"Cienie" - nieustanny ciężar w żołądku
06.04.2017 12:31

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Nazwanie Thomasa Kruithofa Kafką kina początków XXI w. tuż po jego debiucie to nazbyt śmiała ocena, ale bez wątpienia obcujemy z twórcą o znakomitym warsztacie, czującym kino i niezwykle inteligentnym.
Mówiąc o kinie współczesnym, filmy dzieli się często na ambitne, artystyczne i na rozrywkowe. Tym pierwszym zarzuca się, że są zbyt hermetyczne, czasem wręcz nudne. I niejednokrotnie tak bywa. Nie lada sztuką jest połączenie atrakcyjności z niebanalnym przesłaniem. Trzeba przyznać, że filmowcom francuskim sztuka ta nie jest obca. Znakomitym przykładem może być debiut niemal nieznanego Thomasa Kruithofa: "Cienie". Polski tytuł wydaje się zresztą niezbyt szczęśliwie dobrany - sugeruje powiązania z horrorem lub z tzw. kinem poetyckim; oryginalny - "Mechanizm cienia" ("La mecanique de l’ombre") - i brzmi lepiej, i trafniej oddaje treść tego frapującego dzieła.
"Cienie" to historia Duvala, mężczyzny w średnim wieku (Cluzet), prawdopodobnie między pięćdziesiątką a sześćdziesiątką, urzędnika, który w nie do końca jasnych okolicznościach traci zatrudnienie; nowe zaś zdobywa w zgoła niecodziennych: tajemniczy telefon od nieznanego człowieka, który przedstawia się jako Clément (Podalydès), spotkanie z nim, wreszcie sama propozycja: maszynowe stenografowanie ("nie ufam technologii cyfrowej") nagranych rozmów telefonicznych nieznanych Duvalowi ludzi, w całkowitej dyskrecji, za - bagatela - 1500 euro tygodniowo. Dość szybko Duval orientuje się, że został wciągnięty w skomplikowaną grę - niebezpieczną i dwuznaczną moralnie. Tu Kruithof zaczyna snuć opowieść z pogranicza filmu sensacyjnego, thrillera politycznego, dramatu społecznego, psychologicznego i moralitetu.
Trzeba przyznać, że reżyser i jego współscenarzysta Yann Gozlan budują swą opowieść z wielką precyzją i wyczuciem nastroju. Miarowo potęgują dziwność, kreują ją poprzez scenografię (sterylne i modernistyczne wnętrza biur w Défense, odrapane ściany i pustka mieszkania, w którym pracuje bohater), oświetlenie (zimne, nieco przymglone), poprzez tajemniczość obowiązków Duvala i dodatkowych wymagań Clémenta wobec niego, a także wyrazistą, wręcz agresywną muzyką Gregoire’a Augera, przypominającą ścieżki dźwiękowe dzieł wielkiego Hitchcocka. Dziwność ta niemal niepostrzeżenie zaczyna pulsować napięciem, wreszcie wkrada się w nie groza. Zagrożenie, początkowo niejasno sugerowane, staje się realne, namacalne. Twarz i sylwetka Cluzeta, z jego zwyczajnością i bezradnością, kontrastują z wewnętrzną mocą, pewnością siebie i pychą bijącą z grającego jego pracodawcę Podalydèsa, brutalnością jego obstawy czy autorytetem (?) władzy inspektora Labarthe’a (Sami Bouajila). Nie dziwi, że głównym doznaniem głównego bohatera, tak podobnego do większości z nas, jest "nieustanny ciężar w żołądku", "strach przed czymś, co ma się wydarzyć". A jest czego się bać.
Paweł Gabryś-Kurowski
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (14/2017) dostępnym także w wersji cyfrowej tutaj.
"Cienie" to historia Duvala, mężczyzny w średnim wieku (Cluzet), prawdopodobnie między pięćdziesiątką a sześćdziesiątką, urzędnika, który w nie do końca jasnych okolicznościach traci zatrudnienie; nowe zaś zdobywa w zgoła niecodziennych: tajemniczy telefon od nieznanego człowieka, który przedstawia się jako Clément (Podalydès), spotkanie z nim, wreszcie sama propozycja: maszynowe stenografowanie ("nie ufam technologii cyfrowej") nagranych rozmów telefonicznych nieznanych Duvalowi ludzi, w całkowitej dyskrecji, za - bagatela - 1500 euro tygodniowo. Dość szybko Duval orientuje się, że został wciągnięty w skomplikowaną grę - niebezpieczną i dwuznaczną moralnie. Tu Kruithof zaczyna snuć opowieść z pogranicza filmu sensacyjnego, thrillera politycznego, dramatu społecznego, psychologicznego i moralitetu.
Trzeba przyznać, że reżyser i jego współscenarzysta Yann Gozlan budują swą opowieść z wielką precyzją i wyczuciem nastroju. Miarowo potęgują dziwność, kreują ją poprzez scenografię (sterylne i modernistyczne wnętrza biur w Défense, odrapane ściany i pustka mieszkania, w którym pracuje bohater), oświetlenie (zimne, nieco przymglone), poprzez tajemniczość obowiązków Duvala i dodatkowych wymagań Clémenta wobec niego, a także wyrazistą, wręcz agresywną muzyką Gregoire’a Augera, przypominającą ścieżki dźwiękowe dzieł wielkiego Hitchcocka. Dziwność ta niemal niepostrzeżenie zaczyna pulsować napięciem, wreszcie wkrada się w nie groza. Zagrożenie, początkowo niejasno sugerowane, staje się realne, namacalne. Twarz i sylwetka Cluzeta, z jego zwyczajnością i bezradnością, kontrastują z wewnętrzną mocą, pewnością siebie i pychą bijącą z grającego jego pracodawcę Podalydèsa, brutalnością jego obstawy czy autorytetem (?) władzy inspektora Labarthe’a (Sami Bouajila). Nie dziwi, że głównym doznaniem głównego bohatera, tak podobnego do większości z nas, jest "nieustanny ciężar w żołądku", "strach przed czymś, co ma się wydarzyć". A jest czego się bać.
Paweł Gabryś-Kurowski
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (14/2017) dostępnym także w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.04.2017 12:31
Pałac Buckingham: Księżna straciła honorowy tytuł po latach
27.03.2026 15:51
Standard współczesnego domu. Dlaczego stabilne łącze jest dziś ważniejsze niż kiedykolwiek?
27.03.2026 13:29

