waszych koncertach, bo chyba nie jest łatwo zatańczyć przy waszych dźwiękach?
-Chcemy, żeby słuchacze przeżywali emocje, słuchając naszych utworów. Przy Pomponice dobrze się jest kołysać. Klasycznych tańców jak walc i tango nie gramy, ale trochę disco nie zaszkodzi.
- Chcecie zwojować polskie festiwale muzyczne czy wasza oferta koncertowa idzie w innym kierunku?
- Graliśmy na festiwalu w Chinach. Było super, w Polsce również super. Nie mamy określonego kierunku. Mamy piosenki głównie z tekstem angielskim. Zdarzają się również z chińskim i polskim.

- A tam jak jesteście odbierani?
- Bardzo dobrze. Qinke ma jeszcze wielu fanów w Chinach. Wydaje mi się, że na świecie jest duża grupa niezidentyfikowanych, potencjalnych słuchaczy Pomponiki.
- Wasze brzmienie kojarzy mi się głównie z dużymi miastami, mieszkańcy wsi i małych miast również mogą coś znaleźć w Pomponice?
- Gdybym był traktorzystą i słuchał naszej muzyki, to efekt mógłby być zaskakujący. Pewnie część pola byłaby nietknięta, a część zupełnie zaorana . A jakiej muzyki słuchają traktorzysta na co dzień w Polsce? (śmiech)
- Po ciężkim dniu na polu… włączy Pomponikę (śmiech)
- (śmiech). Wszystko zależy od wrażliwości. Nie dzielmy słuchaczy (śmiech).
Rozmawiał: Bartosz Boruciak

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.08.2019 21:50
Jest decyzja sądu: Polska musi wypłacić miliardy Pfizerowi
01.04.2026 14:07
Krytyka USA wobec krajów NATO. Jest komentarz Pałacu Prezydenckiego
01.04.2026 09:23

Komentarzy: 0
– Jeśli nasz sojusznik zza wielkiej wody chce europejskiej pomocy, to minimalny szacunek wymagałby, by konsultować te sprawy wcześniej, a nie wtedy, kiedy pojawiają się problemy – powiedział w rozmowie z Radiem ZET szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz, komentując ostre słowa ws. NATO, jakie padają ze strony administracji Donalda Trumpa.
Czytaj więcej
„TSUE nie tylko przesuwa granice ingerencji w prawo państw UE, on je wręcz likwiduje”
30.03.2026 09:46
"Razem dla Polski i Polaków". Solidarność organizuje manifestację w Nowym Sączu
30.03.2026 08:41

Komentarzy: 0
- Zwracamy się o pełną mobilizację i zaangażowanie. Razem zróbmy to jak należy, profesjonalnie. Członek Związku a przede wszystkim działacz każdego szczebla ma nie tylko prawa ale również obowiązki, które są zapisane w Statucie NSZZ „Solidarność”. Zachęcajmy innych, ale przede wszystkim dajmy przykład własną postawą. Wstańmy z kanapy! Walczmy o Polskę! - apelują związkowcy z Solidarności.
Czytaj więcej
Prezydent Nawrocki: Rosja nie broni konserwatyzmu; reprezentuje korupcję i przemoc
29.03.2026 06:46

Komentarzy: 0
Rosja nie broni konserwatyzmu, lecz reprezentuje korupcję i przemoc - oświadczył w sobotę na konferencji konserwatystów CPAC w Teksasie prezydent RP Karol Nawrocki. Dodał, że prezydent Donald Trump jest prawdziwym przyjacielem Polski. Zwrócił też uwagę na znaczenie NATO.
Czytaj więcej