Komentarzy: 0
Współczesny dom to już nie tylko miejsce odpoczynku. To często jednocześnie biuro, sala do nauki, centrum rozrywki i przestrzeń, w której działa coraz więcej urządzeń podłączonych do sieci. Nic więc dziwnego, że stabilne łącze przestało być wygodnym dodatkiem, a stało się jednym z podstawowych elementów codziennego komfortu. W Polsce dostęp do internetu ma już ponad 90% gospodarstw domowych, a prawie 85% osób korzysta z sieci każdego dnia lub prawie codziennie.
Czytaj więcej
Jak dobrać zestaw LEGO do wieku dziecka i jego zainteresowań?
05.03.2026 15:05

Komentarzy: 0
Rynek zabawek, a zwłaszcza fascynujący świat klocków LEGO, oferuje obecnie przytłaczającą liczbę zestawów, co może być źródłem niepewności dla wielu rodziców i opiekunów. Wybór idealnego prezentu dla dziecka nie powinien być ograniczony wyłącznie przez cenę czy rozmiar pudełka; kluczowe jest trafne połączenie etapu rozwojowego malucha z jego unikalną osobowością i rozwijającymi się pasjami. Zrozumienie tej synergii pozwoli wybrać zestaw klocków LEGO, który nie tylko sprawi radość, ale także wesprze wszechstronny rozwój. Ten artykuł stanowi praktyczny przewodnik, który pomoże Ci podjąć świadomą decyzję i podarować dziecku coś więcej niż tylko zabawkę – podarować mu inspirację i okazję do nauki przez zabawę.
Czytaj więcej
Musical z wykorzystaniem sztucznej inteligencji
20.02.2026 12:07

Komentarzy: 0
W Gdańsku rusza kolejny etap pionierskiego projektu muzycznego autorstwa Fundacji Kultury WOBEC – oficjalna strona fundacji – organizacji prowadzonej przez artystę i publicystę Piotra Kotlarza. W Gdańskim Towarzystwie Przyjaciół Sztuki przedstawiono plany realizacji multimedialnego musicalu „Walka pokoleń”, przygotowywanego w dużej mierze dzięki narzędziom sztucznej inteligencji. Projekt wpisuje się w nurt współczesnej produkcji muzycznej łączącej tradycyjne formy artystyczne z cyfrową technologią oraz twórczą innowacją.
Czytaj więcej
Pojedynek – historia zapomniana, a dziś niezwykle aktualna. Polski film wojenny, który trzeba zobaczyć
13.02.2026 11:29

Komentarzy: 0
Już 27 lutego 2026 do kin wchodzi poruszający thriller historyczny „Pojedynek”, w którym reżyser Łukasz Palkowski („Bogowie, Najlepszy”) opowiada mało znaną, lecz kluczową część historii Polski po 17 września 1939 roku. Film powstał na podstawie autentycznych wydarzeń – losy polskich oficerów i przedstawicieli elity, uwięzionych przez NKWD, zostają przedstawione jako opowieść o honorze, oporze i psychologicznym starciu całych światów.
Czytaj więcej
